“Mam nadzieję, że się mylę, ale nadchodzi wojna” – powiedział dowódca amerykańskiej piechoty morskiej gen. Robert Neller

Dowódca amerykańskiej piechoty morskiej (US Marines) generał Robert Neller, podczas wizytowania oddziałów marinsów w Norwegii powiedział żołnierzom, że nadciąga wojna, zachęcał ich aby byli przygotowani.

Mam nadzieję, że się mylę, ale nadchodzi wojna.

– powiedział Neller do swoich Marinsów

Generał mówił, że sama obecność żołnierzy w Norwegii to walka, walka informacyjna, walka polityczna.

Generał wskazał Rosję i Pacyfik jako obszar przyszłego, jednego wielkiego konfliktu.

Wizyta Nellera odbyła się z uwagi na napięcia pomiędzy Rosją, a sojusznikami NATO. Rosja ostrzegła w czerwcu Norwegię, że obecność amerykańskich żołnierzy może zaszkodzić relacjom dwustronnym z Rosją.

Żołnierze Marines stacjonują w Norwegii po to aby wzmocnić więzi z europejskimi sojusznikami NATO i ćwiczyć w warunkach zimowych.

Generał Neller wskazał, że USA obecnie mogą się skupić, po latach walk na Bliskim Wschodzie, na Europie Wschodniej. Jest to konieczne z uwagi na konflikty wywoływane przez Rosję z Ukrainą i Gruzją.

(źródło thehill.com)

Ten facet wygląda na twardo stąpającego po ziemi twardziela z piechoty morskiej… Obawiam się, że on ma rację. Jestem pewny, że pan generał wie więcej i widzi dalej niż nam się to może wydawać. Jego słów absolutnie nie można lekceważyć, albo pomyśleć, że to takie pohukiwanie w okolicach granic Rosji.

W Polsce, pośród Polaków lubujących się w stanie świętego spokoju, ta wiadomość oczywiście nie będzie popularna, a największe serwisy informacyjne nie będą zaprzątały nam głowy słowami jakiegoś amerykańskiego generała. Budujemy przyjazne stosunki gospodarcze z Chinami, toczymy spór z Europą o art. 7, nie ma co sobie zaprzątać głowy takimi informacjami – myślą Polacy hodowani w świętym spokoju, zasiłkach socjalnych i budowie centralnego portu komunikacyjnego przez polskich tzw. polityków.

Wielcy tego świata przygotowują się do starcia, przygotowują sojusze, obliczają na kogo można liczyć w starciu, a kto okaże się słabym ogniwem. Rosja to oczywiście nasz odwieczny wróg i nigdy nie będzie nam z nimi po drodze. Z Chinami nie było nam dane graniczyć, ale to komunistyczny kraj, a każdy komunizm to instytucjonalne uosobienie zła, chociażby miało w sobie elementu wolnego rynku i świeciło się neonami jak w wolnym świecie. Obracając się twarzą do tego sporu za plecami mamy innego odwiecznego wroga – Niemcy. Nie jest dobrze…

Moim zdaniem w Polsce toczy się intensywna walka o wybicie Polski z pozycji sojusznika USA w Europie. Chodzi o takie ułożenie naszych spraw, że będzie wyglądało, iż sojusz jest nienaruszony, tego zaś już nie będzie. Prezydent Donald Trump kilka dni temu ogłosił narodową strategię bezpieczeństwa, która jest także komunikatem do sojuszników. W tej strategii Prezydent USA ogłasza w jaki sposób zamierza prowadzić swoją politykę bezpieczeństwa. W tej strategii wskazano Chiny i Rosję jako obecnie główne zagrożenia interesów USA. Z analizy strategii jednoznacznie wynika, że nie można być stronnikiem gospodarczym komunistycznych Chin i Rosji – uczestniczyć w budowie antyamerykańskiej inwestycji Pasa i Szklaku, będąc jednocześnie sojusznikiem USA. Żadne zaklinanie rzeczywistości napalonych na chińskie pieniądze socjalistycznych oszołomów, nie pomoże. Nie da się i koniec!

Moim zdaniem ta walka toczy się wewnątrz PiS. Moja ocena jest taka, że towarzysz premier razem z prezydentem są, delikatnie sprawę ujmując, ostrożnymi entuzjastami sojuszu z Ameryką. Minister Macierewicz jest zdecydowanym zwolennikiem sojuszu z Ameryką. Myślę, że to całe zamieszanie rządowe z podmianką pani Szydło na towarzysza premiera ma tylko jeden cel. Ten cel to zmiana wektorów naszej polityki zagranicznej, ale tak aby wyglądało, że wszystko jest po staremu, że PiS stawia na gospodarkę… Krótko mówiąc, może chodzić o wywalenie Macierewicza, a wówczas sojusz z Ameryką będzie tylko sojuszem teoretycznym, fakty zaś zaprowadzą nas na dwór chińskiego komunisty, towarzysza pierwszego sekretarza.

Pieprzenie o wielkich sukcesach gospodarczych, które będą nas czekały na skutek wybudowania nowego jedwabnego szlaku, jest najniebezpieczniejszym kłamstwem naszych czasów. W tym kłamstwie uczestniczy aktywnie towarzysz premier. Chińska Republika Ludowo Demokratyczna to zbrodniczy, komunistyczny kraj, który wraz z komunistyczną Rosją, Koreą i światem wojującego islamu, tworzą oś zła.

Tylko kto chciałby słuchać informacji, które przepędzają święty spokój…

Moje zdanie jest takie, że nasze miejsce jest w sojuszu z chrześcijańską republiką – USA!


Uzupełnienie. Taka moim zdaniem znamienna wiadomość. 2017-12-23 19:53 (dpa,Media/PAP)

“WP”: NATO zaniepokojone aktywnością rosyjskich okrętów podwodnych na Atlantyku

NATO jest zaniepokojone narastającą aktywnością rosyjskich okrętów podwodnych w pobliżu podmorskich kabli telekomunikacyjnych na północnym Atlantyku – pisze w sobotę “Washington Post”, powołując się na wysokich rangą przedstawicieli wojskowych Sojuszu.

Rosyjskie okręty podwodne coraz częściej zatrzymują się w pobliżu kabli, które nie tylko zapewniają internet i inne połączenia komunikacyjne z Europą i Ameryką Północną, ale też codziennie służą do dokonywania transakcji opiewających na miliardy dolarów.

Przecięcie tych kabli miałoby ogromne konsekwencje dla światowego handlu. Gdyby Rosji udało się do nich podpiąć, dałoby to jej bardzo cenną możliwość wglądu w międzynarodową wymianę danych w internecie – podkreślają wojskowi, na których powołuje się “WP”.

“Obecnie obserwujemy rosyjską aktywność podwodną w pobliżu podwodnych kabli na niespotykaną dotąd skalę. Rosja wyraźnie wykazuje zainteresowanie podwodną infrastrukturą NATO i krajów Sojuszu” – powiedział cytowany przez gazetę amerykański admirał Andrew Lennon, dowódca floty podwodnej NATO.

Według “WP” zaniepokojenie Sojuszu jest na tyle duże, że w celu ochrony akwenu północnego Atlantyku postanowiono ponownie uruchomić zamknięte od czasów zimnej wojny stanowisko dowodzenia. Ponadto państwa Sojuszu pracują w przyspieszonym tempie nad wzmocnieniem zdolności bojowych w zwalczaniu okrętów podwodnych.

Wzmożona aktywność rosyjskich jednostek zmusiła też państwa NATO do odbudowania zdolności do polowania na wrogie okręty podwodne; zdolności te nie były ćwiczone od końca zimnej wojny, jednak w ostatnich miesiącach ich trenowanie znów stało się nieodzowne – pisze “WP”.

W rozmowie z niemiecką “Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung” sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg wskazał, że w ostatnich latach “Rosja intensywnie inwestowała w swoją marynarkę wojenną, a zwłaszcza w okręty podwodne”.

“Od 2014 roku (marynarce wojennej Rosji) dostarczono 13 kolejnych okrętów, a aktywność rosyjskich jednostek podwodnych znajduje się obecnie na najwyższym poziomie od czasów zimnej wojny” – ocenił szef Sojuszu. Okręty te pływają po całym Atlantyku, w tym “bliżej naszych linii brzegowych” – dodał.

Stoltenberg w rozmowie z gazetą mówił o planach utworzenia nowego stanowiska dowodzenia dla Atlantyku oraz dla logistyki w Europie. Ma ono zagwarantować efektywny dopływ personelu i zaopatrzenie w sprzęt w sytuacji zaostrzającego się konfliktu z Rosją.

W połowie grudnia szef sztabu obrony Wielkiej Brytanii Stuart Peach ostrzegł, że celem ataków ze strony Rosji mogą stać się podmorskie kable telekomunikacyjne oraz że Wielka Brytania i jej sojusznicy z NATO muszą ich bronić przed potencjalnie katastrofalnym w skutkach atakiem rosyjskiej marynarki wojennej. Podatność linii podmorskich na ataki stanowi „nowe ryzyko dla naszego stylu życia” – podkreślił Peach.

Kable podmorskie łączą państwa oraz kontynenty – przez nie przesyłane jest 95 proc. komunikacji na całym świecie i dzięki nim przeprowadza się codziennie transakcje na sumę ponad 10 bilionów USD.

 

Prezydent Donald Trump przedstawił strategię bezpieczeństwa USA

 

 

  • Zbigniew Pietrucha

    Tak samo pisze mi Dudley, szef 4,5milonowej społeczności byłych zolnierzy zawodowych USA, proponuje się zbroić i zrobić zapasy żywności dla swojej rodziny na min. 2 tygodnie oraz zakup agregatu o mocy 1500W, bo prądu może nie być nawet dwa tygodnie, albo wcale, zależy od tego jaka broń będzie użyta w tym konflikcie.

    • Marcin Kaczmarczyk

      W pierwszej fazie nie atomowej rozwala nam elektrownie i sieci energetyczne i w zasadzie moga jeść czipsy i sie przyglądać jak Polska armia musi tłumic zamieszki w miastach bez prądu wody i żywności. W drugiej fazie jesli poszło by na ostro to wystarczy jeden pocisk wielogłowicowy i jako kraj praktycznie nas nie ma.

      • max-bit

        Używanie taktycznej atomicy nie jest wskazane (no jeśli chcemy tą wojnę wygrać w ogóle) nawet dotyczy to Polski. Od bidy można by użyć kilku niewielkich ładunków taktycznych ale zasadniczo po co ?
        Co innego użycie bomb EMP lub neutronowych a to już tak choć dokładnie nie wiadomo jakie są skutki …. ich użycia, po za tym ta pierwsze psuje elektronikę a ta druga biologie.
        Ale myślę że jak kogos nie poniesie to każdy orientujący sie w temacie wie że kilkadziesiąt pocisków manewrujących (dobrze ulokowanych) rozłoży taki kraj jak nasz na łopatki …. Resztę załatwi regularna armia.

    • Piszę sobie

      Лепиэй уцз се русскего

  • Marcin Kaczmarczyk

    Jesli był by taki konflikt to oberwiemy atomem jako pierwsi jako tzw. panstwo zakładnik. Wiec nie ma co zawracać sobie głowy i trzeba modlić sie zeby byc w miarę blisko centrum wybuchu i szybko zginąć.

  • max-bit

    A co ja piszę ? Od dawna ?
    Napompowana o pusty pieniądz gospodarka światowa. Po za tym brutalnie ale jest za dużo ludzi.
    I dalej kto miesza w Europie ? Gdzie najczęściej zaczynało się piekiełko ?
    Niestety teraz piekiełko może się wyrwać spod kontroli, cały świat jest w tej samej sytuacji. Widzimy to po chyba każdym zakątku świata.
    Byle się tylko nie sprawdziły słowa Alberta E. Nie wiem na co będzie III wojna światowa ale IV będzie na maczugi.
    Społeczeństwo w ogóle nie jest przygotowane na coś takiego większość żyje w błogości Srajfona i ciepłej wody …
    No nic pozyjom uwidiom

  • Adam

    Czytając ten tekst utwierdzam się w poglądach stronnika pastora Chojeckiego, który uważa, że “wojna to wcale nie jest najgorsze rozwiązanie”. Cisnąc z USA przeciwko Rosji i Chinom oraz uwalając Jedwabny Szlak jesteśmy skazani na pomoc ogromnego państwa zza Oceanu, które przecież w razie czego musi przerzucić tutaj dużą część swoich wojsk, a to nie jest szybka operacja. Ale najgorsze jest to, że tam co jakiś czas zmienia się władza i jeśli wybory wygrają Demokraci, to wówczas z naszym sojuszem może być różnie. Nam nie można opowiedzieć się jednoznacznie po żadnej ze stron, póki jesteśmy słabi militarnie, politycznie i gospodarczo. Nigdy nie będziemy jak Izrael, który lobbuje w koncernach zbrojeniowych, naftowych i oczywiście w Kongresie i rządzie za pomocą powiązań polityczno – biznesowych i argumentów historycznych. Takie działania umożliwia istnienie dużej diaspory żydowskiej i licznych organizacji (także tych tropiących zawodowo antysemityzm i domagających się od Polski zwrotu mienia wartego 270 mld złotych). Musimy pogodzić się z rolą drugorzędnego sojusznika, o czym świadczy:
    1. Rozlokowanie żołnierzy amerykańskich w znacznej większości na granicy zachodniej, zamiast na północy i wschodzie.
    2. Oferty kupna systemu Patriot, a wcześniej F-16 po zawyżonych cenach.
    3. Udział w wojnach w Jugosławii, Iraku i Afganistanie, za które nie dostaliśmy zupełnie nic.
    4. Więzienia CIA na terenie Polski, za które dostaliśmy 15 mln złotych, a do tego byliśmy zmuszeni wypłacać odszkodowania ludziom tam przetrzymywanym.
    Argument, że w razie ataku Rosji amerykańscy żołnierze będą nas bronić jest wyssany z palca. Jeżeli Rosja zaatakuje, to zrobi to przy pomocy ogromnej ilości wojska lądowego (setki tysięcy piechoty i kilkanaście tysięcy czołgów), lotnictwa, floty bałtyckiej i rakiet dalekiego zasięgu. Co na to poradzi kilka tysięcy wojska, stacjonującego głównie na zachodzie Polski? Bardzo szybko się wycofają. Jedynym wyjściem jest posiadanie bomby atomowej, cięcia podatków i wydatków, rozkręcenie gospodarki, wzbogacenie się ludzi, powszechny dostęp do broni oraz przeznaczanie dużej części wydatków państwa na wojsko. Nawet 200 tysięcy zawodowego wojska w czasie wojny plus organizacje paramilitarne i dostawy broni z USA byłoby najlepszym wyjściem. Chyba, że USA znowu wymyśliłoby astronomiczne ceny za swój sprzęt… Bez silnej gospodarki i sektora prywatnego ślepa wiara w Amerykę doprowadzi jedynie do tego, że oni będą nas wykorzystywać w zamian za złudne gwarancje bezpieczeństwa. Przerzucenie większej liczby Amerykanów do Polski byłoby zbyt długo trwającą operacją, a w sytuacji, gdy Rosji będą pomagać Chiny, może stać się to niemożliwe (mało kto wie, że w USA działa 50 tysięcy chińskich szpiegów). Natomiast utrzymywanie kilkuset tysięcznego kontyngentu obcych wojsk zbyt wiele by nas kosztowało, a rząd USA nie zgodziłby się sam ich utrzymywać.
    Stworzenie w Polsce Jedwabnego Szlaku pozwoliłoby Chinom zabezpieczyć u nas swoje interesy gospodarcze, więc jakby Rosja wchłonęła np Białoruś i chciała coś tutaj także podziałać, wówczas wzięliby pod uwagę fakt, że nie mogą przejąć lub zniszczyć polskiej infrastruktury i przedsiębiorstw, gdyż są powiązane z Jedwabnym Szlakiem. Chyba, że chcieliby znacząco pogorszyć sobie stosunki z Państwem Środka, ale na to właśnie liczy USA. Więc raczej by zrezygnowali. Sojusz gospodarczy z Chinami może nas w takim przypadku uratować. Gdy już osiągniemy odpowiednią potęgę ekonomiczną i wojskową, wtedy można już poważniej myśleć o jakiś sojuszach. Z Chinami jest prościej, gdyż zmusza to USA do rywalizacji o nasze względy, nie ma między nami także żadnych zaszłości historycznych. Jest to świetny sojusznik ekonomiczny. Rosja jest już trudniejszym partnerem do rozmowy ze względu na trudną przeszłość, mniejsze gospodarcze znaczenie tego państwa i w zasadzie na chwilę obecną i kolejnych kilka lat – brak wspólnych celów. Współpraca powinna ograniczyć się obecnie do lokalnej wymiany handlowej. Stany Zjednoczone są dobre jako dostawca nowoczesnego sprzętu, ale po rozsądnych cenach i jako baza szkoleniowa dla naszych żołnierzy. Zupełnie nie nadają się na partnera gospodarczego ze względu na drogie towary i umowy typu TTIP, korzystne jedynie dla wielkich koncernów. Natomiast pisanie i Rosji i Chinach, że nie mogą być to nasi sojusznicy, bo rzekomo są to kraje komunistyczne, jest totalnym nieporozumieniem. Krajami komunistycznymi były za Mao Zedonga i jako ZSRR, obecnie są to autorytarne,quasi faszystowskie kraje, co nie przeszkadza w rozmawianiu z nimi. Wgl co ma do naszego sojuszu z USA to, że jest to kraj chrześcijański, w większości protestancki? Rozmawiamy o partnerstwie polityczno-militarno-gospodarczym, a mieszanie do tego wszystkiego religii jest nie na miejscu. Co do chrześcijańskiej postawy USA, to najwidoczniej bycie wyznawcami tejże religii nie przeszkodziło im finansować bądź wszcząć serię wojen na Bliskim Wschodzie oraz zdestabilizować Irak, Afganistan, Syrię i Libię. Sami przyznawali się do popierania “umiarkowanej” Wolnej Armii Syrii (filmik, jak odcinają 11 latkowi głowę krąży po sieci), bombardowali Libię, a w latach 90 także Belgrad. Sami przy tym nie byli krajem napadniętym. Bardzo po chrześcijańsku!

  • peoplot

    przecciez wojna jest od dawna. od 80 lat usa dokonuje nielegalnych inwazji i wspiera roznorakich terrorystow. szkoda tylko ze polska jak sl ugus/murzyn/plantacja usa/izraela tez nalezy do osi zla

    • max-bit

      Dobro / zło czasem to widzę tak bajeczki dla grzecznych dzieci ….
      tudzież nie zbyt rozgarniętego społeczeństwa.
      Ale spokojnie nie dotyczy to tylko naszego społeczeństwa i naszej szerokości geograficznej ani czasów.
      Zawsze to powtarzam ludzkość jakoś nie umie się uczyć na historii (ludzkość nie jednostki). Tak nie ?
      Popatrzmy na różne dzieje i różne wydarzenia. Ludzkość daje się zabijać jakoś tak ma kilku (czasem dosłownie jeden) każe się zabijać dla ideologii a jak byś za pytał dlaczego ? Odpowie bo tak kazali / bo ideologia itd ….
      Kogo mamy Na Arenie Zabijania przez ostatnie powiedzmy 100 lat (kolejność przypadkowa) Rosja Niemcy UK Francja USA Japonia Włochy Polska (ta to zawsze jest ofiarą) itd … Tzw Kraje wysoko rozwinięte. I Ciekawe czy to się ciągle nie powtarza.
      USA czy Rosja rozgrywa swoje interesy ale tak samo Niemcy UK itd … To Państwa na każdy swój rodzaj sprytne (szczególnie anglosaskie) które najchętniej podpalają świat aby samemu jak najmniej ucierpieć a zarobić.
      Jak napisałem Polska w swym nie szczęściu jest w dupianym położeniu geopolitycznym na styku ścierania się mas wpływów z jednej strony płyty euroazjatyckiej z drugiej samej europy i zachodu. Historia ostatnich 120 lat mówi nam jedno że jak co dostajemy niezły łomot. I tym bardziej sojusze i sympatie nie istnieją czego najlepiej dowodzi nam przykład II WS gdzie Polska jak frajer została wystawiona przez zachód na spalenie. Doskonale dziś wiadomo że do II WS mogło nie dojść ale zachód sam uchował i ZSRR i zarazem III Rzeszę Niemiecką, a USA zbiło na tym niezły interes. Dziś obserwujemy to co miało schemat przed I i II *tym bardziej WŚ. Oczywiście scenariusz jest ciut inny bo i czasy inne. Oparliśmy rozwój (w sumie po I WS) na tzw wzroście gospodarczym. Świat się oparł na ciągłym wzrostowi, na początku było fajnie gospodarki rosły produkowało się coraz więcej pod koniec lat 50 rozpoczął się bum technologiczny oparty na historii krzemu. Bum ten rósł (i dalej rośnie) wykładniczo do dziś. Obejrzyjmy się dookoła, dookoła elektronika reszta to tylko dodatek. Oczywiście są też inne źródła wzrostu jest to też chemia, motoryzacja itd … Niestety jest to wzrost bez w sumie żadnej kontroli opiera się na tym że trzeba z dnia na dzień produkować więcej i więcej.
      Wystarczy spojrzeć na nasz kraj kto dziś ma 40 lat i więcej pamięta czasy PRL gdzie w sklepach było mało, ale z głodu nikt nie zdychał zasadniczo wszyscy byli pulchni i “piękni” Sklepów było tyle ile bylo…. nikt nie jeździł samochodem po zakupy jeśli już to na jakiś targ a i to bardzo rzadko.
      Dziś wystarczy popatrzeć na miasta co róg market dyskont a liczba hipermarketów na dzielnice przypada kilka pod każdym sklepem gigantyczny Parking a i tak są problemy z zaparkowaniem na kasach kolejki od rana do wieczora, zagadka ? (dotyczy to wszystkiego spożywka, markety RTV itd ..) Do tego jeszcze olbrzymi handel w necie.
      I ten wątek reasumując …. myślicie że to tak w nieskończonosć ? I co za niedługo w ogóle podepną nas do sieci i nasz mózg będzie tylko konsumował ?
      Wystarczy spojrzeć na zadłużenia danych Państw to właśnie skutek tej działalności ale to w końcu ….
      I to do czego zmierza świat to może być właśnie tego skutek .
      A my nasz Kraj jak zwykle a i da sie wypościć o tym że do tej sytuacji nie jest przygotowany …. to całkiem inna ale istotna historia.
      I jeszcze jedno …. cytuję “przeprowadza się codziennie transakcje na sumę ponad 10 bilionów USD” no od tego USA ma procent 🙂 i oczywiście wielu się to nie podoba o ile takie małe Kraje jak Iran Irak Syria Liban etc da się zadusić to już z Ruskimi czy Chinczykami tak się nie pogra …

    • Andrzej Turczyn

      To tu jeszcze ruskie trolle przychodzą aby truć? Idź chopino w inne miejsce

  • Dżerald Szpilka

    to jest ciekawe… nie ma jakiegokolwiek uzasadnienia ataku Rosji na UE/Polskę. To wszystko jest nakręcane przez USA, które dążą za wszelką cenę do konfliktu, bo tak naprawdę są w czarnej d@@ z zadłużeniem.

    • Dżerald Szpilka

      PS. wyobraźmy sobie to… pod względem ekonomicznym co im się bardziej opłaci? Czy ziemia rzeczywiście jest teraz tak ważna? Ruscy zajmują Polskę i co…. i nic z tego nie mają 😛

      • max-bit

        Ale Ruskie tak nie do końca myśla oni oni chcą zajać teren i ludność aby ta pracowała dla ich dobra. Po co ZSRR miało Republiki i kraje im przyłączone ? Dla sportu ? Nie. Chcą sie dobrać do Europy bo tam jest amciu technika i dobro.
        To taka nacja zaatakowć i złupić tak ta nacja ma, ba zresztą czy tylko ta ?

        • Rattus Rattus

          Firma Kellogg Brown & Root, wiodący podwykonawca prywatny w czasie amerykańskiej inwazji w Iraku, była określana mianem “Kellogg Burn & Loot” – Kellogg Pal i Grab.

    • max-bit

      To fakt. a nie dotyczy to tylko całego świata.
      Dopóki się to kręci to się kręci i nakręca ale w końcu zdolności produkcyjne / ilość możliwego do sprzedania frajerowi towaru się skończą wtedy z dnia na dzień siu….

      PS Jaką ja dziś w radiu rano w 3-ce piosenkę słyszałem 🙂 no no ostro grali …
      to było 5 min prawdy całe 5 minut (audycja muzyczne rozmowy).

    • Andrzej Turczyn

      O drugi troll. Poczytaj Dugina może coś dotrze, a jak nie to chociaż milcz

  • Djabol

    Wspomnianemu w arcie generałowi zapewne chodzi o wojnę na Dalekim Wschodzie. W Europie to już nie przejdzie. Zbyt śmiercionośne bronie kraje NATO i Rosja posiadły i nikt nie jest na tyle głupi, żeby spalić wszystko dookoła na popiół. A Azja to trochę inny świat, który za bardzo nie powinien nas zajmować. Ot zaorają USA tłustego Kima i jego świtę i tyle.

    Odnośnie Szlaku to pełna racja, jest to póki co wyłącznie w sferze odległych planów. Jednak z Chinami trzeba się dogadywać, nie mamy innego wyjścia. Oczywiście z korzyścią dla obydwóch stron. Jest jeszcze drugie dno tej sprawy. Mianowicie Rosja uległa w sprawie Szlaku Chinom i nie skorzystanie z darmowego obiadu byłoby głupotą. Możemy się podłączyć – nic praktycznie nie robiąc i zagrać na nosie putinowskiemu reżimowi.

    Nie odpowiada mi trochę arogancka postawa autora względem obecnych rządzących (wnioskuje po wtręcie o hodowaniu na zasiłkach) . Tak do wiadomości każdego zainteresowanego, gdyby nie PiS bylibyśmy nadal okradani i poniżani przez zdrajców takich jak Rudy i Bul. A socjal rozdawany obecnie zaprocentuje. Pierwszym pozytywnym echem jest choćby boom urodzeń. A wydawać by się mogło, że demograficznie jesteśmy już na straconej pozycji. A to nie bierze się znikąd. Ludzie decydują się na licznych potomków, gdy ich na to stać i mają stabilizację. Niestety w PL płace słabe i dlatego trzeba ręcznie dystrybuować dobrobyt. Nie dorobiliśmy się jeszcze efektywnego systemu wsparcia.

    PiS nie będzie zbaczał z kierunku ścisłej współpracy z Amerykanami. To jest zupełny absurd niczym niepodparty. Każdy o tym wie, że innego wyboru nie mamy. Po prostu Macior jest już dziadkiem, który nie rozumie nowoczesnego pola walki i siły przebicia mu brak na wdrożenie zmian. Nie pomagają też roszady kadrowe i branie kapusiów, byłych esbeków i wojskowych z byłego WSI do drużyny (a których tak zaciekle) zwalczał. Ławka jest krótka i specjalistów do wyboru coraz mniej. A bez tego nie da się niczego stworzyć. To wszystko prowadzi do tego, że ciągle słyszymy o różnych wpadkach i aferach w wojsku oraz specsłużbach. W końcu w PiSie to zauważyli.

    I nie hejtuję Maciora, coś tam próbował zdziałać. Stworzył WOT i próbuje rozbudować powszechny system narodowej samoobrony. Pozyskał kontrakty na nowoczesne uzbrojenie amerykańsko-izraelskie, zaprosił amerykańskie wojska do nas.

  • Pawel W

    Ale Amerykanie od wielu lat są w stanie jakiejś wojny! Jest to dla nich uzasadnienie pobierania podatku dochodowego, który jest podobno pobierany tylko w przypadku prowadzenia wojny, chociaż chyba twórcom chodziło o wojnę na terenie USA.

  • Tomasz Smajdor

    Strzelać do naszych wrogów ze wschodu amunincją za darmo?
    Trochę ekscytujące.
    🙂

    • Jan Pomianowski

      do dupy se natrąb

      • Tomasz Smajdor

        szkoda że głupota nie boli.

    • Rattus Rattus

      Kol. Tomasz widział kiedyś trupa na własne oczy? Dziadkowie na katafalku się nie liczą. Wojowniku, widziałeś kiedyś ofiarę nagłej śmierci?

      • Tomasz Smajdor

        Nie pozwól aby lęk podążał za Twoją wyobraźnią.

        • Rattus Rattus

          Nie podąża. Widziałem zwęglone zwłoki i topielca, a krew martwej kobiety z rozbitego dostawczaka lśniła na asfalcie i mieszała się z kurzem na poboczu. Nic z powyższego nie śni mi się po nocach. Jednak nie wiadomo, jak okropności zadziałają na innych. Nie wiadomo też, jak tzw. trudne sprawy zadziałają w zwiększonych dawkach. Na wojnie może trzeba będzie marznąć, moknąć, mieć chorobę popromienną i zjeść jamnika sąsiadów.

          • Tomasz Smajdor

            Tak, na wojnie nie ma za dużo romantyzmu.
            Ale to jest typowe dla wojny. Jednak jak się już wydarzy, tak widzę sprawy.

  • max-bit

    “Ech ci Amerykanie to nie są tacy źli zaatakują ale później przeproszą … a mnie za te 40 lat to k… nikt nie przeprosił” 🙂
    https://youtu.be/_zgOua4Ixjk?t=292

  • Rattus Rattus

    Mecenasie, zgłaszam korektę. Istnieje Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna, ale chińska ma w nazwie tylko ludową (ChRL). Dodam, że u tych tzw. komunistów – według Wikipedii – mają w prywatnych rękach 4,9 gnata na 100 mieszkańców. W Chinach niekomunistycznych (Tajwan) wskaźnik, według tego samego źródła, wynosi 4,6.

  • Knut Kowalski

    Do redaktora – odchodząc od tematu, pomijając kwestię, po co miałaby Rosja atakować kraj NATO, szanowny Panie Redaktorze, to że Rosjanie pojawili się koło kabli internetowych było kwestią czasu. Z pewnością dopiero teraz opracowali technologię, która pozwala im podsłuchiwać światłowody. Natomiast gdyby Pan Redaktor był zorientowany w temacie, to wiedziałby, że to podsłuchiwanie przez Rosjan jest odpowiedzią na wydarzenia z 2007 r., kiedy Amerykanie również zostali przyłapani na podsłuchiwaniu światłowodów. Poniżej link do artykułu: https://ipsec.pl/pods%C5%82uchiwanie-%C5%82%C4%85cz-%C5%9Bwiat%C5%82owodowych.html
    Panie Redaktorze – należy czytać, żeby wiedzieć

  • Piszę sobie

    W Polsce będzie wojna, bo za dużo w tym kraju kretynów, żeby mógł istnieć

  • Nic samo nie nadchodzi – jeżeli wybuchnie wojna, to będzie ona wywołana w celu czerpania gigantycznych zysków i utrzymania imperialistycznej pozycji.

  • Wojciech Piet

    A co z łącznością satelitarną czy satelity to bujda skoro 95% łączności między kontynentami idzie kablami?

  • Łukasz Jończyk

    Z tą “chrześcijańską republiką – USA” to całkowicie zdyskredytował Pan swoją argumentację. Polska nie powinna przyłączać się do żadnej ze stron konfliktu tylko zbroić się, obiecywać wszystko wszystkim i balansować wpływy a w końcowej fazie konfliktu przyłączyć się do zwycięskiego obozu. Tak się wygrywa wojny a Pan dalej odgrzewa obłąkańcze mity o walce za wolność Waszą i Naszą.

  • Pingback: Pentagon przygotowuje się do opracowania pocisków manewrujących z głowicą atomową o mniejszej mocy, odpalanych z okrętów podwodnych | Andrzej Turczyn()