Survival Force Expo na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich

W dniach 9-11 lutego, na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich, odbędzie się nowe w ofercie targów wydarzenie – Survival Force Expo. Jest ono dedykowane wszystkim pasjonatom sztuki przetrwania, militariów, knifeamking’u oraz biegów przeszkodowych
i survivalowych, zarówno tym biznesowym jak i indywidualnym. Targi survivalu i militariów SFE wejdą w skład doskonale znanego w całej Polsce bloku wydarzeń Targów 5 Pasji, które w ubiegłym roku odwiedziło ponad 42 tys. osób.

Piątek 9 lutego to dzień biznesowy. Przyciąga on uwagę głównie profesjonalistów, wśród których pojawiają się m.in. przedstawiciele sklepów ze sprzętem surivavlowym, outdoorowym, airsoftowym czy militarnym, właściciele strzelnic i firm eventowych, trenerzy taktyki zielonej, knifemakerzy, wyspecjalizowani bushcrafterzy, a także branżowe media. Tego dnia odbędzie się także uroczyste odsłonięcie samolotu wielozadaniowego F16 na Holu Wschodnim Międzynarodowych Targów Poznańskich.

Pozostałe dwa dni – 10-11 lutego – najchętniej odwiedzają indywidualni pasjonaci i to nie tylko ze względu na atrakcyjną ofertę sprzętu, usług i produktów survivalowo-militarnych, ale też atrakcyjny program pełny prelekcji, pokazów i wystaw.

Skoro są targi tego rodzaju to oznacza, że zainteresowanie tematem rośnie. Można powiedzieć, że to szeroko związane z tematem militarnym i dostępu do broni palnej przez praworządnych Polaków. Tak oceniam zjawisko i cieszę się, że tak się dzieje w Polsce.

Moja radość jest tylko przyćmiewana tym, że już wkrótce PiS przystąpi do ostatecznej likwidacji tej dziedziny życia społecznego w Polsce w celu podporządkowania Polski lewicowym antywartościom europejskim. Lewicowe oszołomstwa prezesa PiS wskazują, że będzie to atak bardzo intensywny. Pisząc o lewicowych oszołomstwach prezesa PiS mam na myśli jego walkę z hodowcami zwierząt futerkowych oraz jeszcze delikatne, ale już widoczne zwalczanie PZŁ (Polskiego Związku Łowieckiego).

  • Romek Ja

    No cóż… Każdy ma prawo pisać co myśli. Ja myślę, że ustawianie PiS’u w pozycji do bicia nie pomaga naszej sprawie. Odważnym jest przyjęcie, że ciągle szczypani pokuszą się o refleksję a nie okopią na pozycjach. Dla PiS sprawa dostępu do broni jest marginalna i nie warta nadstawiania karku w zamian za złośliwości. W dodatku Trybun reprezentuje teraz konkurencję polityczną. Na tej trybunie (uczciwszy uszy) należy wyważyć czy chcemy zwrócić uwagę na problem czy tylko dokopać przeciwnikom. Kolejny już raz polecam dewizę po herbem Gdańska.

    • Andrzej Turczyn

      Nie zauważyłeś tego, że PiS kompletnie nie liczy się ze środowiskiem społecznym posiadaczy broni? Tzn. liczą się z tymi, którzy chcą aby broń była państwowa, ale kompletnie nie liczą się z tymi, którzy chcą aby broń była elementem wolności obywatelskich.
      Co da płaszczenie się przed nimi? Nic, a nie, da. Da to, że będą legitymizowani do robienia tego co im się podoba.
      PiS to partia socjalistyczna, anty wolnościowa. Zdałem sobie z tego w pewnym momencie sprawę i poczułem wielki zawód, bo pokładałem w PiS wielkie nadzieje. Przekonywałem ludzi co PiS, a teraz mam przekonanie, że spełnią się najczarniejsze scenariusze związane z ograniczeniem dostępu do broni palnej,

      • Romek Ja

        Zauważyłem podejście PiS’u ale nie tylko ich. Oceniam, że tylko nieliczni mający znaczenie w polityce rozumieją o co nam chodzi. Przebicie się do świadomości pozostałych wymaga, oprócz tarana także dyplomacji. Mowy nie ma o płaszczeniu się. Jednak dokuczanie ludziom, od których może zależeć nasza przyszłość uważam za szkodliwe. Ja również jestem zawiedziony, jednak zdaję sobie sprawę, że nie mamy zbyt wielu popierających nas polityków. Ci, nieliczni, którzy jeszcze się nie zdeklarowali po przeciwnej stronie są potencjalnymi sprzymierzeńcami. I tak ich traktuję. Jak mądrze kierowanego pracownika mogącego dać wiele po warunkiem braku presji. Gdy dojdzie do polaryzacji stanowisk straty będą trudne do odrobienia. Pomyśl, kto Ci chętniej pomoże: człowiek poproszony czy zmuszony i obrażony?

        • Andrzej Turczyn

          Oni rozumieją wszystko. Przebijanie do ich świadomości nie jest potrzebne. Oni nie chcą by było jak my chcemy. Tu przebijanie się gdziekolwiek nic nie da.

          • Pawel W

            To się nazywa DEMOKRACJA!
            Najpierw musimy sprawić, aby większość chciała broni. Pokazujący się link do artykułu, że 57% Polaków chce broni jest jakimś wyjątkiem wśród dziesiątek innych badań opinii społecznej odnośnie dostępu do broni.

      • Radek Frydrych

        Jakaś alternatywa?

    • PK

      Co do zasady zgoda – bicie dla bicia do niczego nie prowadzi. Jednak w tym konkretnym przypadku śmiem twierdzić, że PiS ma swoją socjalistyczną wizję państwa, i niespecjalnie przejmuje się, co o nich mówią i piszą. W tej wizji obywatel nie ma mieć broni – ta powinna być zarezerwowana dla aparatu państwa. Nie chcąc zrażać potencjalnych wyborców, którzy dali sobie wmówić, że PiS to prawica, wszelkie pytania o dostęp do broni są zbywane standardową formułką “Polacy nie dorośli do broni”, “Może w przyszłym pokoleniu” itp., czyli nie mówią wprost “Nie”, ale w praktyce do tego się to sprowadza.
      Masz rację, że problem dostępu do broni jest dla PiS marginalny, tak samo, jak marginalny jest sam dostęp w Polsce. Oczywiście – ostatnimi laty ten znacząco urósł, ale to nie jest wielki wyczyn, biorąc pod uwagę poziom startowy.
      I jestem przekonany, że gdy przyjdzie czas na wprowadzenie kolejnych ograniczeń, wynikających z dyrektywy chociażby, PiS wprowadzi je bez mrugnięcia okiem, jako że te idealnie pasują do ich modelu państwa. A tak przynajmniej będą mogli powiedzieć “my nie chcieliśmy, to znów ta paskudna unia nam kazała”…

  • Rattus Rattus

    Naturalne futra są zbędne. Nie będę zabijał bez ważnego powodu i od innych też tego oczekuję. Jeżeli ktoś – zgodnie z biblijnym modelem – chce czynić planetę sobie poddaną, niech zbuduje małą elektrownię wodną. Łowiectwo natomiast nie budzi mojego sprzeciwu, bo sam jem mięso, a polowanie uważam za mniej straszne od przemysłowej hodowli zwierząt.

    • JA

      Dla mnie ciekawostką jest publiczny sprzeciw części społeczeństwa przeciw futrom przy pełnej akceptacji wyrobów skórzanych (czyli ogolonego futra). Naturalne futro i skóry są stosunkowo mało szkodliwe dla środowiska i nieporównywalnie mniej szkodliwe od zastępujących je produktów sztucznych, które są produktem przetwórstwa ropy naftowej. Trudno mi zrozumieć logikę kogoś kto akceptuje mięso, ale jest przeciwny wykorzystaniu skór zwierzęcych.

      • Rattus Rattus

        To proste. Skóra świńska czy bydlęca powstaje przy okazji robienia obiadu. Futro z norek czy hodowlanych lisów oznacza zaś dodatkową śmierć. Zdaję sobie jednocześnie sprawę, że w pełni konsekwentne są tylko skrajne stanowiska – mięsożerca w futrze na pokładzie SUV-a z silnikiem o co najmniej 5 litrach pojemności skokowej lub weganin w lnianym wdzianku na rowerze z łańcuchem smarowanym olejem rzepakowym;) Cóż, prawie wszystko w życiu jest ważniejsze od bycia konsekwentnym:D

        • JA

          Mięsożerca w futrze jest pewno znacznie bardziej ekologiczny od tego wegana – rzepak jako uprawa monołanowa jest mało ekologiczny – jednorodne uprawy to takie zielone “pustynie” gdzie zanika bioróżnorodność.

          • Rattus Rattus

            Więcej rzepaku, biokomponentu do ON, pochłonie diesel tego SUV-a;)

    • tokkotai

      Ratus Ratus nie pieprz głupot bo od temperatur poniżej -40 stopni C naturalne futra stają się niezbędne. Do -35 mogą być z ropy naftowej ale ich ceny rosną niebotycznie im mniejszą temperaturę mają wytrzymać .

      • Rattus Rattus

        Dobra, są relatywnie zbędne. Może się mylę w kwestii rynku futrzarskiego, ale chyba w Polsce nie katrupimy norek głównie dla marznących załóg stacji polarnych. Futro to bardziej fetysz dla establishmentu, który przecież w zimie nie gra w golfa;)

        • tokkotai

          Niestety idą głównie na rynki Syberyjskie :).

          Tam przy ich temperaturach ropne rzeczy się rozpadają.

          • Rattus Rattus

            Matka Rosja znów mnie czymś zaskoczyła. Okazuje się więc, że nie ma tu prostej odpowiedzi. Trzeba pochylić się nad demografią i ekonomią tamtych regionów, żeby coś wykoncypować. Tymczasem można powiedzieć, iż przemysł futrzarski popełnił samobójstwo w dziedzinie PR, ponieważ wybrał modelki i aktorki jako swoje twarze. Przekonano publiczność, że futra są gadżetami ze sfery zbytku klas uprzywilejowanych.

        • Jot Zet

          i tak od broni przeszliście do gry w golfa…też dobrze bo świadczy to o tym, że zależy wam bardziej na grze w golfa jak na broni…hihihi

          • Rattus Rattus

            Na golfie? Ja pewnie próbowałbym strzelać z tego kija:)

  • Donaldo Ramirez

    broń tak , futro nie