W tym państwie jedno jest robione naprawdę dobrze – urzędniczy terror wobec praworządnych Polaków

Na forum poświęconym broni palnej znalazłem taki oto wpis:

Zakładam oczywiście, że jest to przekaz prawdziwy, nie zawierający skrótów ani przemilczeń faktów istotnych dla prawnej oceny sprawy. Nie ma powodu aby myśleć inaczej. Przyjęcie za prawdziwe tego co napisał uczestnik forum o broni sprawia, że postawiłem tytułową tezę.

Nic tak dobrze w tym dziadowskim państwie nie jest robione, jak urzędniczy terror wobec zwykłych obywateli. To państwo jest znamienne tą cechą, że tu praworządnego człowieka dręczy bez konsekwencji dla dręczącego urzędnika. To cecha znamienna wszelkim państwom nieprzyjaznym zwykłym ludziom. Polska z całą pewnością do takich państw należy. Takie jest moje niezmienne już od wielu już przekonanie. Ta sprawa tyko mnie w tym utwierdza.

W  sprawie posiadania prochu czarnego przez posiadacza broni czarnoprochowej, sprawa jest oczywista i wiążąca dla panów prokuratorów, chociaż może sobie nie każdy zdaje z tego sprawę. W  tej sprawie została podjęta przez Sąd Najwyższy uchwała z dnia 24 lutego 2010 r. w sprawie I KZP 29/09, na skutek zapytania prawnego:

Nie jest wymagane pozwolenie na posiadanie czarnego prochu, mogącego być także częścią amunicji do broni palnej wytworzonej przed 1850 r., w odniesieniu do której, stosownie do art. 11 pkt 1 ustawy z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji (Dz.U. z 2004 r. Nr 52, poz. 525 ze zm.) nie jest wymagane pozwolenie na posiadanie w rozumieniu art. 9 tejże ustawy.

Konsekwencją tego stanowiska Sądu Najwyższego jest wniosek, że kto posiada proch czarny w ramach prawa z art. 11 pkt 11 ustawy o broni i amunicji, nie popełnia także innego przestępstwa związanego z posiadaniem prochu, w szczególności opisanego w art. 171 kodeksu karnego. (Art.  171§1 Kto, bez wymaganego zezwolenia lub wbrew jego warunkom, wyrabia, przetwarza, gromadzi, posiada, posługuje się lub handluje substancją lub przyrządem wybuchowym, materiałem radioaktywnym, urządzeniem emitującym promienie jonizujące lub innym przedmiotem lub substancją, która może sprowadzić niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo mienia w wielkich rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8).

Podjęcie uchwały przez Sąd najwyższy oznacza, że była to wykładnia ustawy nie tylko do jakiejś konkretnej sprawy, a wykładnia mająca za cel zapewnienie zgodności z prawem i jednolitość orzecznictwa sądów powszechnych. Można napisać, że tak brzmi prawo jak je zaprezentował Sąd Najwyższy w swojej uchwale, a prokurator ma obowiązek stosować przepisy prawa. Są takie jak objaśnił je Sąd Najwyższy, zatem pan prokurator ten czy inne jest treścią prawa związany.

Skoro wszystkie sądy zostały przez Sąd Najwyższy pouczone jaka jest prawidłowa wykładnia ustawy karnej w sprawie posiadania prochu czarnego, to pan prokurator albo stracił rozum, albo w czasie studiów wyjątkowo słabo się na zajęciach starał, albo zamierza dokonać niemożliwego i odmienić to co Sąd Najwyższy precyzyjnie wyłożył, że postawił obywatelowi zarzut złamania prawa.

Moim zdaniem. Podejrzany w tej sprawie jest w istocie pokrzywdzonym bardzo poważnym czynem urzędniczym nadużycia uprawnień. Powinien pokrzywdzony czym prędzej poskarżyć się do prokuratury nadrzędnej nad panem prokuratorem, na to co zrobił podległy prokurator. To nie może tak być, że praworządny człowiek nie zna dnia ani godziny kiedy ktoś u postawi jakiś absurdalny zarzut. To takie działania powinny być z całą surowością ścigane przez aparat państwa. My Polacy jesteśmy królikami doświadczalnymi dla niemiłych państwa z prokuratury.

Wczoraj pisałem w frustrujących kontaktach z policją terroryzującą nas swoimi decyzjami. Dzisiaj absolutnie skandaliczny przypadek dotyczący prokuratury. Co jutro nas czeka, jakie nieprzyjemne niespodzianki?

Nieme przyglądanie się takiej rzeczywistości to pozwalanie na o okradanie nas z ostatków wolności. Nadchodzi państwo totalitarne… ostrzegam was Polacy.