Uwagi do społecznego projektu ustawy o broni i amunicji zebrane.

Po opublikowaniu społecznego projektu ustawy o broni i amunicji odnotowałem wielkie nim zainteresowanie. Post Obywatelska Karta Broni, to będzie nowa jakość uprawnień do posiadania broni palnej. został na Facebook udostępniony ponad 550 razy. Facebook wskazuje zasięg tego tylko postu ponad 112 000 odbiorców. Nie jest to dla mnie zaskoczeniem, bowiem jest to projekt proponujące rozwiązania przełomowe. Projekt przewiduje obiektywizację przesłanej i zupełną likwidację uznaniowości. W projekcie przewidujemy likwidację konieczności przynależności do stowarzyszeń, likwidację konieczności dowodzenia okoliczności uzasadniających chęć posiadania broni, zmianę organu wydającego pozwolenia na broń. W ślad za tym nastąpić powinno skrócenie czasu uzyskania pozwolenia na broń i związanych z tym kosztów.

Po ogłoszeniu zbierania uwag, napłynęło kilkadziesiąt wiadomości email. Uwagi do społecznego projektu ustawy zostały skrupulatnie zebrane i przeanalizowane. Uwagi były przeróżne, od najbardziej skrajnych wolnego dostępu do broni, do postulujących zaostrzenie prawa, wobec stanu obecnego. Wszystkich uwag i postulatów nie da się połączyć w jednym projekcie, są wzajemnie sprzeczne.

Niestety odnotowałem nieco internetowego hejtu. Domyślam się, że głównie z powodu nieprzeczytania projektu ustawy, czasem z powodu nieracjonalnych oczekiwań w liberalizacji dostępu do broni palnej. Jak na skalę społecznego zainteresowanie bronią palną i projektem ustawy, nieracjonalna krytyka była raczej marginesem. Niestety wprowadzała w błąd odbiorców, co do rzeczywistej treści projektu ustawy.

Dla zrównoważenia wiele odebrałem podziękowań i wyrazów uznania w determinacji do dążenia prawa o broni palnej, wiele mądrych uwag do projektu i doń komentarzy.

W tym stanie spraw i przedstawionych uwag stworzony został projekt, uwzględniający większość racjonalnych poprawek, który musi uzyskać akceptację sejmowej większości. Z pokorą uznać wypada, że to nie my będziemy decydować o treści sejmowego dokumentu. O tym zdecydować muszą politycy, którzy zechcą podpisać projekt, jako wyraz inicjatywy ustawodawczej. To nie nasze chciejstwo zdecyduje o treści sejmowego dokumentu, a wola posłów, którzy zdecydują albo i nie, podpisać projekt ustawy.

  • Michał Kilanowski

    poproszę o tekst po uwagach

    • Andrzej Turczyn

      tworzą się ostateczne wersje

    • Krzysztof B

      Przyłączam się do prośby.

  • Marek Sysoł

    Ja tylko proszę, aby nie wprowadzać takich innowacji jak zniesienie noszenia broni “sportowej” oraz egzaminu i badań za grubą kasę raz na 5 lat. Jestem członkiem ROMB, jestem sportowcem – Bronek w 2011 oraz 2014 pomógł mi w uzyskaniu pozwolenia i swobodnym noszeniu broni choćby na strzelnicę. Sam Pan chwalił tę zmianę, nie rozumiem cóż się stało.

    • Wojciech Pisarski

      To sie stało, że projekt jest stary i go nie zaktualizowano. Mam nadzieję, że zostanie to uwzględnione w poprawionej wersji, która trafi do Sejmu.

      • Marek Sysoł

        Ja też mam nadzieję, wiele organizacji strzeleckich jak np Ad Arma z mojego miasta tez ma nadzieję.

        • Wojciech Pisarski

          Przy czym zaznaczam, że dla mnie to akurat mała wada tego projektu, nawet w pierwotnej wersji projektu zyskujemy wszyscy pomimo tych dodatkowych uciążliwości. Egzamin i badania co 5 lat to słaba przeszkoda biorąc pod uwagę zniesienia wymogu startów i przeniesienia egzaminowania na instytucje prywatne i szeregu ułatwień dla osób, które broń chciałoby mieć już dzisiaj, ale obecne procedury ich zniechęcają.

          • Marek Sysoł

            Rozumiem – dla mnie duża, bo zabiera mi się znowu świeżo nabyte prawo i ciągnie pieniądze. Nie tak powinna wyglądać dobra zmiana.

  • marwin

    Trochę czasu minęło, była okazja do przemyślenia zarówno stanu obecnego jak i projektowanych zmian. Projektowane korzyści wydają się ostatecznie dużo istotniejsze niż ograniczenia. W przypadku pozwoleń sportowych, najistotniejsze wydaje się być zdjecie obroży z emblematem PZSS wraz ze wszystkimi wymogami z tym związanymi. Wbrew pozorom, ta obroża jest ciasno zapięta i noszenie jej sporo kosztuje. Myślę, że cena egzaminu sprawnościowego dla chcących nosić broń będzie śmiesznie niska w porównaniu do kosztów utrzymania pozwolenia sportowego. Biorąc pod uwagę fakt, że egzamin miałby być co pięć lat i kosztowałby powiedzmy 300pln, należałoby odnieść tę kwotę do obecnie ponoszonych kosztów. Sądzę, że nie wiele się pomylę w wyliczeniach.
    Składka członkowska w klubie ok. 300, 4 starty w zawodach ok. 400, licencja roczna 50.
    Łącznie daje to rocznie ok.750zł. Mnożąc tą kwotę x5 lat wychodzi, że aby utrzymać pozwolenie sportowe, trzeba wydać w tym okresie 3750zł. To może być ponad 10 razy mniej niż obecie. Uprzedzając ewentualne komentarze, chciałbym dodać, że odnoszę się wyłącznie do pozwoleń sportowych i nie poruszam kwestii CP.
    Pozwolę sobie jeszcze na pytranie ogólne. Czy wiadomo już coś na temat efektów działań Pana posła Jaźwiarskiego w kwestii walki przeciw działaniom komisarz Bieńkowskiej?

    • Wojciech Pisarski

      Ja na to patrzę jeszcze inaczej. Celem tej ustawy jest to, żeby normalnemy człowiek mógł bez dużego wysiłku to pozwolenie zdobyć i utrzymać. Z tej perspektywy to jest olbrzymi krok do przodu, nawet ja przez pierwszy rok od zainteresowania się tematem machnąłem na to ręką, za dużo wysiłku. Sporo osób chciałoby mieć broń, ale tych mniejszych i większych utrudnień jest teraz za dużo.

      A jak już będzie strzelców po kilku latach znacznie więcej, to zmieniać można dalej i łatwiej, może nawet jeszce przed kolejnymi wyborami.

    • Jeszcze projekt nie jest projektem sejmowym. Bardzo bym chciał, ale to nie ja jestem mocą sprawczą. A za rozsądne uwagi dziękuję, bo jest tak jak Pan pisze.

  • Maciej Jurek

    Gdzie jest tekst po uwagach/zmianach?