Plan Komisji Europejskiej zakazania posiadania broni mieszkańcom Europy to niebezpieczna utopia i przed nią ma obowiązek bronić nas Rzeczpospolita!

Piszę coraz więcej pomysłach Komisji Europejskiej zakazania posiadania broni cywilnym mieszkańcom Europy. Nie bez powodu. Ten pomysł to szczególnie niebezpieczna utopia, a każde zagrożenie funkcjonowania społeczeństw trzeba demaskować. Pomysł Komisji Europejskiej ma zapewnić pokój i szczęśliwość w Europie. To praktyczna realizacja komunistycznego manifestu Altiero Spinellego. Z faktem nabywania umiejętności posługiwania się bronią włoski komunista, współtwórca realizowanej obecnie wizji federalnego państwa zwanego Unią Europejską, wiązał zło jakim według niego jest istnienie państw narodowych. Spinelli postulował likwidację militaryzmu, bo to jego zdaniem wywołuje nienawiści do obcych i jest przeszkodą w likwidacji narodowych armii państw europejskich. Plan Komisji Europejskiej jest powszechny, dotyczący dziesiątków milionów Europejczyków, co powoduje, że trzeba tą ideę nazwać utopią, a nie drobną mrzonką eurokratów. Gdyby plan rozbrojenia ludów Europy został w pełni wdrożony, nie pozostanie obojętny dla Polski i Polaków – to oczywiste. 

W słowniku języka polskiego utopia to 1. nieziszczalny pomysł, mrzonka; 2. nierealny ideał społeczeństwa szczęśliwego. Można bardzo ogólnie powiedzieć, że utopia to pomysł nie do zrealizowania, piękna i nierealna idea. Co do zasady dotyczy społeczeństwa, a w tym konkretnym przypadku całej niemal Europy. Uczeni na przestrzeni wieków badali przeróżne utopie, jednemu z nich udało się nawet opracować założenia wspólne dla wszystkich utopiiChad Walsh zauważył, że wszystkie utopie akceptują explicite następujące założenia: 

  • człowiek jest zasadniczo dobry, tj. jego zaobserwowane wady są następstwem nie tyle wiecznej natury ludzkiej, ile niesprzyjających warunków życia; (przypis mój: Wystarczy wprowadzić zakaz posiadania broni, a człowiek przestanie czynić krzywdę, chciałoby się dodać dobry człowiek. Broń przecież złem wcielonym, a pokojowo nastawieni islamscy ekstremiści są pod jej przemożnym wpływem.)
  • człowiek jest istotą plastyczną i łatwo ulega zmianie; (przypis mój: Napiszemy prawo i będzie wszystko załatwione, myślą eurokraci!)
  • nie istnieje żadna nieusuwalna sprzeczność między pomyślnością jednostki a pomyślnością społeczeństwa; (przypis mój: Zakaz posiadania broni jest dobry dla rozbrojonego Europejczyka, tak jak dobre jest dla narodów Europy to aby były rozbrojone, wszak i indywidualnie i zbiorowo zagrażamy tą bronią sami sobie.)
  • człowiek jest istotą rozumną i zdolną do stawania się coraz rozumniejszą, co umożliwia likwidację absurdów życia społecznego i ustanowienie w końcu pełni racjonalnego ładu; (przypis mój: Rozumni eurokraci myślą za nas, wiedzą lepiej, więcej i muszą o naszej pomyślności decydować.)
  • przyszłość obejmuje ograniczoną liczbę możliwości i są one całkowicie przewidywalne; (przypis mój: Zakażemy posiadania broni, Europa stanie się bezpieczna, przecież to dla eurokraty oczywiste rozumowanie.)
  • należy dążyć do szczęścia na ziemi; (przypis mój: No i dążą dzielnie Bieńkowskie i Junckery, a przeszkodą dla zwycięstwa dobra nad złem jest istnienie broni!)
  • ludzie nie mogą odczuwać znużenia szczęściem; (przypis mój: Z tego powodu na siłę będą wprowadzane zakazy. Trochę tylko bólu i poczucie szczęścia, rozbrojonych Polaków, Czechów, i innych narodów, nie przestawnie na wieczność być odczuwane.)
  • możliwe jest znalezienie sprawiedliwych władców lub nauczenie sprawiedliwości wybranych do rządzenia ludzi; (przypis mój: Europejscy urzędnicy są szczególnie sprawiedliwi i dbają o naszą przyszłość, a kto by pomyślał inaczej jest obrzydliwym wynaturzeniem i złakiem. Takiego trzeba wykorzenić, bo nie potwierdza reguły, że ludzie są z natury oddani tworzeniu wiecznego na ziemi pokoju.)
  • utopia nie zagraża ludzkiej wolności, ponieważ prawdziwa wolność realizuje się właśnie w jej ramach; (przypis mój: No kto by się ośmielił myśleć, że zakaz posiadania broni ma związek z wolnością, to dla naszego dobra, na siłę wprowadzany zakaz. Ten zakaz to będzie dopiero prawdziwa wolność! Wolność od przemocy, wolność od bestialstwa, niech żyje cała wolna Europa!)

Wstrząsa mną gdy czytam jakie kłamstwa leżą u podstaw każdej utopii i przeraża mnie zarazem, że Komisja Europejska na siłę te założenia chce w życie Polaków wprowadzić. W przypadku legislacyjnych wysiłków Komisji Europejskiej mamy do czynienia z utopią polityki, bo przecież ta zaczyna się tam, gdzie ktoś stawia sobie za cel zmianę społeczeństw od podstaw przy pomocy prawa stanowionego. Tak jest w tym przypadku, bo to co zwyczajne i tradycje przez wieki, ma być teraz prawnie zakazane. W dziejach ludzkości to jeden z nielicznych przypadków metodycznego zakazywania ludziom posiadania broni. Wcześniejsze przypadki to doświadczenia prowadzone na poddanych narodach przez przeróżnych władców komunistycznych i nazistę Hitlera. Wszyscy oni uparcie dążyli do dopasowania rzeczywistości do wymyślonego przez siebie ideału świata bez broni, oczywiście wyłącznie u poddanych. Doświadczenia dążenia do takiej szczęśliwości i bezpieczeństwa, całkiem sporo nieszczęść wywołały w narodach, które w związku z tą ideą zostały rozbrojone.

Najniebezpieczniejsze dla rzeczywistości są utopie polityki, ponieważ to one charakteryzują się „paradoksami polityki”: terrorem stosowanym z miłości do ludzi i nienawiści do przemocy, wojnami prowadzonymi w imię świata bez wojen, kłamstwami mającymi utorować drogę do „Królestwa Prawdy”. To właśnie z taką utopią mamy do czynienia i przy jej pomocy eurokraci chcą wpłynąć na kształt min. Polski. Wielkie utopie, zakładające powszechną szczęśliwość, wywołały sporo nieszczęść i w tym przypadku również tak będzie.

Niczym niezastopowaną formą życia narodowego Polaków jest nasze narodowe państwo. Tylko Polska ma uprawnienie do do określania wewnętrznego porządku wspólnoty narodowej, a wewnętrznym porządkiem Polski jest to kto i na jakich warunkach może posiadać broń palną, nic do tego instytucjom europejskim! Tylko w ramach państwa narodowego można być w pełni obywatelem i korzystać z praw obywatelskich. Rzeczpospolita Polska ma wobec nas powinności. Jedną z nich jest obowiązek obrony Polaków przed ideologicznymi utopiami narzucanymi nam przez obcych. To obowiązek władzy publicznej, a nie dobrowolne zachowanie. Ten obowiązek to pierwszy z filarów polskiej racji stanu!

Unia Europejska i podobne do niej organizacje międzynarodowe, choć mogą z pożytkiem realizować rozmaite cele, z oczywistych powodów nie są zdolne do tego, aby stać się demokratycznymi strukturami zastępującymi narodowe państwa członkowskie; te muszą pozostać silną kotwicą zabezpieczającą przed nadużywaniem instytucji europejskich do biurokratycznych manipulacji, forsowania ideologicznych utopii lub osłaniania nacjonalizmu silnych. (…) Bez żadnej przesady trzeba powiedzieć: w dzisiejszych i dających się przewidzieć warunkach niemożliwe są realne gwarancje praw człowieka ani prawdziwa demokracja, jeżeli nie będą miały oparcia w silnym państwie narodowym. (Polska racja stanu Jarosław Kaczyński s. 27 w: Racja Stanu Janowi Olszewskiemu, praca zbiorowa)

  • Koleżka Śniegowy

    Co z tego, że utopia, brukselska swołocz nie ustanie w wysiłkach budowy ZSRE. Jeśli będą musieli poświęcić miliony Europejczyków, to cóż, poświęcą, przecież chodzi o świetlaną przyszłość.

    PS. A poza tym uważam, że tow. Bieńkowskiej należy odebrać polskie obywatelstwo.

    • wwwebcal

      PS. Nie tylko jej jednej by się należało …tyle, że niestety nie da się 🙁
      -można się jedynie zrzec obywatelstwa, a wątpię by wystąpiła z takim wnioskiem.

    • Minuteman

      Jeśli już poruszamy kwestie związane ze sprawiedliwością (co się komu należy), to raczej tow. Bieńkowska powinna wrócić do kraju w kajdanach i zostać powieszona za zdradę stanu i celowe działanie na szkodę Polski. Tak samo jak pozostali przedstawiciele polskojęzycznej wspólnoty rozbójniczej, pasożytujący na naszym kraju. Tyle tylko, że jest to niemożliwe, ponieważ warunkiem sine qua non, takiego rozwiązania jest wzięcie na powróz całej obcej agentury jaka buszuje w polskiej przestrzeni publicznej. Obawiam się jednak, czy po takim usunięciu agentury ostałby się u nas choć jeden dziennikarz, sędzia, prokurator czy polityk.

      • vilas

        póki co nagrywający kelner ma iść siedzieć

  • Marek Piszczatowski

    Tam
    są już dawno podjęte decyzje. Wszystko zależy od rządu teraz. Jeśli są
    tacy patriotyczni, za jakich się podają to zajmą się w końcu naszym
    projektem, to raz. Po drugie, zaryzykują nawet polexitem, ale nie wdrążą
    tej chorej poprawki u nas. Ja powiem jeszcze jedno na koniec. Nie mam dowodów, ale nie muszę ich mieć, bo wiem, jak takie mechanizmy działają. UE, chcąc mieć władzę ogranicza prawa ludzi poprzez tragedie, które dają jej pretekst do tego. To UE zaprosiła do nas terrorystów wiedząc, kim oni są. To UE odpowiada bezpośrednio za zamach w Charlie Hebdo. To UE stoi za zamachami w Berlinie, Paryżu, za masakrą na koncercie. To jej świadome działania na zasadzie, dajcie pretekst i przeforsujemy niewolnicze przepisy. UE to nowy rodzaj okupanta. Przemyślcie to, co powiedziałem. To nie sam islam jest zły, to UE jest prawdziwym okupantem na miarę Hitlera, czy Stalina. To ona jest prawdziwym złem.

    • Jesteś optymistą. Oby było tak jak piszesz.

    • marwin

      Odniosę się do dwóch ostatnich zdań, bo tu mam wątpliwości. Islam jest złem. Ma wpisany w swój rdzeń zagładę wszystkich “niewiernych”. I żadne nadinterpretacje koranu tego nie zmienią.
      Natomiast sama unia nie jest złem, o ile jest rozumiana jako wspólnota wolnych narodów. Złem jest szwabska makrela makrela, Junkers, Lenin, blond swołocz gadająca po polsku, Lenin i reszta lewackiego ścierwa.

      • Matt

        Zgadzam się. Unię trzeba reformować. Federacja i tak kiedyś nastanie, ale niech to będzie federacja z ludzkim obliczem, a nie gębą Junckera.

        Unia jest koniecznością, bo bez niej Rosja nas zeżre.

        W teorie spiskowe nie wierzę. Biurokratura nagina fakty i skrzętnie wykorzystuje wszystkie zdarzenia do walki ze swymi ideowymi przeciwnikami, ale to raczej standard w polityce. Natomiast od cynizmu do zbrodni droga jeszcze daleka.

  • Niestety nawet unijni komisarze nie mają wiele do gadania, ponieważ parlament europejski realizuje z góry narzucone rozkazy. UE to nie jest sam szczyt władzy. Samego szczytu władzy w ogóle nie pokazują w mediach. Rozbrojenie Europejczyków jest z góry zaplanowanym zbrodniczym działaniem, być może wstępem do prawdziwej hekatomby. Na nic pisanie do komisarzy – oni muszą realizować odgórny plan – wykonywać rozkazy. W przeciwnym razie stracą wszystko, posadę, stanowiska, przywileje, mamonę…

  • Smutkiem mnie to wszystko napawa. Właśnie czekam na licencję na 2017 rok żeby zrobić badania i złożyć papiery na policję. Ale zaczynam bardzo poważnie się wahać, czy pewniejszą inwestycją w bezpieczeństwo, nie będzie broń czarnoprochowa – nierejestrowana, którą można schować i za którą nie będą ganiali wrogowie naszej ojczyzny. Jednakowoż możliwości obronne broni CP są mocno dyskusyjne i mieszczą się raczej w dziedzinie jakiejś survivalowej albo podobnej. Oczywiście w całkowitej ostateczności może to być jakiś ratunek. W godzinie W lepiej mieć nawet obrzyna CP niż nie mieć nic.

    • Pawel W

      Też się nad tym zastanawiam, gdyż rozpocząłem drogę ubiegania się o kolekcjonerskie. Tym bardziej, że czarny proch można wytworzyć samemu dość łatwo chałupniczymi metodami. Nie będzie tak dobry, jak fabryczny, ale zawsze coś. No i broń nie jest rejestrowana, chociaż kupowana na fakturę imienną w sklepie, więc jakby bardzo chcieć, to można dojść kto kupował.

      • Również robię kolekcję, a ściślej pozwolenie na broń sportową do celów kolekcjonerskich, bez tego tam egzaminu policyjnego. Tylko cholera mnie bierze, bo czekam już prawie cztery miesiące na licencję. Podobno w PZSSach jakieś przewały czy coś.

      • Olgino4You

        Wytworzyć to może możesz C4 nawet,ale z legalnością “ciut” gorzej – a przynajmniej nie jest jasno powiedziane,że produkcji prochu nie obejmuje art 171kk – policja w naszym kraju to w przypadku broni lubi szukać dziury w całym i tu chyba może to uznać za przestępstwo.

        No i pamiętaj,że strzelać czy robić detonacji to legalnie raczej nie możesz – a skąd się niby dowiesz,czy ten proch jest dobry czy wilgotny ?
        Na pewno legalnie to możesz kupić sprawdzony proch – ale wtedy Europejska Karta Broni. Więc i z tym tak pięknie i oczywiście nie jest.

        • Pawel W

          Mówimy o godzinie W, a nie łamaniu prawa. W godzinie W zaczyna się liczyć to, czy masz się czym bronić, a nie, jakie są przepisy odnośnie broni. “Legalną” ci zabiorą. CP niekoniecznie. Możesz przecież twierdzić, że sprzedałeś.

          • I ci, co najwięcej mędrkują w godzinie W zostaną z ręką w nocniku.

          • Krzysztof Jabłoński

            W czasie ‘W’ dobrze byłoby oprócz nierejestrowanej broni jeszcze kilka innych fantów, noktowizor, granaty, kamizelkę. Niestety nawet na to nie ma za bardzo szans: http://www.defence24.pl/324726,kamizelki-kuloodporne-nie-dla-polakow

          • Pawel W

            Kupić nie można, ale posiadać chyba tak. A kupisz bez problemu w Czechach. W Polsce bez problemu kupisz kamizelki bez wkładów balistycznych. Ale na co dzień przydałaby się lekka, chroniąca chociaż od pistoletów. A poza tym mam kilka grubych książek, które w razie czego mogę użyć nawet (hickok45), ale na BMG .50 to nawet duży sejf na broń nie stanowi osłony (Demolition Ranch).
            (W nawiasach nazwy kanałów YT, jakby ktoś nie wiedział).

          • vilas

            sprzedać nie można, kupić można 😉
            nie może sprzedać koncesjonowany sprzedawca ale … osoba fizyczna może , więc z allegro jest legal,
            nielegalne jest ze sklepu koncesjonowanego,
            bueheehehe, takie prawo , kolejne po UOBiA i KK do zmiany

          • Krzysztof Jabłoński

            Przez Ciebie przeczytałem to całe głupie rozporządzenie i jeszcze pół internetu. Faktycznie wygląda na to, że można w Polsce posiadać kamizelki kuloodporne. I nawet można kupić, ale tylko takie, które nie są przeznaczone do użytku wojskowego lub policyjnego. Przedsiębiorca wytwarzający towar musi zdecydować, czy jest dla wojo/policji, czy nie.

            Pytałem mailowo Lubawa SA, ale dla cywili nic nie mają. Powiedziano mi, że potrzebuję koncesję MSWiA na zakup.

            Podobno sklep Progres ma w ofercie – chociaż w ich sklepie internetowym nie znalazłem nawet takiej kategorii – to sami tak napisali na forum http://forum-bron.pl/viewtopic.php?t=107765&start=60

            Podobno z UK wysyłają po uzgodnieniu telefonicznym (np tą schowajną w klasie III-A za ok ~2k PLN: http://www.vestguard.co.uk/kits/concealable-covert/ultra-covert-body-armour_2.htm).

          • vilas

            dokładnie, wkład balistyczny możesz kupić od osoby fizycznej
            w PL Ci nikt z FIRM nie sprzeda bo raz że większość tych co ma koncesje to właśnie ludzie pokroju naszego ulubieńca antyterrorysty PRL, a dwa, że sie boją takich gości jako konkurencji bo właśnie najbardziej aktywni są tacy jak nasz ulubieniec z palcem na spuście,

            natomiast legalnie nabędziesz i możesz posiadać wkłady balistyczne i hełmy balistyczne po nabyciu ich od osób fizycznych lub zagranicznych,

            kamizelki (same szmaty bez wkładu) to każdy sklep z ASG ma 😉
            kwestia wkładu
            lekkie są drogie, ciężkie są tańsze,
            jak bardzo szukasz porady to ceramiczne są ciężkie ale są multi-hit (wiele trafień w 1 miejsce) i kupuje sie je “z ibeja” ,
            lekkie sa polietylenowe i nie są multi-hit najczęściej (czyli 1 strzał w 1 miejsce) , kosztują 2-3 razy tyle, no i utleniają się i gwarancja jest na 5-6 lat (po 20 mogą stracić właściwości ochronne leżąc na słońcu i deszczu),
            to za co płacisz to czy nosisz na sobie 2 czy 8 kilogramów

            z zagranicy wiele wkładów i kamizelek i hełmów można kupić,
            znowu polskie prawo sie kłania swoimi sprzecznościami niejasnościami i błędami i rozbieżnościami

            wkładu balistycznego nie można sprzedać ale można kupić i posiadać, lol

            osoba fizyczna co sprowadzi wkład z zagranicy nie jest firmą więc nie ma podstawy zabronienia sprzedaży, jedyne co taka osoba popełnia to kwestie podatkowe

          • Sylwa

            Zawsze można mieć tylko jedno CP zarejestrowane żeby kupić proch na legalu, a reszta nie powinna władzy interesować.

        • Chociaż petardy mogę odpalać (i lubię) nawet te potężnie głośne – w Sylwestra oczywiście 🙂

    • Andrzej Turczyn

      Nie można się poddawać, trzeba robić pozwolenie!

      • Pawel W

        Mi i pewnie panu Wacławowi chodzi o to, że przy ograniczonych funduszach można by zaopatrzyć się w porządny rewolwer lub karabin czarnoprochowy i zapas prochu w cenie licencji. Na zbyt wiele większości nie stać.
        A najistotniejsze jest to, że broń zakupioną dzięki licencji bardzo łatwo odebrać!

        • Tak, jestem niskobudżetowcem i ciułaczem – ale mam nadzieję, że dopnę swego i udowodnię tym wszystkim, którzy narzekają, że strzelectwo jest tylko dla bogatych.

      • Ja się nie poddaję – wręcz przeciwnie – bardzo poważnie myślę o zbrojeniu się i trenowaniu czarnostrzelectwa, np. bardzo szybkiego ładowania…
        Z drugiej strony szkoda mi tych wielu miesięcy załatwiania i tych tysięcy wydanych. W końcu zostało mi już niewiele 240 zł pozwolenie + 400 badania. No ale potem znowu ciułanie na sejf i na najważniejsze, broń.

    • Krzysztof Jabłoński

      Czytałem ostatnio “rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji z dnia 29 sierpnia 2011 r. w sprawie rodzajów broni palnej odpowiadających kategoriom broni palnej określonym w dyrektywie w sprawie kontroli nabywania i posiadania broni” (wydane na podstawie art. 10a ust. 8 pkt 1 ustawy z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji). Link do rozporządzenia: http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20111911140

      Zadziwił mnie tam § 2 ust. 4) “kategorii D: nie odpowiada w Rzeczypospolitej Polskiej żaden rodzaj broni palnej”, gdzie kategorię D definiuje § 1 ust. 5) “kategoria D — kategorię broni palnej, określoną w dyrektywie, do której należąca broń palna nie wymaga posiadania pozwolenia albo zarejestrowania”

      Jak to rozumieć? Przecież w tej kategorii powinny się znaleźć broń palna historyczna (rozdzielnego ładowania zaprojektowana przed rokiem 1885) i repliki tej broni oraz broń alarmowa w kalibrze do 6mm.

      • Mariusz Iti

        Krzysztof przeczytaj dokładnie Uobię. Jest tam o tych sprzętach o których piszesz. W ustawie …czyli dokumencie nadrzędnym nad rozporządzeniem.

        • vilas

          ale nie o to chodziło mu zapewne
          jest kociokwik prawny

          ustawa jedno, rozporządzenie nieco bez sensu drugie,

          rozbieżność przepisów

          ustawa mówi co jest bronią i na co potrzeba pozwolenie,
          rozporządzenie opierające sie jako tako na unijnych przepisach, mówi jeszcze inaczej,

          ustawa pozwala kolekcjonerowi mieć samoczynną,
          rozporządzenie zabrania,

          ustawa mówi o broni CP że jest to broń ale bez pozwolenia (niewątpliwie broń CP r.ł. może zabić , zabijała w 1830 w 1864 itd), rozporządzenie mówi że kategoria D w Polsce nie ma żadnej broni zawartej – lol

          a przecież żeby te akty były spójne to raz że kategoria A powinna być spójna z ustawą , dwa kategoria D powinna być spójna, czyli do D powinno być wpisane że broń CP jest D,
          a samoczynną powinno się uregulować już w UOBiA lub zmienić A w rozporządzeniu

        • Krzysztof Jabłoński

          Jest dokładnie tak, jak to wyłożył kolega Vilas. Przeczytałem dokładnie Uobie, można by powiedzieć, że znam jej znaczną część na pamięć. I przeczytałem wspomniane rozporządzenie, a tam się sugeruje, że w polsce każda broń palna jest rejestrowana i wymaga pozwolenia. Kategorie C i D wg tego rozporządzenia są puste.

          Jak będę miał czas, to przeczytam tą dyrektywę unijną 91/477/EWG, bo może tam jest inna definicja broni palnej. Może nie uznaje się w Unii za broń palną broni historycznej, czy niezdolnej do wystrzelenia pocisku. Wtedy zakres regulacji rozporządzenia też mógłby być inny, bo odwołuje się do dyrektywy i przez to definicje nie są spójne z ustawą.

          Zapytałem, bo myślałem, że może ktoś to już zbadał.

          • vilas

            dodatkowo jeśli broń CP jest PRZEDMIOTEM a nie bronią , to znaczy że można z nią chodzić, wymachiwać, ostentacyjnie prezentować itd.

            bo jeśli w rozumieniu rozporządzenia jest to PRZEDMIOT taki sam jak długopis, kurtka, bułka, spodnie – to …
            no właśnie

            o te nonsensy prawa chodzi

            jest coś co sie nazywa bronią,
            broń może być rejestrowana lub nie, ale jest bronią ,

            jeśli rozporządzenie wymienia kategorie broni , i bronią są urządzenia wystrzeliwujące pocisk z naboju scalonego , a w kategorii D nic nie ma,
            to idąc tym tokiem rozumowania rewolwer CP nie jest bronią ale przedmiotem takim samym jak bułka, a więc idąc takim tokiem myślenia można chodzić z nim i wymachiwać nim przed nosem przechodniów , tak ?

            no literalnie patrząc na ten przepis tak

            a z kolei UOBIA w sprzeczności …

            UOBIA i to rozporządzenie – to jak wzięcie 2 przepisów z 2 różnych krajów – każdy mówi co innego

            tak nie powinno być w prawodawstwie jednego kraju

            to kolejny powód dla którego przepisy związane z bronią i kodeks karny – powinny być zmienione

            czy rewolwer CP jest bronią ? czy przedmiotem niebezpiecznym ? czy zwykłym przedmiotem ?
            jak się odpowiedzialność karna ma za użycie tego rodzaju no właśnie czego ?

    • Paweł Para

      Ważna informacja dla osób, które obawiają się “godziny W”.

      Zgodnie z obowiązującymi przepisami:

      – mamy obowiązek informowania WPA o swoim miejscu pobytu,
      – nie mamy obowiązku informowania organów o miejscu przechowywania broni,
      – miejsce przechowywania broni może być inne niż nasze miejsce pobytu.

      Ergo:
      zarejestrowaną broń można przechowywać poza miejscem pobytu, w miejscu o
      którym informacja nie figuruje w żadnym rejestrze.

      W razie W musimy jedynie zadbać o to, by nie przebywać w swoim dotychczasowym miejscu pobytu – mieć plan ewakuacji.

      Dodam jedynie, że jest to W PEŁNI LEGALNE I ZGODNE Z OBOWIĄZUJĄCYMI PRZEPISAMI!

      https://uploads.disquscdn.com/images/d681929da13771b33f3c3728e33728dffa778ba05792361e275baeac2abbbd11.jpg

  • Pingback: Rok się kończy, a ja myślę o tym co nas czeka. | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: Rząd czeski tłumaczy swoim obywatelom jak walczyć z terrorystami: Strzelajcie do nich sami. | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: Dyrektywa o broni palnej w Parlamencie Europejskim, wkrótce ważne głosowanie. | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: UE zaostrza przepisy w sprawie broni palnej. | Andrzej Turczyn()

  • Paweł Para

    Ważna informacja dla osób, które obawiają się “godziny W”.

    Zgodnie z obowiązującymi przepisami:

    – mamy obowiązek informowania WPA o swoim miejscu pobytu,
    – nie mamy obowiązku informowania organów o miejscu przechowywania broni,
    – miejsce przechowywania broni może być inne niż nasze miejsce pobytu.

    Ergo: zarejestrowaną broń można przechowywać poza miejscem pobytu, w miejscu o którym informacja nie figuruje w żadnym rejestrze.

    W razie W musimy jedynie zadbać o to, by nie przebywać w swoim dotychczasowym miejscu pobytu – mieć plan ewakuacji.

    https://uploads.disquscdn.com/images/d681929da13771b33f3c3728e33728dffa778ba05792361e275baeac2abbbd11.jpg

  • Pingback: Piszę pismo do Antoniego Macierewicza w sprawie dyrektywy Bieńkowskiej, domagam się obrony Polaków przed pacyfistyczną utopią. | Andrzej Turczyn()