Jest nam potrzebna ustawa o organizacjach paramilitarnych.

Co by było gdyby… będę sobie wymyślał przeróżne rozwiązania. Moim zdaniem unijna dyrektywa zaostrzająca przepisy jest nieunikniona. Eurokomuchy ją po prostu uchwalą. Nikogo nie stać na poświęcanie czegokolwiek w zamian za te przepisy. Radźmy zatem, publicznie dyskutujmy jakie lekarstwo może być na to idiotyczne prawo. Niestety póki co Kaczyński, który aktualnie nadaje ton polskiej polityce, na tych co chcą opuścić UE mówi awanturnicy. Znaczy to mniej więcej tyle, że jeszcze będziemy w niej trwać. Zakładam, że nie w nieskończoność, bo to komunistyczne gówno w końcu się rozwali. Nie wiadomo tylko kiedy, a samo czekanie nic nam nie daje.

Bezpośrednim motywem do myśli, którą wyrażę są dwa fakty. Pierwszy to pomysły czeskie, dotyczące zmiany konstytucji. Drugi to słowa pani europoseł Anny Fotyga, która na moje słowa wyrażone na spotkaniu w Gdańsku, że Czesi chcą zmieniać konstytucję aby bronić się przed dyrektywą Bieńkowskiej, odpowiedziała: to też jest rozwiązanie, o którym można dyskutować…

Dyrektywa w sprawie kontroli nabywania i posiadania broni nie ma i nie będzie miała zastosowania do nabywania ani posiadania broni i amunicji, zgodnie z prawem krajowym, przez siły zbrojne, policję, władze publiczne. O tym stanowi art. 2 dyrektywy. Moim zdaniem w tym kierunku powinny iść również rozważania o tym jak zapobiegać skutkom unijnego, komunistycznego prawa. Moim zdaniem warto postulować ułożenie takich mechanizmów w Polsce, aby posiadaczy broni starać się włączyć do grupy tych podmiotów – siły zbrojne, policję, władze publiczne. Moim zdaniem trzeba w Polsce stworzyć ustawę o organizacjach paramilitarnych, których członkowie mieliby prawo posiadania broni i to posiadanie traktowane by było jako posiadanie broni przez siły zbrojne, policję czy władze publiczne.

Organizacje paramilitarne mogłyby zostać sformalizowane i odpowiednio nazwane. Moim zdaniem nic by się strasznego nie wydarzyło, gdyby na zasadzie dobrowolności, dla każdego kto chce uniknąć rygorów dyrektywy stworzyć rodzaje formacji (organizacja paramilitarne), które byłby elementem sił zbrojnych, policji, czy innego rodzaju władzy publicznej. Można by wprowadzić na tych co chcą w tych formacjach uczestniczyć obowiązki publiczne, np. cykliczne szkolenia, złożenie przysięgi, obowiązek wykonywania powinności publicznych. W czasie II wojny światowej w Wielkiej Brytanii funkcjonowały tego rodzaju oddziały paramilitarne. Broń mieli prywatną, wykonywali obowiązki patrolowe, spełniali zatem obowiązki publiczne.

Moim zdaniem nic nie stoi na przeszkodzie, aby podobne formy stworzyć w Polsce. Potrzebne są to tego nowe formy prawne. W oparciu o aktualnie obowiązujące prawo nie jest to możliwe. Na stronach MSWiA odnalazłem krótki poradnik o strażach obywatelskich, zatem jakaś namiastka myślenia w tym kierunku istnieje. Z tego poradnika i z mojej wiedzy wynika, iż aby osiągnąć cel – wyłącznie spod dyrektywy – potrzebna nowa ustawa. Roboczo nazywam ją ustawą o organizacjach paramilitarnych.

Podstawowe założenia tego projektu widzę takie. Członkostwo w organizacjach paramilitarnych byłyby dobrowolne. Członek organizacji paramilitarnej zobowiązany byłby do złożenia przysięgi. Organizacje paramilitarne miałby swoje władze, działałby na wzór stowarzyszeń, jednak zadania publiczne wykonywałby pod swego rodzaju dowództwem zawodowego żołnierza czy policjanta. Członkowie organizacji paramilitarnych mieliby obowiązek wykonywania powinności w zakresie np. patrolowania, klęski żywiołowe, uczestnictwo w szkoleniach medycznych, strzeleckich, pożarowych itp. Do pomyślenia jest umundurowanie na swój koszt, wyposażenie w inny ekwipunek także na własny koszt. No i najważniejsze, członek organizacji paramilitarnej, o ile  posiadałby pozwolenie na broń palną nie podlegałby regulacjom wynikającym z dyrektywy, a jedynie ustawodawstwu krajowemu.  Ustawa dawałaby rozwiązanie – chcesz normalne pozwolenie na broń palną, zapisz się do organizacji paramilitarnej i zacznij wspierać państwo, a państwo w zamian za to zwolni cię z idiotyzmów komunistycznej Unii Europejskiej.

W zakresie ustawy o broni i amunicji każdy kto występowałby o pozwolenie na broń otrzymuje pozwolenie albo z zachowaniem reguł dyrektywy, albo bez zachowania tych reguł, wyłącznie w oparciu o ustawodawstwo krajowe, ale musiałby należeć do jakiejś organizacji paramilitarnej. Moim zdaniem pomysł zupełnie prosty w schemacie, prosty w wykonaniu, przy zerowym nakładzie środków. Zwiększający bezpieczeństwo publiczne i zapewni posiadanie broni przez tych co chcą ją posiadać.

To oczywiście pomysł w wielkim skrócie, wskazujący raczej ideę i kierunek niż szczegółowe rozwiązania. Taki pomysł, co to zmusi to rozmowy i dyskusji.

Wesprzyj projekt utworzenia portalu o broni i wolności – Fundacja Trybun.org.pl – prawda musi się rozprzestrzeniać.

  • Marcin
    • Andrzej Turczyn

      Przesłuchałem polowe

    • Krzysztof Jabłoński

      Trzecie podejście do tego materiału. Dałem już radę wytrzymać pierwsze pół minuty. Muszę odpocząć.

  • Marcin

    Pomysł z wyłączeniem posiadaczy broni spod dyrektywy jest bardzo dobry, ale powinno się z tym wiązać jak najmniej obowiązków dla posiadaczy (w przeciwnym razie mogliby po prostu wstąpić do np. obrony terytorialnej…
    Moim zdaniem powinno się stworzyć zaplecze dla sił zbrojnych, tworząc “rezerwy rezerwistów”. Ochotnik wstępujący w szeregi takiej formacji składałby jedynie oświadczenie o podnoszeniu umiejętności strzeleckich we własnym zakresie. Nie wiązałyby się z tym żadne formalne wymogi, wszystko byłoby jedynie na potrzeby komunistycznego systemu unijnego: my udajemy, że jesteśmy rezerwistami, UE udaje, że nam wierzy 🙂

  • Kostek Skoczy

    W/g mnie Polsce potrzebny jest wreszcie Polski Rząd.
    Takie żydostwo z odrzutu ( nie chcieli ich nawet w Związku Sowieckim i ich ojców i dziadków wywalili do PRL) co teraz udaje że rządzi tylko robi z naszej Ojczyzny pośmiewisko.

    • Matt

      Ja słyszę takie brednie, to zawsze powtarzam, że to chyba jakiś wyjątkowo ch*** naród ci Polacy, skoro tak pozwala sobą rządzić obcym.
      Prawda, panie kolego od teorii spiskowych, jest dużo gorsza. W Polsce nie ma żadnej mafii żydowskiej, masońskiej ani marsjańskiej. Jest za to mafia rdzennie polska.
      Tak, tak – to Polacy Polakom zgotowali ten los itd. Piłsudski ładnie to ujął.

      Otrząśnij się ze spiskowych teorii, to może to dostrzeżesz.

      Bo jeśli dalej “lud” będzie sam siebie mamił takimi teoryjkami, to nic się nigdy nie zmieni, w końcu wyjadą wszyscy, którzy uzbierają na bilet, ostatni zgasi światło.

      • Kostek Skoczy

        Rdzennie? To poszukaj przodków tych co rządzili przez ostatnie 123 lata. Jak nie znasz Historii to się zwyczajnie odpierdol.

        • Matt

          Nie wiem jak inni, ale ja się zwyczajnie odpierdalam.

          • Kostek Skoczy

            Może przesadziłem, ale zanim skrytykujesz to się doucz. Nie warto bazować na “wiedzy” serwowanej przez obce gadzinówki. W RP zarówno II RP jaki i IIIRP oraz PRL prawie nie było u władzy Rdzennych Słowian. W trakcie II Wojnie Światowej zlikwidowano praktycznie całą klasę wyższą, pochodzącą od szlachty I RP zastępując przybłędami ze zniszczonej przez Carów Chazarii.

          • Matt

            Ja się nie obrażam, tylko po prostu nie widzę sensu w dyskusji z
            wyznawcą takich poglądów. To jak nawracanie Aborygena na prawosławie –
            da się, ale nie ma sensu.
            Ja pochodzę z epoki kamienia łupanego, kiedy wiedzę zdobywało się z książek i w szkole. Polecam.

          • vilas

            szczerze to pamiętaj że książki wychodzą takie jak pozwoli cenzura systemu a tymbardziej podręczniki !!!
            też się uczyłem w szkole, i wtedy w podręcznikach Katyń nie istniał, a jeśli by istniał to jako niemiecka propaganda,

            podręczniki ustalało przecież ministerstwo , ja akurat uczyłem sie w latach 80, do podstawówki chodziłem jeszcze za PRLu (kończyłem już w III RP)
            więc może różnica wieku różnica podejścia

            ale serio byliśmy pod zaborami – to chyba wiesz

            potem po zaborach 20 lat było niepodległości i wtedy też były wady owszem były

            po 1939 to okupacja
            po 1944 druga – nie wiem czy czytałeś ale autentycznie wśród kadry oficerskiej Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego (czyli to słynne UB) był następujący skład etniczny : 40% Żydzi, 20% Rosjanie , 40% Polacy
            więc… 60% kadry było przywiezione z ZSRR
            taka władza w Polsce była do 1956
            część tej władzy uciekło w 1968
            część ich wnuków rządziło po 1989
            więc … no sory ale to nie jest tak że my sami sobie w 100% szkodzimy
            owszem szkodzimy, ale nie w 100%
            może w 50% może w 30% może w 70%
            ale nie w 100%

            znasz pojęcie “resortowe dzieci” ?
            czyli wnuki i synowie elity PRL
            słyszałeś o fali zmieniania nazwisk ?
            w latach 40 i 50 mnóstwo oficerów WP było z armii radzieckiej, potem zmieniano im nazwiska na polskie i potem już byli polskimi oficerami ,
            jak myślisz, ich dzieci znikły ?
            nie, ich dzieci też zostawały np. sędziami

            niestety prawda nie jest tak różowa i poprawna politycznie
            historia jest jaka jest i pewne rzeczy nie są wyssane z palca

            historia relacji pewnych narodów nie jest taka prosta i jednostronna
            o propozycjach by Polska była 18-tą republiką radziecką czytałeś ?

          • Kostek Skoczy

            Ja miałem lekcje o Katyniu w Domu. Zwyczajnie mój Wuj tam został zamordowany przez żydowskich siepaczy NKWD typu Stoltzmann. Dodatkowo w 1986 roku nauczycielka Historii zaryzykowała swoją pracę opowiadając nam całą 45 minutową lekcję o masowym ludobójstwie w okolicach Katynia.

          • vilas

            w Katyniu zginął dziadek kolegi (kolega ma 60 lat)
            w Katyniu mógłby zginąć mój dziadek ale nie miał wysokiego stopnia, posłali na sybir część rodziny (do 1958 trzymali, wróciliśmy w 1958)
            o Katyniu drugi dziadek (od strony ojca) wierzył w wersje prasy/oficjalną, że to robota niemców
            znajomy z pracy, który zmarł kilka lat temu, był synem osób które opisałem – jego ojciec był z Moskwy, przyjechał do Polski, pełnił ważną role w wojsku polskim, zmieniono nazwisko itd.
            stąd znam takie rzeczy osobiście, tylko ten syn różnił się od ojca, nie był politycznym oficerem, kompletnie nie nadawał sie do wojska, wyjechał za granicę w latach 70, wrócił na starość i z racji na znajomość kilku języków do urzędu go wzięli , pomagał w tłumaczeniach,
            ale opowiadał jak było – ojciec jako radziecki oficer przyjechał do Polski, tu zmieniono nazwisko, dostał polski mundur i jako Polak podwyższono mu stopień do pułkownika,
            o przypadkach “sędzia od 3 pokoleń” “prokurator od 3 pokoleń” też mogę mówić,
            oczywiście nie każde “resortowe dziecko” jest “winne” ale w wielu przypadkach właśnie tak pięto się na szczyty kariery i do urzędów, sądów, dowództw i prokuratur

          • Grajec1
          • Kostek Skoczy

            Sefardyjczycy są i byli mordowani przez Chazarów i Aszkenazi na równi z Gojami. Dodatkowo naród ze wszechmiar semicki czyli Palestyńczycy są teraz mordowani przez anty-semickie, Chazarskie przybłędy w Palestynie.

          • Mozets

            Kostek – jesteś brawurowo odważny. Pamiętaj, że w Polsce w przeciwieństwie do innych krajów, o starozakonnych wolno mówić tylko pozytywnie lub nie mówić wcale. To rada filozofa profesora Wolniewicza. Mądra. Inaczej zrobią z Ciebie rasistę, antysemitę, i dodadzą jeszcze kilka – izmów na dokładkę. Natomiast o tubylcach ( Polakach) można mówić wszystko co złe ( i nie jest to antypolonizmem…) : że są głupi, ksenofobiczni, leniwi, ( dalej nie wymieniam) przecząc naszej ponad 1000 letniej historii. Tutaj wolno wszystko i nikt nie usłyszy głosu protestu – dlaczego? Kostek wie – ale zaraz przypną mu łatę zwolennika teorii spiskowych. Które nie są teorią a od powstania świata opiera się on ( ten swiat) na spisku i zdradzie. Starozakonni gdy brak im argumentów przechodzą zawsze do wulgarnego obrażania przeciwnika – tyle im zostaje. Co innego gdy boją się przeciwnika – wtedy gotowi są lizać buty prześladowców. Patrz bramy powitalne dla wkraczającego Wehrmachtu na Ukrainie , stoły z chlebem i jadłem dla dzielnych Hansów wyzwalających ich spod władzy “okrutnych polskich panów”. Listy proskrypcyjne Polaków do likwidacji. Ale Kostek i inni mogą sobie popiskiwać jak myszki – nikt ich nie usłyszy. A dowie sie, że naród Polski jest …….y i żeby sie ………ć.

          • Kostek Skoczy

            Ciężko będzie mi jakiekolwiek łatki przypiąć bo, po pierwsze nie jestem antysemitą – powiem więcej Ci co najwięcej oskarżają o antysemityzm nie są semitami. Nie jestem rasistą – mam w odróżnieniu od reszty Polaków kolegów z Afryki i to zarówno rasy negroidalnej jak i semickiej. Nie jestem katolikiem czyli nie uczestniczę w tej całej wojnie światowej religii pomiędzy 3 największymi religiami. Spiski i gadanie o spiskach mnie nie interesuje, starym rzymskim sposobem patrzę “Va bene?” i już od razu wiem kto komu ile zapłacił i dlaczego sprawy się mają tak, a nie inaczej. Najciekawsze jest to, że mam kolegów i koleżanki na Ukrainie i w Rosji i być może właśnie przez to zostałem wyzwany przez Trybuna od ruskich szpiegów. Piskanie mnie nie dotyczy tylko starym Wielkopolskim sposobem praca u podstaw. Jak mogę to edukuję znajomych. Ostatnio uczyłem Amerykanina na temat Holokaustu. Warto.

  • TenSamJa

    ustawa to ograniczenie Wolności! Państwo jako twór złożony z prawa do obrony każdego obywatela nie powinien mieszać się w takie sprawy dopóki Prawo nie zostało pogwałcone.

    • Kostek Skoczy

      Komuch jak się do czegoś nie przypieprzy to potem żonę bije. Z tym Kalksteinem jest taki problem, że nie ma żony, więc będzie niszczył kraj póki nie zniszczy doszczętnie. Przez rok zdołali rozwalić już budżet. Teraz, żeby nie umrzeć z głodu będą niszczyć obywateli. Najpierw bogatszych, potem biedniejszych, a na końcu emerytów.

  • vilas

    trzeba coś zrobić by Polske ominęły koszmarne regulacje EU,
    natomiast jest i będzie opór części służb,
    część stanu osobowego naszych służb co krytykuje i OT i tradcyje i nazywa Żołnierzy Wyklętych bandytami – jest część pochodząca “od 3 pokoleń” dla której jakakolwiek realna władza narodu , część (oby jak najmniejsza) wręcz ma poglądy rodem z PRL i w ukryciu płacze że PRL sie skończył , dynastie rodzinne itd.
    czemu o tym wspominam – bo takie ustawy o organizacjach paramilitarnych będą konsultowane przez rząd z fachowcami w służbach a co jak trafi na typa “od 3 pokoleń oficera” który np. AK uważa za bandytów a stalinowców uważa za bohaterów ?
    w służbach powinny być osoby dla których kraj, naród – są najważniejszymi wartościami,
    niestety na wielu stołkach sa osoby co będą negatywnie opiniowac to – tak jak plują na koncepcje OT jako wogóle formacji

  • AndrzejW

    Słyszałem dziś rano w pr24, że ma być rozwiązany PZŁ. Tak wnioskuje Min. Środ. Stosowna ustawa jest procedowana. Jak to ma się, lub bedzie się miało do pozwoleń dla myśliwych?

    • vilas

      no chyba znikną pozwolenia pewnie
      albo będzie nowy związek –

      może chodzi o to że inaczej sie nie da usunąć nomenklatury pokomunistycznej i muszą zrobic rozwałke by ludzi wymienić

      • AndrzejW

        To w taki razie czas też na PZPS…

        • Kostek Skoczy

          W sumie to powinni zlikwidować wszystkie samorządy zawodowe i inne tego typu przechowalnie komunistów.

  • Sylwa

    Pomysł z organizacjami paramilitarnymi… Cóż, było już coś takiego- Federacja Organizacji Proobronnych, m.in. Ad Arma które chciały współpracować z wojskiem i co?? PiS ich olał i stworzył WOT z karabinami w magazynie… więc wątpie w zmiany.
    A zapisywać sie pod komende Antonia po to żeby otrzymać lub zachować karabin?? Niby okej, w Monie nawet mogą być chętni jak w WOT będą braki, tylko co mi po takich warunkach- być na posyłki nie wiadomo kogo nie wiadomo gdzie, to nawet gorzej niż teraz bo w razie mobilizacji mam zostawić bliskich bezbronnych…

    • vilas

      to prawda, sytuacja między młotem a kowadłem – wszak wolnościowcy mówią “najpierw majątek, rodzina, potem kraj” a Antek mówi “najpierw kraj, potem rodzina”
      tego sie nie da pogodzić,
      natomiast czemu z wojskiem nie mogli współpracować ?
      poczytaj mój wpis powyżej Twojego
      w organizacjach proobronnych są ludzi o poglądach o 180 stopni odwrotnych do części kadry

  • Erorch

    Pomysł ogólnie dobry, chociaż obawiam się że piskomuchy zrobiły by z tego OT Nr.2.

    Natomiast uważam że nie warto myśleć o Uni Anty-Europejskiej jako o komunizmie, to nie jest ich prawdziwy cel. Celem Unii jest stworzenie klasy podludzi którzy będą rządzeni przez paneuropejską arystokracje urzędniczą.

    • vilas

      a przepraszam bardzo ale czym była komuna (ta realna, nie ta w założeniach idealistów z XIX wieku) ?
      nie było czerwonej arystokracji tworzącej dynastie ?
      nie było nepotyzmu towarzyszy i służb ?
      sędziowie ?
      toż to była arystokracja tylko 1 pokolenie nie z urodzenia ale z mordowania

      komuna (nie idealna gdzie każdy ma równo i nie ma własności prywatnej a jedynie państwowa, gdzie jest praktycznie barter wg potrzeb) w realu była systemem gdzie jest kasta nietykalnych oligarchów a reszta udaje że pracuje nie mając nic ,
      plebs/prole : część pracuje bardzo bo ma wmówione że tak trzeba przez oligarchów, druga część pije i ściemnia, każdy ma nic,
      oligarchowie : zachodnie auta, dziewczyny, kluby, pewexy, służbe, broń, immnitet , dacze

      kto za komuny miał sportowe auta? synowie kacyków
      co robili synowie kacyków ? nic (balowali) a potem zostawali dyrektorami

      więc tak wygląda komuna realu – a korea północna ? toż rządzi tam RODZINA Kimów
      rodzina – czyli… klasyczny feudalizm

      • Erorch

        My się chyba nie zrozumieliśmy, ja nie twierdzę że w komunizmie nie ma czerwonej arystokracji.

        Ale.

        Czerwona arystokracja nie jest celem samym w sobie, tylko wynika z integralnych wad komunizmu.

        Neo-lewicowa polityka EU jest środkiem, a nie celem.

        • vilas

          no może 🙂
          mi chodzi o to że obie rzeczy dążą do oligarchii , nepotyzmu, wymieszania plebsu by plebs sie żarł między sobą o ochłapy,
          przecież multikulti to wynalazek komuny, Lenin tylko o tym mówił,
          Stalin to robił, przesiedlał całe grupy i konfliktował je ze sobą,

          moim zdaniem właśnie arystokracja jest celem- określona grupa chce być ponad innymi i tworzy system w którym staną sie elitą a potem już dziedzicznie

          • Erorch

            Z tym multikulti to w teorii to tak, ale w praktyce to zobacz, że dzięki Stalinowi (wysiedlenia Niemców i Akcja Wisła) to mamy teraz jedno z bardziej etnicznie zunifikowanych krajów na świecie.

          • vilas

            okej ale ja mówie o całości – bo jakim cudem nagle polonia w wielu miejscach,
            rosyjskość Krymu ? taaaa…. od czasów zmian przez stalina
            a ormian też chyba gdzieś przenosił
            i jeszcze nieco
            generalnie stalin robił przemieszczenia grup ludności
            przecież stąd jest polonia w Kazachstanie
            część mojej rodziny też przesiedlono i wracali z dalekiej azji w 1958 jak ich w końcu tu puszczono (wtedy ciotce udało się zwiać na zachód)

          • Erorch

            Jednak myślę że z tym rozrzucaniem Polaków po różnych miejscach chodziło raczej o dławienie dysydentów niż tworzenie wieloetnicznego państwa. Jak wcześniej napisałem Stalin de facto etnicznie uporządkował środkową Europę.

  • Komunistyczne gówno chyba niestety się nie zwali do kloaki historii, bo miliony młodych ludzi są zarażone tą lewacko-pacyfistyczną dżumą. Będzie się to howno ciągnęło przez następne dziesiątki lat – to nie jest to co w Ameryce, gdzie od początków istnienia Stanów, społeczeństwa były niezawisłe. My znajdujemy się niestety w tyglu i w takim małym, lokalnym piekiełku, a polska państwowość jest na przestrzeni kilku ostatnich stuleci jakby w konwulsjach – raz jest wolność, a raz niewola. Boję się, że już nigdy Rzeczpospolita nie będzie w pełni niepodległym kraju – albo, że bez krwawej rewolucji się nie obejdzie.

  • Maciej Ochnik

    Prawdę powiedziawszy wolę kiedy pewne rzeczy są nieuregulowane. Ujmowanie czegoś w ramy prawne z reguły oznacza jakąś formę ograniczenia danej dziedziny i wylewanie dziecka z kąpielą przy próbie rzekomego ograniczenia negatywnych zjawisk. Ja wolę nawalać się z karabinem na plastikowe kulki przy ewentualnej akceptacji lokalnego leśniczego niż nagle podlegać po jakaś “ustawę o sportach militarnych”.

  • Irvina

    Przypominam, że ŻADEN kraj NIE MA OBOWIĄZKU wprowadzenia dyrektywy, jeśli jest ona sprzeczna np. z Konstytucją (vide to co zrobili Czesi). Można też jej po prostu nie adoptować do prawa krajowego i tyle (nie będzie to z resztą pierwsza Dyrektywa, której PL nie implementowała).
    Dyrektywa NIE DZIAŁA WPROST, nie tworzy też prawa, a jedynie wskazuje kierunek i jakieś ramy, w którym PC UE powinny się zmieścić.

    • Starypryk

      Już widzę jak to bronią naszej “swobody” obywatelskiej w dostępie do broni palnej , policja staje murem za obywatelami ,głośno wyrażając swoje poparcie po przez darcie bloczków mandatowych , sklepy z bronią na znak poparcia srodowisk strzeleckich i pasjonatów ogłaszają wyprzedaż asortymemtu z 30%rabatem
      Sejm i senat w ramach poparcia obywateli postanowił spotkać się na strzelnicy by minutą strzelania z MSBS a odrzucić dyrektywę Tow Bienkowskiej.

    • vilas

      o sankcjach słyszała ?
      sory ale kim jesteś z zawodu ? prawnik ?
      prawo międzynarodowe ?
      a może urzędnik średniego szczebla mająca do czynienia z prawem i EU ?

  • Julian Amber

    Panowie… Ta dyrektywa (pochodząca z 1991 roku), jest znacznie łagodniejsza od polskiego obecnie obowiązującego prawa. Nie ma co narzekać na złą Unię, tylko raczej warto sie zastanawiać co zrobić, żeby polskie prawo dostosowało się do minimalnych wymogów tej dyrektywy, zamiast tego co mamy teraz.

    • vilas

      łagodniejsza ?
      panie kolego, od kiedy u nas nie można mieć sampowtarzalnego M16, M4, AK ?
      znam ludzi co FN SCAR mają i kogoś kto HK 416 samopowtarzalne ma

      więc od kiedy łagodniejsze, skoro pełno osób które znam ma broń wojskową w samopowtarzalnej wersji bo tylko taka ich interesuje a nie jakies flinty czy czterotakty z 1910

      • vilas

        chciałem coś uzupełnić o zachodzie

        tam sie w ludziach powoli zaczyna podgrzewać

        czytam zagraniczne niusy i wygląda to tak:

        “kierowca wjechał w ludzi” – nius
        ktoś zadaje pytanie “a czemu nie podajecie kim jest ten kierowca ? czy to imigrant ? czy to muzułmanin? ”
        na co post odpowiada “mowa nienawiści może się spotkać z konsekwencjami prawnymi i zarzutami prokuratorskimi”

        przecież w takich warunkach nie da się żyć – są ludzie atakowani przez przybyszy i na samo pytanie “czy to imigrant” zostają straszeni prokuratorem

        to jest normalnie jak za komuny i to takiej chyba sprzed Gierka

        http://niezalezna.pl/94556-niemcy-ponad-35-tys-atakow-na-uchodzcow

        ide o zakład, że te ataki to napis sprayem na murze, złe spojrzenie, posty na forach, może ktoś zwyzywał

        ale w ludziach sie zaczyna podgrzewać, jeszce trochę a zacznie się gotować ,
        KE i “NWO” to wiedzą, a w 2025 polizei może nosić hijaby i po to te dyrektywy

    • Erorch

      Dyrektywa jest ograniczeniem jakościowym.

      W Polsce ograniczenia jakościowe są minimalne, poza automatami i egzotycznymi nabojami bocznego zapłonu w taki czy inny sposób można mieć prawie wszystko.

  • radekgo

    Maciar nie ufa nikomu nawet swoim ludzikom z OT bo maja trenować na grach komputerowych,to jedyna bron jaka beda ogladać. Takie zmiany z punktu idelogicznego są niemożliwe. Postulaty słuszne ale wygłaszane w miejscu gdzie prezes ani jego usłużne sługi nie zaglądaja.

  • Łukasz Kmieć

    Nie ma szans na coś takiego… już mamy takie organizacje tj. obrona terytorialna i armia zawodowa (która notabane jest obecnie dobrowolna)… możemy zapomnieć o takich wymysłach… jak chcecie się państwo bawić w wojnę to kupcie sobie ASG… taki będzie odzew władz i nawet nie marzcie koledzy o czymkolwiek innym…

  • Pingback: Myśliwi to świetny materiał dla obrony terytorialnej – uważa prof. Jan Szyszko | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: Czechy tworzą ustawę o organizacjach obronnych, aby przeciwdziałać negatywnym skutkom unijnej dyrektywy o broni | Andrzej Turczyn()