Amerykanie mają broń i chcą ją posiadać

Jako naród Amerykanie mają ścisły związek z bronią palną, to element ich tradycji. Społeczeństwo amerykańskie od najwcześniejszych momentów swojego istnienia nadawało posiadaniu broni wielkie znaczenie. Zakaz naruszenia prawa do posiadania i noszenia broni jest zapisany w amerykańskiej konstytucji. Niezależnie od tego, czy posiadana przez Amerykanów broń jest wykorzystywana do polowania, sportu czy obrony własnej, większość właścicieli broni uważa prawo posiadania broni, jako podstawową wolność obywatelską.

Ośrodek badawczy Pew Research przeprowadził badanie postaw Amerykanów wobec broni.

Najważniejsze wnioski wynikające z badania są takie, że przynajmniej dwie trzecie Amerykanów mieszka lub mieszkało w domu, w którym znajduje się broń palna.

Na dziesięciu dorosłych Amerykanów trzech jest właścicielami broni. Z pozostałych, 36% nie wyklucza, że w przyszłości kupi jakąś broń palną. Oznacza to, że w USA jest ponad kilkadziesiąt milionów cywilnych posiadaczy broni palnej.

Większość właścicieli broni palnej (66 proc.) posiada kilka sztuk broni, a 73 proc. nie może siebie wyobrazić sytuacji, że są w jej posiadaniu.

Dwie trzecie Amerykanów przynajmniej raz w życiu strzelało z broni palnej. Spośród tych osób ponad połowa z nigdy nie była posiadaczami broni palnej.

Spośród posiadaczy broni 67% twierdzi, że podstawowym powodem posiadania broni jest potrzeba obrony własnej. Dodatkowy powód posiadania broni wskazuje 38 % badanych i tym powodem jest potrzeba posiadania broni do myślistwa, a 30% wskazuje na sporty strzeleckie.

Spośród posiadaczy broni jedna trzeba uznaje, że w USA jest problem z używaniem broni. Takie stanowisko prezentuje 59% osób, które broni nie posiadają.

Co 19% posiadaczy broni deklaruje przynależność do NRA Narodowe Stowarzyszenie Strzeleckie Ameryki (National Rifle Association of America, NRA).

Republikanie i osoby zbliżone poglądami do Partii Republikańskiej są o wiele częściej właścicielami broni (44%) niż Demokraci i osoby podzielające poglądy Partii Demokratycznej (20%).

(źródło washingtonexaminer.com niezalezna.pl)

Badanie bardzo ciekawe, moim zdaniem pokazujące, że problemy z bronią w USA to kompletny mit. Skoro amerykanie mają broń i chcą ją mieć, to nikt mnie nie przekona, że ten naród chce mieć to co im szkodzi. Dziesiątki milionów posiadaczy broni, w konsekwencji setki milionów egzemplarzy broni i Amerykanie żyją w pokoju, nie mordują się bez opamiętania. Gdyby sprawdzały się proroctwa tych, którzy wszelkie zło widzą w istnieniu broni, Ameryka nie powinna już istnieć, albo nie powinna nigdy się narodzić, bo powstała z fundamentem – prawo do noszenia i posiadania broni.

Moim zdaniem z badania wynika również to, że spor o posiadanie broni w USA nie jest sporem na statystyczne argumenty, a sporem na wyznawane ideały. Amerykańska lewica kontestuje posiadanie broni, amerykańska prawica chce broń posiadać. Statystyki są jedynie pretekstem i drogą aby zapanowały ideały lewicowe albo trwały tradycyjne wartości. Moim zdaniem należy mieć to także na uwadze w dyskusji o broni palnej w Polsce. Istnienie broni = masowe strzelaniny i mordowanie, to zwyczajny mit.

Jest jeszcze coś na co warto zwrócić uwagę. To coś to obywatelska postawa Amerykanów. Badanie podaje, że 19% posiadaczy broni są członkami amerykańskiej organizacji społecznej, która w ich imieniu walczy o ich prawa. Tego bardzo Polakom brakuje. Polska obywatelska bardzo słabo działa. To naprawdę bardzo ważne, aby na sprawy społeczne tracić energię, czas i pieniądze. Polacy powinni zrzeszać się w stowarzyszeniach. Stowarzyszenia mają prawo zajmować stanowisko w sprawach publicznych. Stowarzyszenia to społeczny sposób na gospodarowanie w Polsce.

Jest stowarzyszenie Ruch Obywatelski Miłośnik Broni, to póki co sen o polskim NRA. Jest nas prawie 5500 członków. Czy myślicie, że to wystarczy aby szybko odmienić Polskę? Moim zdaniem to wciąż mało. Nie czekajcie, wstępujcie do ROMB!

Na koniec to czego zazdroszczę Amerykanom. Tam 2/3 populacji mieszkało lub aktualnie mieszka w domach gdzie jest broń. Oznacza to dokładnie tyle, że są to bezpieczne miejsca, Amerykanie żyją dostatnie i bezpiecznie. Patrzmy na Amerykę i bierzmy z tego społeczeństwa przykład.

Nie zapominajcie o ważnej społecznie sprawie – wesprzyj projekt utworzenia portalu o broni i wolności – Fundacja Trybun.org.pl – prawda musi się rozprzestrzeniać.

  • max-bit

    Powiem krótko z Polski nie zrobimy USA nawet aby to w zarysie przypominało USA.
    My to My oni to oni, inna kultura inne klimaty. A był też taki co to próbował zrobić drugą Japonie i oTake my Polske walczyli ?
    W naszych warunkach (o czym już pisałem) musiało by to być przeprowadzone systemowo, a nie ma ani takiej woli ani nawet zalążka pomysłu.
    Nie czarujmy się u nas zainteresowanie tą tematyką jest ciągle śladowe, a to że ciut wzrosło ostatnio jest tylko podyktowane zwiększającym się zagrożeniem oraz “modą” coś w stylu Fura, Skóra, Komóra, i Spluwa.
    W USA to element kultury, USA powstało na bazie broni i giwera w cale nie bez przesady mogła by się znajdować we fladze USA.

    • Andrzej Turczyn

      Może i nie zrobimy, nie piszę aby robić. Piszę aby brać przykład, a odwzorowanie przykładu nigdy nie jest takie same

      • Bartosz Skowroński

        wg mnie funkcję “NRA” (czyli dbanie o podstawowe prawa dla strzelców) powinno przejąć przyszłe stowarzyszenie organizacji strzeleckich (SOS?). Które będzie mogło się pochwalić największym poparciem ponieważ brdą za nim stać ludzie ze swoich lokalnych stowarzyszeń i będzie o wiele więcej niż sam ROMB.
        A żeby nie liczyć człowieka dwa razy bo jest w dwóch organizacjach zrzeszonych w SOS to każde stowarzyszenie niech wygeneruje dla każdego członka kod wg tego samego algorytmu jednostronnego (nie do odwrócenia szyfrowania) z danych np imię, nazwisko, pesel z tego wyskakuje nam kod np 128bitowy i SOS zlicza ile ma unikalnych numerów to tyle członków a numer powtarzający się to człowiek jest w kilku stowarzyszeniach lecz nie dowiemy się kto.
        wtedy mógłby się pochwalić że reprezentuje 50tyś ludzi bo w SOS należy masa małych stowarzyszeń i klubów.
        koszt dołączenia się do SOS to 0zł dla stowarzyszeń/członków “wspierających”. A dla tych co chcą coś powiedzieć to opłata np 5zł/rok/członek i głos stowarzyszenia mnożony razy liczbę ich członków. (jak człowiek jest w dwóch organizacjach to ma w efekcie dwa głosy)

        • Andrzej Turczyn

          Taki mam podstępny plan…. 🙂

      • max-bit

        Ja nie mówię aby nic nie robić ale jak wielokrotnie pisałem i tu też powtórzę, kilka małych miniaturowych stowarzyszeń nic tu wiele nie wskóra, owszem coś to poruszy ale jest to tylko ślad.
        Tu musi być chęć władz, po prostu promowanie strzelectwa sportowego, na przykład zamiast pchania mln w piłkę kopaną (oj to się mogę co niektórym narazić :).
        Trzeba zbudować kuby strzeleckie (i strzelnice) najpierw wiatrówki późnej .22LR itd. a na to trzeba czasu kasy i chęci.
        A nie ma żadnego z tych elementów.
        Ktoś powie powstają jednostki OT ale to powinno być już prawie na końcu a my jak zwykle zaczynamy od tyłu.
        Oczywiście prywatne organizacje to nic złego.
        Pamiętajmy że aby dojść do jakieś sredniej europejskiej ok 25/100 musimy o ok 30 razy zwiększyć ilość dostępnych jednostek, przy aktualnym przyroście to ile na to trzeba by lat ? No ile ?
        przyrost 2015-2016 to 0,11 % a więc aby uzyskać 1 % trzeba około 10 lat !!! po 100 – 10 % ? W tym tempie nie realne.
        Aby miało to jakieś rynce i nogi potrzebujemy przyrostów na poziomie 2-3 % rocznie ! czyli 20-30 razy więcej niż to co jest. Żadne stado stowarzyszeń tego nie wygeneruje.
        No ja już nie wspomnę że jaki potrzebowalibyśmy przemysł do wyprodukowania ?! ok 1 mln jednostek ?
        A co mamy jedną fabrykę z jakimi zdolnościami ? Gdzie jeden pistolet czy karabin projektuje się lata ?
        I to obrazuje w jakieś sytuacji jesteśmy.

        • Jarek Lew

          moze byc tez taka sytuacja ze w pewnym momencie przekroczymy mase krytyczna i ilosc pozwolen zacznie rosnac lawinowo pociagajac szerzej idace zmiany.
          Z drugiej strony w naszym panstwie 1 mln. czy wiecej podpisow niczego nie robi, wiec moze sie okazac ze lewactwo jeszcze przykreci sruby gdy sie okaze ze co 10 czlowiek ma pozwolenie.

  • Pingback: Jaka jest główna motywacja posiadania broni? | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: Co wybrać, czy: "im mniej broni tym mniej przestępstw i samobójstw", czy też: "gdy ktoś chce wyrządzić sobie lub komuś krzywdę znajdzie na to metodę"? | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: Co wybrać, czy: "im mniej broni tym mniej przestępstw i samobójstw", czy też: "gdy ktoś chce wyrządzić sobie lub komuś krzywdę znajdzie na to sposób"? | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: Wyniki sondażu pokazują, że posiadacze broni są aktywni politycznie | Andrzej Turczyn()