Czesi składają petycje i osiągają sukcesy, trzeba ich naśladować. Podpisz petycję przeciwko zaostrzeniu prawa do broni. Poprzyj obywatelski projekt ustawy.

Zobaczcie jak działają Czesi i jakie osiągają efekty. W całości za stroną myslivost.cz:

 

„Za zachowaniem praw niekaranych czeskich obywateli w zakresie legalnego posiadania broni”

Co każdy z nas może zrobić, gdy mamy na karku procedowaną implementację „rozbrojeniowej dyrektywy UE”? Pobrać i wydrukować z załącznika, wyciąć arkusz na podpisy pod nową petycją z ostatniej strony czasopisma Myslivost 3/2018, skopiować lub wydrukować ze strony www.peticezbrane.cz, obejść rodzinę i kolegów ze związku, podpisać i wysłać.

Mimo wszelkich usilnych starań i dotychczasowych deklaracji polityków Rząd RCz dnia 7.02.2018 zatwierdził nowelizację ustawy o broni, implementującą uwłaczającą dyrektywę UE o broni, o której już wielokrotnie informowałem na stronach Myslivosti. Na wiosnę nowelizacją będzie się zajmować Izba Poselska, która będzie mieć decydujące słowo. Do tego czasu musimy zebrać co najmniej dziesięć tysięcy podpisów, aby przyjęto nas w parlamencie.

 

Zgadzacie się?

To nie wahajcie się i podpiszcie się pod celami nowej Petycji:

– odrzucenie implementacji „dyrektywy rozbrojeniowej UE”, ponieważ również zgodnie z Konwencją Lizbońską, bezpieczeństwo państw członkowskich UE jest wyłącznie w gestii każdego kraju członkowskiego,

– ponowne omówienie i zatwierdzenie konstytucyjnego prawa do broni, którego Senat dotychczas ani nie potwierdził, ani nie odrzucił,

– protest przeciwko planowanemu obecnie zakazowi sprawdzonego i niezastępowalnego ołowiu w nabojach do broni palnej,

– protest przeciwko ograniczaniu akcesoriów do broni – obecnie na przykład optyki z powiększeniem ponad 9x,

– protest przeciwko dokonaniu w przyszłości dalszej regulacji dotychczas bezproblemowych i działających ustaw o broni RCz.

 

 Pierwotna Petycja zebrała 110 tysięcy podpisów i odniosła niezmierny sukces

Pierwotna „Petycja przeciwko regulacji broni i środków do samoobrony, ze strony UE” zebrała ostatecznie 110 358 podpisów (na dzień powstania nowej Petycji 18.01.2018) i odniosła niezwykły sukces. Szacunkowo myśliwi stanowili około jednej trzeciej sygnatariuszy, czyli petycję podpisało od 30 do 40 tysięcy myśliwych. W końcu z 300 tysięcy posiadaczy pozwolenia na broń 110 tysięcy ma wpisaną grupę C do polowań, czyli jest to odpowiednia część.

Podziękowanie należy się wszystkim myśliwym, sympatykom łowiectwa i ich rodzinom, którzy nie wahali się złożyć swoich podpisów, a nie zaczęli tylko gadać przy piwie, że „to niepotrzebne, ponieważ jeden podpis nic nie zmieni”.

Nie ma wątpliwości, że myśliwi dzięki Petycji pokazali, że jesteśmy siłą społeczną, z którą trzeba się liczyć. Wiele nam się udało. Ustawodawstwo dotyczące broni wprowadziliśmy do świadomości publicznej dzięki środkom masowego przekazu i przez dwa lata udało się nam utrzymać to jako jeden z głównych tematów ogólnospołecznych, a wreszcie wprowadzić jako temat w wyborach parlamentarnych i prezydenckich. I niech sobie każdy myśli, co chce, o poziomie debaty prezydenckiej w TV Prima, nie może nie zaciekawić fakt, że pierwsze pytanie do kandydatów dotyczyło broni, a program osiągnął rekordowo wysoką oglądalność w całej historii grupy Prima.

Senat nie zatwierdził wprawdzie ostatecznie konstytucyjnego prawa do broni, ale go też nie odrzucił, a zatem możliwość konstytucyjnego prawa do broni wciąż jest w grze i możemy domagać się ponownego omówienia tej kwestii, także zgodnie z opiniami prawników konstytucyjnych. Musimy wspólnie kontynuować jazdę rozpędzonym pociągiem, aby w obecnej chwili zapobiec implementacji uwłaczającej dyrektywy zbrojeniowej UE, którą zatwierdził Rząd, a która teraz wędruje na stół do Parlamentu.

 

Podziękowanie dla wszystkich, którzy dotychczas aktywnie wspierali petycję

W krótkim artykule nie można nigdy dostatecznie podziękować tym absolutnie wszystkim tysiącom kolegów myśliwych oraz aktywnym lokalnym i rejonowym związkom, które mają wielkie zasługi w sukcesie pierwotnej Petycji i przyjęciu korzystnego ustawodawstwa dotyczącego broni, jednak na wielkie podziękowanie zasłużył przede wszystkim główny inicjator Petycji mgr Pavel Černý, pplk. v. v., którego pozytywna reakcja myśliwych natchnęła na tyle, że przy malejącej liczbie członków poszedł pod prąd, odkurzył swoją dwudziestoletnią kartą łowiecką i stał się dumnym członkiem Czesko-Morawskiej Jednoty Myśliwskiej (ČMMJ).

Już wcześniej ČMMJ oficjalnie w swoim oświadczeniu wyraziła wsparcie dla konstytucyjnego prawa do broni, a w kolejnym oświadczeniu odrzuciła także kontrowersyjną dyrektywę UE o broni, ograniczającą prawa legalnych posiadaczy broni, a zatem na podziękowanie za bieżące wsparcie z pewnością zasłużyła nie tylko cała Rada Myśliwska, ale też imiennie przewodniczący inż. Jiří Janota, następnie prezes ČMMJ Martina Novotná za aktywne reprezentowanie podczas akcji na rzecz petycji, w tym pierwszej myśliwsko-strzeleckiej demonstracji dnia 15.03.2017 r., przewodniczący Komisji Strzeleckiej Jan Matulka za fachowe wsparcie i reprezentowanie podczas obrad, przewodniczący Komisji ds. współpracy międzynarodowej inż. Miloš Ježek, Ph. D. za konsultacje zagraniczne, inż. Jiří Kasina, redaktor naczelny czasopisma Myslivost za doradztwo medialne i moderowanie dyskusji o broni podczas akcji oraz Jaroslav Pekařík, myśliwy i kierownik sklepu z bronią i amunicją w Brnie za perfekcyjną logistykę podczas wszystkich akcji. Spośród innych muszę wyróżnić „aktywistów na rzecz broni”, którzy bardzo pomagali, imiennie są to Bc. Carla Cizova, MBA, Michal Palacka, Dušan Fiedler, Aleš Chudoba, RNDr. mgr Tomáš Vaněk, CSc., Otto Frinta, Markéta Plšková, Jan Korecký, Petr Zvolánek i inni, którzy nie żałowali setek godzin i tysięcy koron z własnych kieszeni na wsparcie naszej sprawy.

Szczególne podziękowanie należy się też partnerskiemu LEX (stowarzyszeniu na rzecz ochrony praw właścicieli broni) za wsparcie legislacyjne i pomoc personalną przy zbieraniu podpisów na stoiskach ČMMJ.

 

Jak mijał czas z Petycją…

Pamiętam, jak Petycja zaczynała przed laty. Już wtedy od razu trwała powszechna współpraca strzelców z myśliwymi, która dzięki Bogu utrzymuje się do dziś. Wtedy w 2014 roku z pplk. Pavlem Černym zaczęliśmy zbierać podpisy na stoisku ČMMJ w czasie targów myśliwskich Silva Regina w Brnie. Od tego czasu upłynęło dużo wody, odbyliśmy dziesiątki rozmów i działań, które przyniosły setki pozytywnych medialnych wystąpień na rzecz wsparcia uczciwych posiadaczy broni.

Tylko wyrywkowo wspomnę kilka z wielu działań, gdzie byliśmy i działaliśmy.

Seminarium parlamentarne z posłami „Ograniczenie posiadania broni” dnia 14.01.2016, gdzie jednoznacznie odrzuciliśmy pierwszą najbardziej wadliwą wersję dyrektywy UE o broni.

Konferencja dla specjalistów w Brukseli w pomieszczeniach Parlamentu Europejskiego dnia 1.03.2016, gdzie projekt Komisji Europejskiej poddaliśmy druzgocącej krytyce.

Niezwykle udana pierwsza myśliwsko-strzelecka demonstracja dnia 15.03.2017 na Václavskim náměstí w Pradze, z udziałem 2500 osób, która zaowocowała największą medialną promocją myśliwych w historii.

Humorystyczne powitanie przewodniczącego KE J. C. Junckera w Pradze z miotłami zamiast strzelb dnia  9.06.2017 r.

Wsparcie głosowania w Parlamencie nad konstytucyjnym prawem do broni w pierwszym, drugim i trzecim czytaniu dnia 28.06.2017 r.

W sumie pięć posiedzeń w Senacie, poczynając od przekazania pół cetnara podpisów do rąk przewodniczącego i wiceprzewodniczącego Senatu dnia 25.07.2017 r., aż po głosowanie na posiedzeniu plenarnym Senatu dnia 6.12.2017 r., w którym tylko o mały włos konstytucyjne prawo nie zostało potwierdzone, ale w kolejnym głosowaniu nie zostało też odrzucone.

Powstanie nowej Petycji dnia 18.01.2018 r.

 

Dlaczego nowa petycja?

Przed pięciu laty ówczesna pierwotna petycja nie miała kryształowej kuli i nie mogła uwzględnić wszystkich pomysłów dojrzewających w głowach urzędników Komisji Europejskiej. Wówczas petycja reagowała ogólnie na szalony pomysł szwedzkiej komisarz europejskiej Cecilie Malmström z 2013 roku, forsujący zaostrzenie regulacji broni, obejmujące na przykład również nieakceptowalny plan utworzenia centralnych depozytów na broń prywatną, do których także myśliwi mieliby ją oddawać, jeśli akurat nie są na polowaniu.

Po wyborach europejskich w 2014 roku pani komisarz europejska dostała inny resort, co spowodowało, że pomysły na zaostrzanie przepisów dotyczących broni na chwilkę przycichły, aż do ataku terrorystycznego w Paryżu w listopadzie 2015 roku, gdy Komisja Europejska w reakcji na atak „chciała czegoś zakazać” i wtedy jako najłatwiejszego kozła ofiarnego podrzuciła mediom zamiast terrorystów nas, legalnych i sprawdzonych posiadaczy broni. Komisja wyciągnęła z szuflady to, co już miała przygotowane, na gorąco dodała kilka kolejnych bezsensów technicznych i prawnych, a po kilku dniach na świecie była już nowa, kontrowersyjna dyrektywa o broni.

Po nabytych doświadczeniach nowa Petycja jest bardziej uniwersalna, a jednocześnie dokładniejsza, reaguje na nową dyrektywę i obejmuje też wsparcie konstytucyjnego prawa do broni, opowiada się przeciwko przyszłemu zakazowi ołowianych naboi i przeciwko ograniczeniu eksportu i importu akcesoriów do broni w związku z prawną interpretacją Administracji Celnej, że optyka z powiększeniem ponad 9x jest dziś uważana za materiał wojskowy. W kwestiach oceny optyki wprawdzie po serii rozmów mamy już poważne obietnice z ministerstw, że sprawa z bezsensowną interpretacją prawną i postępowaniem Administracji Celnej będzie w najbliższych miesiącach rozstrzygnięta, jednak to również trzeba jeszcze poprzeć podpisami pod Petycją.

Ponadto pierwotna „stara” Petycja sama stała się ofiarą swojego sukcesu, byliśmy z nią już bowiem absolutnie wszędzie, gdzie mogliśmy – w Parlamencie, w Rządzie, w ministerstwach, także Senat omawiał Petycję w komisji ds. petycji i na posiedzeniu plenarnym. Jeśli chcemy zrobić nową legislacyjną „rundę” i ponownie iść do ustawodawcy, konieczna jest z punktu widzenia procesowego także nowa Petycja.

Głównie dzięki petycji w ogóle ktoś rozmawia z nami o prawie konstytucyjnym, o niewdrażaniu lub jak najłagodniejszej implementacji, również dzięki petycji negocjujemy z ustawodawcą i ministerstwami na najwyższym poziomie o wpływie na nas jako obywateli przestrzegających prawa.

 

A co w tej sprawie osobiście może zrobić każdy, kto nie chce dożyć ograniczenia swojego prawa do broni teraz i w przyszłości?

Pobrać nową petycję i arkusze na podpisy ze strony www.Peticezbrane.cz i zanieść je innym.

Zdecydowanie jak najbardziej upowszechniać i podpisywać naszą nową petycję, zabierać ją do poszczególnych związków łowieckich.

Przekazywać też informacje o wszystkim, wyjaśniać w swoim otoczeniu. Znaczna część myśliwych należy już bowiem do starszego pokolenia. I nie wszyscy mają możliwość zdobycia ostatnich aktualnych informacji w komputerze i sieciach społecznościowych, na Facebooku itd.

Kto ma taką możliwość (a tę mamy w zasadzie wszyscy!), niech swoimi argumentami jako wyborca wywiera presję na posłów, aby na wiosnę nie implementowali i co najmniej odłożyli nowelizację do czasu aż zostanie podjęta decyzja w sprawie złożonej skargi na nieważność dyrektywy. Każdy ma możliwość skontaktować się i odwiedzić posła w swoim okręgu wyborczym, wykorzystajmy to.

Błędem byłoby poddanie się beznadziei, ponieważ dyrektyw, które nie zostały implementowane w terminie, jest mnóstwo, a świat nie upadł, dlatego zdecydowanie warto spróbować.

Ideałem byłoby, gdyby każdy członek ČMMJ uzyskał co najmniej 10 podpisów, czyli jeden pełen arkusz, ponieważ najpóźniej na wiosnę musimy już mieć minimalnie 10 000 podpisów, co zgodnie z regułami stanowi minimum, jakim zajmuje się Parlament.

Uwierzcie, że możecie zaufać petycji, my wszyscy czterej członkowie komitetu ds. petycji jesteśmy posiadaczami kart łowieckich, a trzej z nas to szeregowi członkami ČMMJ, także można powiedzieć, że petycję organizują de facto myśliwi.

Byłoby wspaniale, gdyby do wsparcia Petycji włączyli się nie tylko myśliwi w stowarzyszeniach i związkach, ale też rejonowe związki łowieckie, aby prezesi rejonowych związków łowieckich wydrukowali arkusze nowej Petycji i umożliwili podpisanie petycji na miejscu choćby starszym myśliwym, nieposiadającym drukarki, komputera i kopiarki. Setki czy tysiące podpisów można także zebrać od myśliwych i osób spoza branży na najróżniejszych imprezach łowieckich, organizowanych przez lokalne i rejonowe związki łowieckie, wykorzystajmy na przykład nadchodzące przeglądy trofeów hodowlanych lub wiosenne spędy psów.

W przeszłości bardzo sprawdziła się wzajemna współpraca organizatorów Petycji i LEXu na stoiskach ČMMJ podczas dużych imprez łowieckich, jakimi są Silva Regina w Brnie, Natura Viva w Lysej nad Labem i Narodowe Święto Łowieckie w Hlubokiej nad Vltavou. Wierzę, że także ta wspaniała współpraca będzie kontynuowana, ponieważ jest to korzystne dla całego środowiska strzeleckiego.

W imieniu komitetu ds. petycji z góry dziękuję wszystkim za wsparcie naszej dobrej sprawy,

z pozdrowieniem
Niech się szczęści łowiectwu, bezsensowe regulacje niech poniosą klęskę!

Bohumil STRAKA, członek komitetu ds. petycji myśliwy i sokolnik

Uważni czytelnicy bloga już wiedzą jaki jest efekt starań czeskich działaczy społecznych. Pisałem o tym we spisie pt. Czeski parlament odrzucił w pierwszym czytaniu projekt ustawy implementującej kagańcową europejską dyrektywę o broni. Bardzo zachęcające są dokonania Czechów, nie pierwszy raz wskazuję ich jako wzór do naśladowania.

 

Co zrobić w Polsce? Trzeba naśladować Czechów! W związku z tym przygotowałem petycję, którą można podpisywać, udostępniać, przekazywać dalej.

Bierne czekanie na to co się stanie jest złym rozwiązaniem.

Petycja znajduje się na stronie petycjeonline.pl (kliknij baner aby przejść do petycji):

Treść petycji:

Wyraź sprzeciw wobec prawa zaostrzającego ustawę o broni i amunicji. Wyraź poparcie dla obywatelskiej ustawy o broni i amunicji (druk sejmowy 1692).

Rząd polski przygotowuje projekt ustawy, której celem jest implementacja (wprowadzenie do prawa polskiego) unijnej dyrektywy, która ma radykalnie ograniczyć możliwość posiadania broni przez praworządnych i zdrowych psychicznie Polaków. Przebieg prac rządowych jest utajniany przed opinią publiczną.

Unijna dyrektywa została przyjęta pod hasłem walki z terroryzmem i w celu przeciwdziałania zamachom terrorystycznym. Prawda zaś jest taka, że przestrzegający prawa obywatele UE w tym obywatele Polski zostali uczynieni winnymi terrorystycznych ataków islamskich radykałów, którzy posługiwali się nielegalnie posiadaną bronią palną. Restrykcyjne prawo po zamachach islamskich terrorystów, zaadresowano do ofiar i potencjalnych ofiar zamachowców.

Zamiast rozszerzyć możliwości obrony przez praworządnych przez obywateli, te możliwości planuje się radykalnie ograniczyć.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości zadeklarował rzetelne wdrożenie dyrektywy do systemu prawa polskiego, co oznacza radykalne obostrzenie i utrudnienie możliwości uzyskania pozwoleń na broń przez przestrzegających prawa Polaków.

Rząd Republiki Czeskiej zaskarżył dyrektywę to Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, do skargi przyłączyła się PolskaCzeski parlament odrzucił projekt ustawy, który miał zaostrzać prawo w Czechach do czasu rozpoznania skargi.

W Sejmie znajduje się obywatelski projekt ustawy o broni i amunicji (druk sejmowy nr 1692), nad którym prace zostały zamrożone do czasu przygotowania przez rząd kagańcowych przepisów.

Wyraź swój sprzeciw wobec takiego działania. Wyraź poparcie dla obywatelskiego projektu ustawy o broni i amunicji.

Podpisz petycję o treści:

My Obywatele Rzeczypospolitej Polskiej domagamy się od Rządu zaniechania jakichkolwiek prac zmierzających do zaostrzenia prawa posiadania broni przez przestrzegających prawa Polaków, w szczególności prac mających za cel wdrożenie unijnej dyrektywy uchwalonej w dniu 17.05.2017 r.

Domagamy się aby Sejm uchwalił przygotowaną przez środowiska społeczne – obywatelską ustawę o broni i amunicji, która została złożona w Sejmie przez grupę posłów (druk sejmowy nr 1692).