Historia Drugiej Poprawki (The History of the Second Amendment) David E. Yandercoy

Dobrze uregulowana milicja, niezbędna dla bezpieczeństwa wolnego państwa,

prawo ludzi do posiadania i noszenia broni, nie ulegnie naruszeniu.

 

I WPROWADZENIE

Przez długi czas niedostrzegana i ignorowana, Druga Poprawka stała się przedmiotem badań i wielu dyskusji. Omawiana jest kwestia, czy Druga Poprawka uznaje prawo każdego obywatela do posiadania i noszenia broni, czy też prawo to należy wyłącznie do rządów stanowych i upoważnia każdy stan do utrzymania siły militarnej.

Debata doprowadziła do dziwnych politycznych zmian, które spowodowały, że Druga Poprawka została ostatnio opisana jako najbardziej kłopotliwe postanowienie Karty Praw. Zakłopotanie wynika z polityki związanej z określeniem, czy język prawa tworzy prawo państwa, czy prawo jednostki. Libertarianie popierają prawa indywidualne uznane w pierwszej, czwartej, piątej i szóstej poprawce i bronią tych praw przed nadużyciami ze strony rządu. Libertarianie nalegają, aby każdemu obywatelowi przyznano prawo do wolności słowa, nawet jeśli obywatel jest nazistowskim nienawistnikiem. Podobnie, przestępcy mogą liczyć na energiczną obronę prawa wynikającego z czwartej poprawki zwalniającego z nieuzasadnionych przeszukań, a także piątej poprawki, aby nie obciążać siebie. Wszystko to prawda, mimo że większość z nas zgodzi się, że nazistowski język nienawiści jest bezużyteczny, a przyznanie się przestępcy, brak przymusu i dowody z przeszukania jego domu należą do najlepszych wskaźników rzeczywistej winy lub niewinności. Jednak gorliwie bronimy tych praw, zakładając, że nadużycie władzy przez rząd jest większym złem niż to, które stwarzają pojedynczy nienawistnicy czy przestępcy.

W kontekście Drugiej Poprawki, instynkty obywatelskie są przezwyciężone przez nasz lęk przed sobą nawzajem. W konsekwencji mamy cywilne organizacje wolnościowe, takie jak Amerykańska Unia Swobód Obywatelskich (ACLU), działające jako uczestnicy takich grup jak Narodowa Koalicja do Zakazu Broni Ręcznej. Rzeczywiście, ACLU, zwykle na czele obrony indywidualnych praw przed wkraczającym rządem, która przyjmuje stanowisko, że Druga Poprawka chroni jedynie prawo państwa do zorganizowanego wojska – dobrze uregulowanej milicji. Odrzuca wszelkie sugestie, że druga poprawka chroni indywidualne prawo.

Chociaż to zjawisko jest interesujące, nie jest ono przedmiotem tego artykułu. Mój cel jest znacznie węższy. Zajmę się historią Drugiej Poprawki i spróbuję określić jej pierwotną intencję. Nie będę sugerował, że pierwotną intencją jest kontrolowanie. W tym miejscu przypomina mi się, że kiedyś George Washington zasugerował: “Jednostki wchodzące w skład społeczeństwa muszą zrezygnować z części wolności, aby zachować resztę.” Wielkość ofiary musi zależeć zarówno od sytuacji, okoliczności, jak i od przedmiotu, który chce się zachować.

Celem tego artykułu jest jedynie zdefiniowanie tych wolności, które Założyciele zamierzali zatrzymać, oraz tych wolności, które zostały utracone w kontekście Drugiej Poprawki. W ramach podglądu w artykule tym będę utrzymywał, że pierwotną intencją Drugiej Poprawki była ochrona prawa każdego człowieka do posiadania i noszenia broni oraz zagwarantowanie, że jednostki działające zbiorowo mogą zrzucić jarzmo jakiegokolwiek opresyjnego rządu, który mógłby powstać. Tak więc przewidywane prawo było nie tylko prawem do uzbrojenia, ale do zbrojenia na poziomie równym rządowi.

Aby określić pierwotną ideę przyświecającą Drugiej Poprawce, artykuł ten zbada historię uzbrojonych obywateli w Anglii, debatę federalistów i antyfederalistów, znaczenie słowa “milicja”, proces ratyfikacji konstytucyj USA i różne konstytucje stanowe istniejące w tym czasie.

 

II PRAWA ANGLIKÓW

XVIII-wieczni komentatorzy często dyskutowali o złych stronach wojska. Blackstone twierdził, że zawodowi żołnierze zagrażają wolności. W wolnych państwach obrona królestwa została uznana za najlepszą jeśli była pozostawiona obywatelom, którzy chwytali za broń tylko wtedy, gdy było to konieczne, i którzy wracali do swoich społeczności i zawodów, gdy niebezpieczeństwo minęło. Wojska stałe były postrzegane jako instrumenty strachu, które miały chronić władcę.

 

A. Powstanie angielskiej armii obywatelskiej

Blackstone przypisuje królowi Alfredowi, który rządził Anglią od 871 do 901 r, ustanowienie zasady, że wszyscy poddani jego królestwa byli żołnierzami królestwa. Inni komentatorzy uznają, że obowiązek Anglików służenia w armii przypada na 690 r. Bez względu na daty pojawienia się tej powinności, z obowiązku Anglika do służenia w armii obywatelskiej wynika wniosek, że z obowiązkiem obrony królestwa był związany obowiązek zaopatrzenia się w broń do tego celu.

Król Henryk II sformalizował obowiązki swoich poddanych w 1181 roku, wydając Assize of Arms, w którym zobowiązano wszystkich wolnych obywateli Anglii do posiadania i noszenia broni w służbie królowi i królestwu. Posiadana broń różniła się w zależności od bogactwa badanych, a najbiedniejszy z nich miał obowiązek zaopatrzyć się w żelazny hełm i włócznię. Assize of Arms wymagało nie tylko posiadania broni, ale także uniemożliwiło jej sprzedaż, zastawianie lub w jakikolwiek inny sposób wyzbycie się jej. W 1253 r., obowiązek uzbrojenia został rozszerzony poza wolnych ludzi, aby objąć nim chłopów pańszczyźnianych, osoby związane z ziemią i właścicielem ziemi. Poddani byli zobowiązani do posiadania włóczni i sztyletu.

Włączenie chłopów pańszczyźnianych do armii obywatelskiej wiązało się z zaciągiem ludzi z bronią, który miał miejsce na początku 1253 r. w celu przeprawy przez morze do Gascavy i wspierania królestwa w wojnie przeciwko królowi Kastylii. Kolejny pobór generalny miał miejsce w 1297 r., który skierowano do wszystkich ludzi posiadających ziemię do wartości dwudziestu funtów, polecono im zaopatrzyć się w konie i broń i przybyć do Londynu w celu służenia we Francji.

 

B. Okres Tudorów

Koncepcja armii obywatelskiej rozwijała się przez okres Tudorów. Henryk VIII zarządził, że ojcowie muszą kupować długie łuki dla synów w wieku od siedmiu do czternastu lat i nauczać ich strzelania. Każdy obywatel w wieku od czternastu do czterdziestu lat był zobowiązany do posiadania i używania łuku długiego, chyba że jest niepełnosprawny. Królowa Elżbieta I sformalizowała ten proces, wydając instrukcje dla zgromadzeń armii obywatelskiej w każdym hrabstwie. Wydano polecenia rycerzom, by przejęli kontrolę nad takimi grupami. Celem zgromadzenia było umożliwienie królowej Elżbiecie poznania “liczb, cech, zdolności i wystarczalności wszystkich jej poddanych w danym hrabstwie… od wieku szesnastu lat w górę, którzy byli w stanie nosić zbroje lub używać broni na koniu lub na piechotę.” Armia obywatelska podczas rządów królowej Elżbiety zyskała miano “milicji”.

Pod koniec okresu Tudorów, pojęcie armii obywatelskiej lub milicji stało się stałym elementem życia w Anglii. Komentatorzy tego okresu przypisywali angielskie sukcesy militarne powszechnej praktyce uzbrojenia w Anglii, nieobecnej na kontynencie europejskim. Goście z kontynentu zauważyli wyraźną różnicę. Historycy sugerowali, że angielskie powszechne uzbrojenie spowodowało umiar monarchii i sprzyjało indywidualnym swobodom, ponieważ ludność miała w rezerwie argument, który sprowadzał nawet najzagorzalszego i najbardziej dumnego króla na ziemię: argument siły fizycznej. Jednak cnoty powszechnego uzbrojenia i wpływ powszechnego uzbrojenia na monarchię, nie umknęły uwadze parlamentu.

 

C. Okres Stuartów

Wczesny okres Stuartów był najważniejszym okresem w historii Anglii pod względem kształtowania politycznej teorii amerykańskich przywódców rewolucyjnych. W tym okresie doszło do wojny domowej między Parlamentem a koroną, król został stracony, inny król uciekł do Francji, rządziła dyktatura wojskowa, ustanowiono wyższość angielskiego parlamentu nad koroną, a Parlament wprowadził nowego króla i królową i zmusił do przystąpienia do Deklaracji Praw. Przez cały ten okres różne frakcje dążyły do kontrolowania milicji i sporadycznie rozbrajały frakcje przeciwne.

Jakub I, pierwszy monarcha Stuartów, objął koronę Anglii w 1603 r. Natychmiast postawiła mu się wzburzona Izba Gmin. Jakub I ogłosił, że osoby wybrane do Parlamentu mogą w nim zasiąść tylko wtedy, gdy zostaną zatwierdzone przez królewską kancelarię. Parlament zajął stanowisko, że będzie określał kto powinien w nim zasiąść.

Stosunki pomiędzy królem, a parlamentem uległy pogorszeniu, a król Jakub I często twierdził, że królowie obejmowali tron zgodnie z wolą Boga, a nie Parlamentu, a spór z królem jest bluźnierstwem. Stanowisko króla Jakuba było takie, że król był prawem i wszystkie prawa płynęły od króla. W związku z tym w 1621 r. Jakub poinformował Parlament, że istnieje tylko dzięki łasce króla.

Prawnicy i Parlament oceniali inaczej kwestię władzy króla. Lord Coke twierdził, że prerogatywa króla ogranicza się do tego, na co pozwalało mu prawo ziemi. Według Coke’a prawo Anglii składa się tylko z trzech części: common law, statutów i prawa zwyczajowego. W związku z tym król nie miał żadnej mocy ponad nimi. Parlament zaznaczył, że jego uprawnienia i swobody są “starożytnym i niewątpliwym prawem pierworództwa i dziedzictwem poddanych Anglii…” Jakub I podarł dokument zawierający te słowa z Journal of the Commons.

Syn króla Jakuba I, król Karol I Stuart, nie radził sobie również w relacjach z Parlamentem. W 1628 r. Parlament uchwalił Petition of Right. Petycja ta wymieniała łamanie przez Karola I praw poddanych, w tym wymuszone pożyczki dla Korony (podatki), uwięzienie bez procesu, kwaterowanie wojska w angielskich domach bez zgody właściciela i rozwiązanie sądów wojennych. Król zgodził się uznać Petition of Right, ponieważ potrzebował pomocy Parlamentu w pozyskiwaniu dochodów. Karol I następnie rozwiązał parlament i odmówił zwoływania nowych Parlamentów przez jedenaście lat.

Król Karol I rozpoczął tworzenie własnej armii. Karol próbował pozyskać fundusze na dodatkowe siły zbrojne, sporządzając pozwy sądowe lub wymierzając podatki indywidualnie. Dodatkowo, wprowadzono kanony kościelne, które pouczały poddanych, że noszenie broni przeciwko królowi doprowadziłoby do potępienia.

Karol I został zmuszony do zwołania Parlamentu na sesję w 1640 r. w celu zebrania dodatkowych podatków z powodu buntu w Szkocji. Nowy Parlament, często nazywany Długim Parlamentem z powodu przedłużonej kadencji, skorzystał z okazji, aby potwierdzić swoje wpływy wobec monarchii. Parlament zapewnił sobie możliwość rozwiązania i zniesienia prerogatyw królewskich. Dodatkowo, Parlament zażądał usunięcia Lorda Strafforda, głównego ministra króla ze swojego stanowiska, z tego powodu, że Strafford stworzył stałe wojsko w Irlandii. Król zastosował się; Strafford został stracony. Irlandia zbuntowała się.

Zadowolony z sukcesu w ograniczeniu praw króla, Długi Parlament zgromadził się, by przejąć kontrolę nad milicją. Król odmówił realizacji tego żądania. Parlament posunął się naprzód i wyznaczył swoich własnych oficerów, by przejęli kontrolę nad milicją, przekazując projekt ustawy, której podpisania król odmówił w 1642 roku. Parlament wezwał milicję i ostrzegł, że jednostki milicji zbierane pod władzą inną niż parlament będą ukarane. Król zrobił to samo i wybuchła wojna domowa.

Faktyczna zdolność Parlamentu lub Króla do zgromadzenia milicji nie jest jasna. Karol próbował rozbroić wiele jednostek milicji, konfiskując publiczne magazyny i przejmując broń mieszkańców. Ponadto, Karol starał się uzbroić katolików aby zapewnić sobie ich pomoc, których wcześniej rozbroił parlament. Akty te można uznać za dowód na to, że Parlament odniósł większy sukces w zapewnianiu wsparcia lokalnej milicji niż Karol I. W każdym razie przeważały siły Parlamentu. Karol I został stracony w 1649 roku, a monarchia i Izba Lordów zostały zniesione. Anglia została uznana za wolne państwo.

Niezależnie od deklaracji Parlamentu, Anglia nie była wolnym państwem. Milicja, zebrana w 1642 r., stała się armią istniejącą do 1649 r. Po pewnym czasie, żołnierze-obywatele buntowali się. Wielu nie chciało postępować zgodnie z poleceniami Parlamentu. Parlament stworzył swoją własną armię, znaną jako New Model Army Armia Nowego Wzoru w 1645 r. Wierna swoim korzeniom, duża część armii uznała, że jej lojalność leży po stronie ludzi, a nie Parlamentu. Kilka wydarzeń sprzyjało temu. Jedno zdarzenie polegało na tym, że Parlament nie zapłacił żołnierzom. Inne zdarzenia obejmowały faworyzowanie przez Parlament narodowego kościoła prezbiteriańskiego.

Wielu przywódców wojskowych, w tym Oliver Cromwell, byli zwolennikami wolności religijnej. Przywódcy armii zajęli stanowisko, że wolność wyznania Anglików jest prawem, nad którym Parlament nie ma kontroli. Tak więc część armii, początkowo zgromadzona przez Parlament, uważała się za niezależną siłę polityczną upoważnioną do działania w imieniu narodu. Armia, coraz bardziej poddana kontroli Cromwella, zaproponowała Agreement of the People (Umowę Ludową), która odbierała parlamentowi prawo ustanawiania przymusu religii, zmuszania mężczyzn do służby w armii lub marynarce wojennej, lub zmuszania oskarżonych do zeznawania przeciwko sobie. Parlament odrzucił umowę.

W związku z tym żołnierze złożyli przysięgę, zwaną Solemn Engagement (Uroczystym Zobowiązaniem), aby nie rozwiązywać armii, dopóki nie zostaną zaspokojone ich żądania dotyczące zapłaty żołdu i zmian politycznych. Armia określiła władzę parlamentu i wskazała, kiedy będzie się gromadził. Następnie Parlament próbował rozwiązać armię. Armia odmówiła i ostatecznie przejęła rząd, ustanawiając Parlament Kadłubowy. Kiedy Parlament próbował rozwiązać armię, został rozwiązany. Ostatecznie inny parlament nadał Cromwellowi rolę Lorda Protektora. Parlament starał się również zmniejszyć rozmiary armii i ożywić milicję. Cromwell jednak rozwiązał parlament i stworzył rząd wojskowy. Oddziały wojskowe, opłacane regularnie przez rząd, przydzielono do każdego z jedenastu dystryktów wojskowych. Armia Cromwella otrzymała upoważnienie do rozbrojenia wszystkich katolików, przeciwników rządu i wszystkich innych, którzy zostali uznani za niebezpiecznych. Kiedy Cromwell zmarł w 1659 roku, Parlament Kadłubowy zebrał się ponownie i uchwalił ustawy, które upoważniały urzędników państwowych do konfiskowania broni od właścicieli ziemskich w celu ochrony wspólnoty. Wkrótce potem przyjęto ustawodawstwo zezwalające na przejęcie broni od katolików, od każdego, kto nosił broń przeciwko Parlamentowi, lub od każdego, kto został uznany za niebezpiecznego dla państwa.

W 1660 r. interweniowało wojsko i generał George Monk przywrócił funkcje członków Parlamentu, którzy zostali wykluczeni w 1648 r., ponieważ faworyzowali monarchię. Następnie Parlament przywrócił monarchię, umieszczając na tronie Karola II Stuarta,  syna straconego króla. Karol II był w niewygodnej pozycji. Nie miał armii. Jego ojciec został stracony po wojnie domowej. Ze względu na politykę powszechnego uzbrojenia i wojnę domową Anglicy byli silnie uzbrojeni. Armia Cromwella, licząca 60 000 żołnierzy, zmieszała się z resztą ludności. Konsekwentnie, Karol II zdecydował się rozwinąć własną armię i rozbroić ludność.

Karol II rozwiązał armię, z wyjątkiem oddziałów, które jego zdaniem byłyby lojalne wobec jego rządów. Parlament pomagał przez uchwalenie the Militia Act 1661 (ustawy o milicji z 1661 r.), która przekazywała kontrolę nad milicją królowi. Karol II zaczął kształtować milicję lojalną wobec tronu, zarządzając, aby jego korpus oficerski gromadził ochotników do oddzielnego szkolenia i “ludzi zrażonych, którzy nie mogli się zebrać i których uzbrojenie zostały zajęte”. W 1662 r. oddziały zostały upoważnione do zajęcia broni każdego, kto został uznany za niebezpiecznego dla królestwa. Ponadto rusznikarzom kazano informować co tydzień o liczbie wyprodukowanych i sprzedanych pistoletów; import broni palnej został zabroniony.

Ruch w kierunku całkowitego rozbrojenia nastąpił wraz z wejściem w życie ustawy łowieckiej z 1671 roku. Ustawa łowiecka radykalnie ograniczyła prawo do polowania do osób, które zarobiły ponad 100 funtów rocznych dochodów z ziemi. Co ważniejsze, w odróżnieniu od wszelkich poprzedzających ustaw łowieckich, posiadanie broni palnej przez osoby inne niż uprawnione zostało uznane za nielegalne i przewidywało konfiskatę tej broni.

Następca Karola II, jego brat Jakub II Stuart, dążył do rozbrojenia. Jakub II nie był obdarzony zaufaniem, ponieważ był katolikiem. Jako król, Jakub był także oficjalnym szefem Kościoła anglikańskiego. Zasiadał na tronie kraju, który uniemożliwiał katolikom objęcie urzędu.

Jakub został postawiony w stan oskarżenia zaledwie kilka miesięcy po objęciu tronu przez nieślubnego syna Karola II, księcia Monmouth, który ogłosił się zbawicielem anglikanizmu. Jakub rozgromił jednak rebelię i podwoił swoją stałą armię do 30 000 ludzi. Użył swojej królewskiej “władzy wydawania dyspensy”, która pozwala królom od czasu do czasu wprowadzić wyjątek od prawa, mianując katolickich oficerów w armii. Jakub zaciągnął nowe oddziały przez pobór z pogwałceniem parlamentarnych ustaw. Lud zaczął więc podejrzewać, czy Jakub nie planuje narzucić swojej religii Anglii.

Jakub kontynuował rozbrojenie, egzekwując je w Irlandii. Powszechnie wiadomo, że Jakub rozbrajał protestantów w Irlandii i nową partię Wigów, która mu się sprzeciwiła. Jakub poprosił następnie Parlament o uchylenie aktów, które uniemożliwiły katolikom sprawowanie urzędu, zawieszenie ustawy Habeas Corpus Act i porzucenie koncepcji milicji na rzecz stałego wojska. Parlament odmówił.

Jakub odpowiedział, że jego sędziowie stwierdzili, że prawa Anglii są prawami króla, a król może się ich pozbyć. Król zastąpił protestantów katolikami na wysokich stanowiskach rządowych, w tym w wojsku; następnie umieścił 13 000 żołnierzy swojej armii poza Londynem. W 1688 r., zięć Jakuba, protestant Wilhelm Orański, wylądował w Anglii z dużą holenderską armią. Armia Jakuba opuściła go i a on sam uciekł do Francji.

Wilhelm i Maria stali się suwerenami w 1689 roku. Parlament ograniczył ich uprawnienia, przyjmując Bill of Right (Ustawę o prawach). Wilhelm i Maria byli zobowiązani do zaakceptowania praw wymienionych w Bill of Right jako praw ich poddanych i do rządzenia zgodnie z prawami Parlamentu. Ustawa o prawach odniosła się do nadużyć ze strony Jakuba II, w tym do utworzenia i utrzymywania stałej armii bez zgody Parlamentu, organizowania oddziałów przez przymusowy pobór i rozbrajania protestanckich poddanych. Ustawa określa pozytywne prawo protestantów do posiadania broni w celu obrony, odpowiedniej do ich warunków i dozwolonej przez prawo.

Ustawa nie stworzyła nowego prawa. Anglicy przez wieki posiadali indywidualne uzbrojenie, a czasami byli zobowiązani do jego posiadania. Niemniej jednak, debaty na temat ustawy świadczą o tym, że Parlament uważał, że prawo to należy uznać za prawo jednostek. Wigowie w Parlamencie byli najbardziej otwarci na korzyści płynące prawa posiadania broni, tj. możliwość stawiania oporu tyranii. Członkowie Parlamentu byli zaniepokojeni, że król i wcześniejszy Parlament próbowali rozbroić niektórych angielskich poddanych. Początkowy projekt, w części uwag do ustawy twierdził, że “ustawy dotyczące milicji są bolesne dla poddanych”, odnosząc się do tych części działań milicji z czasów wojny domowej, które pozwoliły milicji rozbroić osoby podejrzane o nielojalność.

W projekcie, który potwierdził najpierw prawo pozytywne stwierdzono: “jest to konieczne dla bezpieczeństwa publicznego, aby poddani, którzy są protestantami, zaopatrzyli się i posiadali broń dla ich wspólnej obrony, a uzbrojenie, które zostało zajęte i zabrane zostaną zwrócone.” Ta wersja stanowiła wspólny cel prawa, tj. bezpieczeństwo publiczne i wspólną obronę. W drugiej wersji usunięto odniesienie do bezpieczeństwa publicznego, ale zachowano treści o wspólnej obronie. Zmienione sformułowanie “powinni posiadać” na “mogą posiadać”. Ta wersja brzmiała: “Poddani, którzy są protestantami, mogą zaopatrzyć się i posiadać broń dla ich wspólnej obrony”.

Ostateczna wersja powstała po kompromisie z Izbą Lordów. Poprzedni Parlament, podczas wojny domowej, nie tylko pozwolił swojej milicji, organizacji zbiorowej, na rozbrojenie innych, ale także zlikwidował Izbę Lordów. Izba Lordów najwyraźniej sprzeciwiła się zbiorowej obronie w projekcie ustawy. Nowe brzmienie całkowicie wyeliminowało wspólny cel – wspólną obronę. Pełny tekst, w tym punkcie, w brzmieniu przyjętym, brzmi: “[…] poddani, którzy są protestantami, mogą posiadać broń do obrony odpowiednią do swoich warunków i zgodnie z prawem”.

Kilka innych punktów jest istotnych w odniesieniu do tego artykułu Angielskiej Deklaracji Praw. Po pierwsze, postanowienie, w którym protestanci mogą mieć broń “dozwoloną przez prawo” nie był interpretowany jako ograniczenie posiadania, ale raczej ograniczenie użycia. Parlament uchwalił także nową ustawę łowiecką, która usuwała broń palną z listy sprzętu myśliwskiego, który mogli posiadać tylko bogaci. Broń może zostać skonfiskowana, jeśli jest używana do kłusownictwa, ale posiadanie broni było chronione. Jednakże wyrażenie “zgodnie z prawem” podkreśla, że to, co Parlament daje, Parlament może odebrać. Z tą frazą lub bez niej, Bill of Right jedynie chroniła te prawa przed nadużyciami ze strony monarchii. W 1689, podobnie jak dzisiaj, system angielski istniejący bez konstytucji pozwala obecnemu parlamentowi na uchylenie praw przyznanych przez poprzedni parlament.

Angielska Deklaracja Praw (Bill of Right) stwierdza, że “poddani, którzy są protestantami mogą mieć broń”. Jednak w tym samym czasie, w 1689 roku, okazało się, że chociaż katolikom nie wolno składować broni, wolno im było posiadać broń do obrony domu lub osoby. Wreszcie, chociaż Deklaracja mówi wyłącznie o indywidualnym prawie do noszenia broni, przegląd literatury z XVIII w. wskazuje, że zamierzonym celem było zapewnienie zarówno prawa indywidualnego, jak i zbiorowego, przy czym ważniejsze jest zbiorowe prawo. Prawdziwe zbiorowe prawo można jednak chronić tylko poprzez zagwarantowanie indywidualnego prawa.

W tej kwestii należy zająć się dwoma punktami. Po pierwsze, podczas okresu wojny domowej i później, zarówno Parlament, jak i monarchia, ogłaszali się jako obrońca dobrostanu poddanych. Aby ułatwić zbiorowe prawa poddanych, każdy próbował rozbroić zwolenników przeciwnika. Tak więc organizacja zbiorowa, której celem była ochrona wolności wszystkich podmiotów, milicji, stała się narzędziem rządowej tyranii. Zbiorowe prawa wszystkich podmiotów nie mogły zostać zagwarantowane, gdyby rząd miał władzę do egzekwowania prawa w jednej zbiorowej organizacji, ponieważ rząd kontrolował tę organizację. W związku z tym, władza rządu w zakresie mianowania oficerów milicji sprawiła, że milicja mogła stać się narzędziem rządu, a nie narodu. W związku z tym, zbiorowe prawa ludzi były wykonalne tylko wtedy, gdy siła egzekwowania, siła broni, była powszechnie rozproszona.

 

III ANGIELSCY TEORETYCY

Kiedy Blackstone mówił o prawach osób, definiował takie prawa jako: 1) bezwzględne, należący do osoby, czy to poza społeczeństwem, czy w nim; lub 2) względne, co oznacza, że prawo jest konsekwencją członkostwa w społeczeństwie. Blackstone opisał prawo do posiadania broni jako bezwzględne lub przynależne do jednostki, ale przypisał mu zarówno cele publiczne jak i prywatne. Celem publicznym był opór, powstrzymanie przemocy i ucisku; prywatnym była samoobrona. Blackstone opisał to prawo jako konieczne, aby zabezpieczyć faktyczne korzystanie z innych praw, które w przeciwnym razie byłyby daremne, gdyby były chronione tylko przez martwą literę prawa.

Oprócz Blackstone’a poglądy innych siedemnasto i osiemnastowiecznych angielskich teoretyków politycznych wyraźnie wpłynęły na poglądy polityczne kolonistów, którzy ostatecznie zbuntują się i ustanowią nowy naród. Amerykańska myśl polityczna była silnie związana z “republikańską” myślą w Anglii. “Istotą myśli republikańskiej było to, że obywatel mógł rządzić się bez ojcowskiej, przewodniej ręki monarchy.”

Jednym z czołowych teoretyków republikańskich był James Harrington. “Przekonania Harringtona były proste i bezpośrednie, wierzył, że własność ziemi daje niezależność, ta niezależność kultywowałaby teraz prawa uważane za fundamentalne, w tym prawo do samorządności. Osiągnięcie faktycznej niezależności byłoby funkcją zdolności obywatela do noszenia broni i wykorzystywania jej do obrony swoich praw.” Szukał wsparcia w dziełach Machiavellego, który ogłosił, że istnieje bezpośredni związek między dobrym uzbrojeniem, a dobrymi prawami.”

Główną tezą republikańskiej teorii Harringtona jest to, że “uzbrojona ludność jest najlepszą ochroną rządu ludowego przed jego wrogami, zarówno zagranicznymi, jak i wewnętrznymi”. Podczas gdy Harrington i inni republikanie dowodzili cnoty uzbrojonych obywateli, ostrzegali, że należy unikać stałych wojsk prawie za wszelką cenę, ponieważ takie wojska stają się instrumentem rządowym do utrzymania władzy. Ludność, która posiadała ziemię i broń, nieuchronnie zachowałaby władzę polityczną, a także służyła jako najlepsza obrona przed wrogami popularnego rządu.

Poglądy te stały się założeniami wczesno-republikańskich lub liberalnych politycznych teoretyków w osiemnastym wieku. Henry Neville argumentował, że poprzez uzbrojenie ludzi, demokracje mogą uzyskać nieporównywalne przewagę nad sąsiednimi arystokracjami, ponieważ arystokraci nie mogli uzbroić swoich ludzi, bojąc się, że przejęliby rząd.

Robert Molesworth przedstawiał uzbrojonych i wolnych Szwajcarów, jak również swoich braci, Anglików, jako przykłady cnoty uzbrojenia ludzi jako jednostek.

 

IV POLITYKA OJCÓW ZAŁOŻYCIELI

Angielskie republikańskie poglądy na temat relacji między bronią a demokracją głęboko wpłynęły na poglądy ojców założycieli. Zarówno federaliści, ci promujący silny centralny rząd, jak i antyfederaliści, ci, którzy wierzyli, że wolności, w tym prawo do samorządności, będą najlepiej chronione dzięki zachowaniu lokalnej autonomii, zgodzili się, że broń i wolność są ze sobą nierozerwalnie związane.

Pierwsza dyskusja, w której wyartykułowano te poglądy, miała miejsce w kontekście art. 1 ust. 8 Konstytucji, uznającego uprawnienia Kongresu do powołania stałej armii i jej władzy nad milicją. Zgodnie z pierwotnym założeniem, Kongres miał otrzymać władzę powoływania wojsk. Zgłoszono zastrzeżenia, że nie ma zezwolenia na stałą armię w czasie pokoju. Debata koncentrowała się na tym, jak uniknąć niebezpieczeństw stałej armii; nie było wątpliwości, że stała armia stanowi poważne zagrożenie dla wolności narodu. Dylemat polegał na tym, że jakiś rodzaj armii narodowej byłby niezbędny w czasie wojny, ale skutki czekania na wojnę, by zwołać armię narodową, mogą być katastrofalne.

Przyjęte rozwiązanie było dwojakie. Po pierwsze, Kongres miałby władzę do zwołania armii, ale przeznaczenie pieniędzy na ten cel nie mogłoby by określone na dłużej niż dwa lata. Ponieważ obywatele kontrolowali Izbę Reprezentantów i Senat, a Kongres kontrolował budżet, obywatele otrzymywali skuteczną kontrolę przed niebezpieczeństwami stałej armii. Drugie zabezpieczenie przeciwko niebezpieczeństwom stałej armii zapewniło istnienie milicji. Ponownie jednak konieczność zapewnienia wspólnej obrony musiała zostać zaspokojona, chroniąc przed nadużywaniem władzy przez rząd krajowy.

Gdyby niebezpieczeństwo stałej armii miało być ograniczone, milicja, która wówczas znajdowała się pod kontrolą stanów, musiała istnieć, aby sprostać krajowym potrzebom, dopóki nie zostanie powołana odpowiednia stała armia. Tak więc rząd krajowy potrzebował uprawnienia, aby powoływać milicję. I odwrotnie, istnienie milicji niezależnej od kontroli federalnej uznano za konieczne jako kontrolę stałej armii, do zwołania której był upoważniony Kongres. Miało to zapewnić Kongresowi władzę organizowania, uzbrajania i dyscyplinowania milicji i do zarządzania takimi częściami, jakie mogą być powołane do służby federalnej, ale prawo mianowania oficerów i faktycznego szkolenia milicji zarezerwowano dla stanów. Twórcy tych szczególnych regulacji zwrócili uwagę, że prawo do organizowania, uzbrajania i organizowania milicji miało umożliwić Kongresowi wyszkolenie mężczyzn na żołnierzy, określenie rodzaju i rozmiaru broni, zapewnienie, że mężczyźni uzbroją się samodzielnie, albo zostaną uzbrojeni przez stany albo przez Kongres. Stany miały sprawować kontrolę nad milicją ze względu na uprawnienia do mianowania oficerów i zapewnienia faktycznego szkolenia. Rząd narodowy miałby kontrolować milicję tylko wtedy, gdy milicja została wezwana do służby narodowej, a nawet wówczas musiałby polegać na oficerach wyznaczonych przez stan, wykonujących jego rozkazy.

 

A. Poglądy antyfederalistów

Dodatkowe opinie na temat związku między wolnością a bronią zostały wyrażone, gdy Konstytucja przedłożona została stanom do ratyfikacji. Poglądy antyfederalistów zostały zawarte w broszurach zatytułowanych “Letters from Federal Farmer to the Republican”. Autorstwo przypisuje się Richardowi Henry’emu Lee. Samozwańczy Federal Farmer uważał się za zwolennika federalizmu i republikanizmu. Jego pogląd na federalizm nie był taki, jak przedstawiono w proponowanej konstytucji z 1787 roku. Federal Farmer twierdził, że odległy rząd narodowy był antytezą wolności:

Powszechny rząd, który daleki jest od ludzi, a żaden z jego członków nie jest wybierany częściej niż raz na dwa lata, zostanie zapomniany lub zaniedbany, a jego prawa w wielu przypadkach będą lekceważone, chyba że siły zbrojne będzie się nieustannie trzymać się na widoku, by pilnować egzekwowania prawa i wzbudzać lęk i szacunek wobec rządu. Żadne stanowisko nie może być prawdziwsze od tego, że w tym kraju albo będą zaniedbane prawa, albo ich militarna egzekwowanie, muszą prowadzić do rewolucji i do zniszczenia wolności. Zaniedbane prawa muszą najpierw doprowadzić do anarchii i zamieszania; a militarne egzekwowanie prawa to tylko krótsza droga do tego samego punktu – despotycznego rządu.

Federal Farmer widział także zło w mocy Kongresu do powoływania armii, pomimo dwuletniego limitu na środki pieniężne i kontroli stanów nad milicją poprzez mianowanie oficerów. Rozumiał potrzebę zapewnienia wspólnej obrony, ale uważał, że konieczna jest dodatkowa kontrola. Zaproponował, by w Kongresie wymagana była zgoda dwóch trzecich zanim zostanie powołana stała armia lub milicja zostanie włączona do służby przez rząd federalny. Ponadto, twierdził, że należy unikać wybranych oddziałów złożonych z mniej niż wszystkich ludzi. Farmer twierdził, że dla zachowania wolności ważne jest, aby cała grupa ludu zawsze posiadała broń i była szkolona w jej używaniu, zwłaszcza w młodości.

Inny Antyfederalista, George Mason, mówił o związku między bronią a wolnością. Mason zapewnił, że historia pokazała, że najbardziej skutecznym sposobem zniewalania ludzi jest ich rozbrojenie. Mason przekonywał, że boska opatrzność dała każdej osobie prawo do samoobrony, wyraźnie w to włączając prawo do obrony własnej wolności politycznej.

Patrick Henry przekonywał przeciwko ratyfikacji Konstytucji przez Virginię, częściowo dlatego, że Konstytucja zezwoliła na stałą armię i dała rządowi federalnemu kontrolę nad milicją. Henry sprzeciwiał się brakowi klauzuli zabraniającej rozbrajania poszczególnych obywateli: “wielkim celem jest, aby każdy człowiek był uzbrojony … Każdy, kto jest do tego zdolny, może mieć broń”. Antyfederaliści wierzyli, że rządowa tyrania jest głównym złem, przed którym lud musi bronić się w tworzeniu nowej konstytucji. Aby zachować prawa jednostki przed taką tyranią, Antyfederaliści przekonywali do dodania karty praw, która obejmowała, oprócz innych praw, prawo do posiadania i noszenia broni.

 

B. Poglądy Federalistów

Federaliści, popierający Konstytucję w wersji proponowanej, nie kwestionowali założenia, że rządowa tyrania jest głównym złem, przed którym ludzie musieli się strzec. Federaliści nie kwestionowali także związku między bronią a wolnością. W jednej z pierwszych broszur federalistycznych Noah Webster argumentował, że proponowana Konstytucja zapewniła odpowiednie gwarancje w celu przeciwdziałania jakimkolwiek niebezpieczeństwom utrzymywania stałej armii. Jego rozumowanie uznawało kontrolę i równowagę, ale nie polegało na nich. Webster twierdził raczej:

Zanim stała armia będzie mogła rządzić, lud musi zostać rozbrojony; jak w prawie każdym królestwie Europy. Najwyższa władza w Ameryce nie może wymuszać niesprawiedliwych praw mieczem; ponieważ cała grupa ludzi jest uzbrojona i stanowi siłę przewyższającą wszelkie siły regularnych żołnierzy, jakie można było pod jakimkolwiek pozorem zebrać w Stanach Zjednoczonych.

Podobnie James Madison przekonywał, że chociaż proponowana Konstytucja zapewniała wystarczające gwarancje przeciwko despotyzmowi poprzez swoje kontrole i równowagę, prawdziwym czynnikiem zniechęcającym do nadużyć ze strony rządu jest uzbrojona ludność. Na antyfederalistyczną krytykę stojącej armii jako zagrożenia dla wolności Madison odpowiadał:

Przeciwieństwem tej [stałej armii] byłaby składająca się z blisko pół miliona obywateli z bronią w ręku, dowodzona przez wybranych spośród siebie mężczyzn, walczących o swoje wspólne wolności, zjednoczonych i prowadzonych przez rząd posiadający ich uczucia i pewność siebie. Można wątpić, czy taka milicja może kiedykolwiek zostać pokonana przez regularnych żołnierzy… Poza przewagą bycia uzbrojonym, którą Amerykanie mają nad ludźmi niemal każdego innego narodu, znaczenie ma istnienie zależnych władz, do których przywiązani są ludzie, i które wyznaczają są oficerów milicji. Tworzy to barierę przed niepohamowanymi ambicjami, bardziej nieprzezwyciężoną niż jakikolwiek prosty rząd w jakiejkolwiek formie może stworzyć.

Inny wiodący federalista, Alexander Hamilton, wyraził podobny pogląd. Hamilton zasugerował, że jeśli reprezentacje ludzi, wybranych zgodnie z proponowaną konstytucją, zdradzą swoich wyborców, ludzie zachowują prawo do obrony swoich praw politycznych i dysponują środkami do tego.

 

Podsumowując, zarówno federaliści, jak i antyfederaliści uważali, że głównym zagrożeniem dla republiki jest rząd tyranów, a ostateczną kontrolą rządu tyranów była uzbrojona ludność. Federaliści i Antyfederaliści nie zgodzili się jednak w kilku kwestiach. Po pierwsze, nie zgodzili się co do tego, czy dostatecznie kontrolowano i wyważono kontrolę nad niebezpieczeństwem ucisku przez proponowany rząd federalny. Po drugie, Antyfederaliści wierzyli, że ustawa powinna zostać włączona do konstytucji, aby zagwarantować pewne prawa. Federaliści twierdzili, że taka ustawa nie była konieczna, ponieważ władza rządu federalnego ograniczała się do przyznania władzy przewidzianej w konstytucji. Nie było potrzeby podawania wyjątków od uprawnień, które nie zostały przyznane. Ponadto, Federaliści twierdzili, że zapewnienie wyjątków od uprawnień, które nie zostały przyznane, było niebezpieczne, ponieważ może zachęcać do twierdzenia, że uprawnienia, które nie zostały wyraźnie określone zostały przyznane. Znowu obie strony nie tylko zgodziły się, że ludzie mają prawo być uzbrojeni, obie strony uznały istnienie uzbrojonej ludności za niezbędny element zachowania wolności. Założyciele dość wyraźnie przyjęli teorię polityczną Jamesa Harringtona, że osiągnięta i zachowana miara wolności jest bezpośrednią konsekwencją zdolności uzbrojonego obywatela do utrzymania tych praw wobec krajowych i zagranicznych wrogów.

 

V PROCES RATYFIKACJI

Broszury Federalistów i Antyfederalistów zostały napisane, aby wpłynąć na proces ratyfikacji, dzięki któremu proponowana Konstytucja stanie się obowiązująca. Oprócz ujawnienia filozofii politycznej Założycieli, broszury i inne dokumenty, które mają wpływ na ratyfikację, ujawniają dodatkowe obawy związane z prawem do posiadania broni. Antyfederaliści odrzucili twierdzenie, że milicja będzie wystarczająco odstraszać zagrożenia stwarzane przez stałą armię. Szeroko rozpowszechnionym argumentem było to, że Kongres mógłby ograniczyć istniejącą milicję – wszystkich uzbrojonych obywateli, do wybranej milicji złożonej z małego segmentu ludności. Baron Von Steuben, Generalny Inspektor Waszyngtonu pokazał już taką siłę, przekształcając zbiorowisko źle wyszkolonych ochotników w doborową armię. Obawiano się, że powstaniu milicji, uzbrojonej i lojalnej wobec rządu federalnego, towarzyszyć będzie ogólne rozbrojenie ludzi.

 

A. Konwencje stanowe

Wszystkie argumenty za i przeciw ratyfikacji pojawiły się w konwencjach stanowych. W Nowym Jorku Hamilton zalecał przyjęcie Konstytucji i, w razie konieczności, jej zmianę. Argument Hamiltona brzmiał, że jeśli zmiany mają być wprowadzone, powinny zostać wprowadzone po przyjęciu, ponieważ zmiana będzie stanowić nową propozycję i musi zostać poddana nowej decyzji w każdym stanie.

Argument Hamiltona przeważył. Nowy Jork ratyfikował Konstytucję, ale włączył on do oświadczenia ratyfikacyjnego deklarację praw i oświadczenie, że ratyfikacja została dokonana przy założeniu, że prawa wymienione w deklaracji nie mogą być ograniczone lub naruszone i są zgodne z Konstytucją. W związku z tym Nowy Jork ratyfikował, ale postanowił, że ludzie mają prawo do posiadania i noszenia broni, a milicja powinna obejmować wszystkich ludzi zdolnych do noszenia broni, a nie tylko niektórych.

Podobnie New Hampshire ratyfikowało Konstytucję, ale oświadczyło:

W opinii tej Konwencji, pewne poprawki i zmiany we wspomnianej konstytucji usuną lęki i wątpliwości wielu dobrych ludzi w tym państwie i skuteczniej ochronią przed niewłaściwą administracją rządu federalnego. Dlatego, Konwencja zaleca wprowadzenie następujących zmian i przepisów we wspomnianej konstytucji.

Dwunasta:

 Kongres nigdy nie rozbroi żadnego obywatela, chyba że był on lub jest w rzeczywistej rebelii.

W Pensylwanii James Wilson sprzeciwił się dodaniu karty praw z powodów już zaproponowanych przez Madisona, że takie wyliczenie było niepotrzebne i naprawdę niebezpieczne, nikt nie mógł wyliczyć wszystkich praw człowieka. W Pensylwanii ratyfikowano konstytucję, ale mniejszość przygotowała serię proponowanych poprawek, które obejmowały stwierdzenie:

Ludzie mają prawo do noszenia broni dla obrony siebie i własnego stanu lub Stanów Zjednoczonych, lub w celu zabijania zwierzyny; i nie zostanie uchwalone żadne prawo rozbrajające ludzi lub któregokolwiek z nich, chyba że za popełnione przestępstwa lub realne niebezpieczeństwo odniesienia przez społeczeństwo obrażeń.

Jest wątpliwe, że mniejszość pensylwańska próbowała konstytucjonalizować polowanie jako sport. Zamiast tego, delegaci starali się wyeliminować możliwość, że przepisy dotyczące kłusownictwa, stosowane skutecznie w Anglii w różnych okresach w celu rozbrojenia ludności, nie przyniosłyby podobnych rezultatów w Ameryce.

Samuel Adams przedstawił podobne argumenty w Massachusetts. Dominował argument, że ratyfikacja musi poprzedzać zmianę konstytucji. W Virginii Madison zapewnił ratyfikację, ale George Mason, Patrick Henry i Richard Henry Lee odnieśli sukces, konwencja przyjęła Deklarację Praw, która miała zostać zalecona Pierwszemu Kongresowi do przyjęcia jako poprawki do konstytucji. Prawo do posiadania i noszenia broni zostało włączone, podobnie jak stwierdzenie, że milicja złożona z  grupy ludu była naturalną i bezpieczną obroną wolnego państwa.

Konwencja z Północnej Karoliny zaproponowała, aby do konstytucji dodano deklarację praw, która jednoznacznie określała prawo ludzi do posiadania i noszenia broni jako naturalne prawo i jeden ze środków niezbędnych do dążenia do i uzyskania szczęścia i bezpieczeństwa. Identyfikacji tego prawa towarzyszyło stwierdzenie, że milicja składająca się z grupy ludzi, wyszkolonej pod względem posługiwania się bronią, jest naturalną i bezpieczną obroną wolnego państwa. Konwencja z Północnej Karoliny odmówiła ratyfikacji Konstytucji, dopóki dokument nie będzie zawierał tego i innych praw. Północna Karolina nie ratyfikowała Konstytucji, dopóki Karta Praw nie została przygotowana przekazana stanom. Rhode Island poszło identycznym torem, identyfikując prawo ludzi do posiadania i noszenia broni jako naturalne prawo, i odmawiając ratyfikacji Konstytucji, dopóki Karta Praw nie zostanie przygotowana i złożona.

Aby podsumować stanowy proces ratyfikacji, trzy stany, Nowy Jork, New Hampshire i Virginia ratyfikowały konstytucję, wyrażając jednocześnie swoje zrozumienie, że ludzie mają prawo do posiadania broni, a Kongres nigdy nie rozbroi praworządnych obywateli. Dwa stany, Północna Karolina i Rhode Island, odmówiły ratyfikacji, dopóki indywidualne prawa, w tym prawo do posiadania i noszenia broni, nie zostaną uznane jako poprawki. W Pensylwanii i Massachusetts podjęto starania o zmianę lub warunkową ratyfikację poprawki, która obejmowałaby m.in. prawo do posiadania i noszenia broni. Wysiłki mające na celu wprowadzenie poprawki przed ratyfikacją zostały powstrzymane, ale nie merytorycznie. Z żadnej z konwencji stanowych nie ma dowodów na to, że jakikolwiek mówca zasugerował, że proponowana konstytucja pozwoliłaby na rozbrojenie społeczeństwa.

 

B. Poglądy Założycieli na stany i ich rolę

Jak wspomniano wcześniej, jeden z sporów między Federalistami a Antyfederalistami dotyczył kompetencji, które powinny zostać przekazane rządowi federalnemu. Przed przyjęciem konstytucji stan był rządzony przez Statuty Konfederacji. Statuty te zachowywały autonomię poszczególnych stanów i zapewniły niewielką władzę władzom centralnym. Proponowana konstytucja zmieniła to na korzyść rządu centralnego. Proponowana zmiana wywołała dyskusję. Antyfederaliści zostali nazwani zwolennikami praw stanów, jako konsekwencja ich stanowiska, że proponowana konstytucja zapewnia zbyt dużą władzę rządowi centralnemu kosztem stanów, przy zbyt małych kompetencjach kontrolnych.

Ta etykieta zwolenników praw stanów jest niedokładna i wprowadzająca w błąd. Federaliści i Antyfederaliści obawiali się rządowej tyranii ze strony rządów stanowych i federalnych. W konstytucji Antyfederaliści, nie próbowali umieści praw stanów, próbowali oni zachować prawa obywatelskie, utrzymując lokalną autonomię w postaci rządów stanowych.

Antyfederaliści opierali się w dużej mierze na pracach Monteskiusza, aby poprzeć twierdzenie, że rozmiar geograficzny obszaru silnie wpływał na jego formę rządów. Monteskiusz napisał, że demokracja może przetrwać tylko w małym państwie, na tyle małym, aby umożliwić rzeczywisty udział ludzi w rządach i na tyle małym, aby każdy obywatel zrozumiał, że promowanie dobra publicznego bezpośrednio promuje jednostkę. Średniej wielkości terytorium, jak określił to Monteskiusz, nieuchronnie stałoby się monarchią, a na rozległym terytorium najlepiej stosować despotyczną formę rządu. W wielkich republikach dobro publiczne poświęcane jest na rzecz wielości poglądów, a obywatele nie dostrzegają związku między popieraniem dobra publicznego, a indywidualnym dobrobytem.

Według Monteskiusza, terytorium średniej wielkości mogłoby stać się monarchią, ponieważ osoby ambitne, które nie postrzegają dobra publicznego jako korzystnego dla siebie, szukają wielkości, narzucając swoją wolę innym. Jedna osoba ostatecznie wygrywa i przyjmuje rolę księcia. Monarchia istnieje wtedy poprzez system honorowy ustanowiony przez przyznawanie przywilejów i tytułów. Jeśli terytorium jest zbyt duże, jedna osoba nie może zapewnić wystarczającej lojalności wystarczającej liczby ludności, aby kontrolować terytorium. Rządzenie dużym terytorium wymaga czegoś więcej niż systemu tytułów i przywilejów. Porządek może być utrzymany tylko poprzez natychmiastowe, bierne posłuszeństwo przepisom; bierne posłuszeństwo można osiągnąć tylko poprzez zaszczepienie strachu. Wielość poglądów, różnic w poglądach, jest tłumiona przez strach. Według Monteskiusza, rządy strachu, despotyzm, były logiczną konsekwencją rządu dużego terytorium. Teoria Monteskiusza utrzymywała, że ​​podczas gdy mała republika może wewnętrznie utrzymać swój republikański charakter, zostanie zniszczona przez obce siły. Dylemat ten mogła rozwiązać tylko konfederacja, forma rządów, w której małe państwa stają się indywidualnymi członkami stowarzyszenia, które jest w stanie zapewnić bezpieczeństwo całemu ciału.

Antyfederaliści użyli dobrze znanych dzieł Monteskiusza by argumentować za mniej potężnym rządem centralnym i większą autonomią dla poszczególnych stanów. Rządem, który bardziej przypominałby model konfederacji i konfederacką republikę Monteskiusza niż propozycję konstytucji. Publikacje antyfederalistyczne potwierdzają, że zachowanie autonomii stanów było środkiem ochrony praw człowieka, a nie celem samym w sobie. Argumentując przeciwko nowej konstytucji, mniejszość Pensylwanii sformułowała pytanie: “Czy prawdopodobne jest, że rozwiązanie stanowych rządów i ustanowienie jednego skonsolidowanego imperium będzie kwalifikowało się w swoim charakterze i będzie satysfakcjonujące dla ludzi w jego administracji?

Odpowiedź — “Myślę, że nie, gdyż. . . tak rozległe terytorium nie mogłoby być rządzone, połączone i chronione, w inny sposób niż przez wyższość władzy despotycznej.”

Powód — Będąc “usatysfakcjonowani błogosławieństwami wolności”, po “potwierdzeniu swoich niezbywalnych praw wobec zagranicznych despotów kosztem tak dużej ilości krwi i strat”, ludzie odrzucą kajdany przygotowane dla nich zgodnie z nową konstytucją i potwierdzą swoje wolności.

Chociaż skarga dotyczyła rozwiązania władz stanowych, problem postrzegano jako utratę praw obywateli.

W innej publikacji niezidentyfikowany antyfederalista z Pensylwanii, piszący pod pseudonimem Montezuma, rzekomo był zwolennikiem Konstytucji i przedstawiał “wewnętrzną historię” mrocznych projektów jej zwolenników. Montezuma zasugerował:

Poczyniliśmy ogromne wysiłki, aby pozostawić legislatury każdego wolnego i niezależnego stanu, jak teraz się nazywają, w takiej sytuacji, że ostatecznie zostaną wchłonięte przez nasz wielki kontynentalny wir, lub staną się małostkowymi korporacjami.

Montezuma utrzymywał, że ustawodawcy stanowi byliby bezsilni, gdyby rząd centralny sprawował wyłączną kontrolę nad handlem i możliwością prowadzenia wojny, organizowania milicji i wezwania ich, by walczyli z powstaniem. Eliminując siłę stanów, siła powszechnego powstania również zostałyby zniesiona.

Inny antyfederalistyczny pisarz, posługujący się imieniem John DeWitt, przedstawił podobne argumenty dla mieszkańców Massachusetts, aby wpłynąć na konwencję ratyfikacyjną w tym stanie. Pisarz, którego prawdziwa tożsamość nie jest znana, argumentował, że silny rząd państwowy pochłonie rządy stanowe pospiesznie zmierzając ku Imperium Uniwersalnemu w świecie zachodnim. Spodziewanym rezultatem była utrata wolności ludzi. Ponownie argumentem Antyfederalisty było to, że utrzymanie władzy przez stany było konieczne dla zabezpieczenia praw narodu.

Antyfederaliści, wierząc, że prawa obywatelskie będą chronione najlepiej przez silne rządy stanowe, nie ufały tym rządom. Federaliści również nie ufali rządom stanowym. Obie grupy nie ufały żadnemu rządowi, ponieważ, jak stwierdził George Mason, “biorąc pod uwagę naturalne pragnienie władzy tak nieodłączne człowiekowi, obawiam się, że pragnienie władzy zwycięży, aby uciskać lud”. James Madison podobnie nie ufał nie tylko ludzkiej ambicji wyższości i władzy, ale także frakcyjności stwarzanej przez grupy ludzi zorganizowanych i realizujących wąskie interesy pod sztandarem rządu stanowego.

Epoka rewolucyjna i konstytucje stanowe ilustrują nieufność wobec władzy stanów. Nie powinno dziwić, że Amerykanie w czasie rewolucji przeciwko tyranii byli podejrzliwi wobec rządu, szczególnie gdy zajmowali się planami utworzenia własnego rządu. Konsekwencją tego było to, że większość konstytucji stanowych posiadała główny organ zarządzający w powszechnie wybieranej legislatury, a nie w organach wykonawczych, i zawierała oświadczenie o karcie praw. Wszystkie zawierały stwierdzenie, że cała moc pierwotnie spoczywa w ludziach. Konstytucje stanu Massachusetts, Północnej Karoliny i Pensylwanii zawierały wyraźny przepis dotyczący prawa do noszenia broni. Konstytucje stanu Maryland, New Hampshire, New York i Virginii wskazywały na konieczność utrzymania milicji w celu zachowania wolnego stanu. Konstytucja nowojorska, przewidując milicję, ale nie prawo do noszenia broni, również zauważyła, że ​​kwakrzy nie mogą być zmuszeni do noszenia broni.

Podobnie Maryland, New Hampshire i Wirginia zapewniły milicję, ale nie jednoznacznie prawo do noszenia broni. Założyciele przewidywali także powszechną rewoltę, dając ludziom prawo do reformowania władzy i prawa do obrony ich życia i wolności, a także twierdząc, że doktryna o nieodporności na arbitralną władzę jest niewolnicza, absurdalna i destrukcyjna. W tym kontekście wydaje się, że funkcjonowanie milicji, definiowanej w tym czasie jako grupa wszystkich noszących broń, jest funkcjonalnym odpowiednikiem zapewnienia każdej osobie prawa do noszenia broni.

 

VI KARTA PRAW

Po zakończeniu ratyfikacji i zebraniu się Pierwszego Kongresu, James Madison wprowadził poprawki określając co ostatecznie stanie się Kartą Praw. Proces ratyfikacji dał podstawę do takiej deklaracji. Madison i Hamilton twierdzili, że ratyfikacja musi poprzedzać poprawki, a teraz nadszedł czas, by uszanować założoną obietnicę, że poprawki zostaną wprowadzone. Madison walczył o miejsce w pierwszym Kongresie z uwagi na obietnicę, że popiera poprawki.

Pierwsza propozycja Madisona została złożona 8 czerwca 1789 r. w Izbie Reprezentantów. Zawierała dziewiętnaście elementów merytorycznych i wydawała się uwzględniać sugestie różnych konwencji stanowych. Pierwsza propozycja Madisona nie miała formy osobnej karty praw. Zamiast tego zaproponował poprawkę przez interlinię, umieszczając poszczególne poprawki w tekście konstytucji. Jedna z proponowanych poprawek brzmiała: “nie można naruszać prawa ludzi do posiadania i noszenia broni, dobrze uzbrojona i dobrze uregulowana milicja jest najlepszym zabezpieczeniem wolnego stanu, ale żaden ze świadomie sprzeciwiających się nie będzie zmuszony do osobistej służby wojskowej.” Propozycja Madisona postulowała wprowadzenia tego prawa i prawa do wolności prasy, wolności religii i wolności słowa, do art. 1 sek. 9, między klauzulami 3 i 4. Artykuł 1, sekcja 9 dotyczy ograniczeń władzy Kongresu nad obywatelami, a mianowicie: braku zawieszenia Habeas Corpus, żadnych praw ex post facto i żadnych ustaw imiennych. Sugerowane przez Madisona umieszczenie tej poprawki pokazuje, że rozumiał prawo do posiadania broni jako indywidualne prawo. Gdyby Madison uznał prawo za prawo stanów, bardziej logiczne byłoby umieszczenie tego prawa w art. 1, sek. 8, pkt 16, który zastrzega stanom prawo do mianowania funkcjonariuszy milicji i zapewnia prawo do ich szkolenia.

Ponadto, uwagi Madisona dotyczące wprowadzenia jego propozycji zawierają zarys sugerujący, że powinien przeczytać poprawki i wyjaśnić, że dotyczą one przede wszystkim praw prywatnych. Następnie sam wyjaśniał braki angielskiego Bill of Right. Wśród braków było to, że prawo to było zwykłym aktem Parlamentu, a gwarancje te nie były wystarczające, a mianowicie: brak wolności prasy i sumienia oraz ograniczenie posiadania broni tylko do protestantów.

Propozycje Madisona zostały skierowane do komisji specjalnej, która zgłosiła je do Izby zasiadającej jako całości. Kiedy propozycja opuściła komisję specjalną, miała następujące brzmienie:

Dobrze uregulowana milicja, złożona z ludu, to najlepsze zabezpieczeniem wolnego stanu, nie wolno naruszać prawa ludzi do posiadania i noszenia broni; ale nikt religijnie skrupulatny nie będzie zmuszony do noszenia broni.

W Izbie debata koncentrowała się na ostatniej klauzuli. Argument był następujący:

Pan Gerry – ta deklaracja praw, jak sądzę, ma na celu zabezpieczyć ludzi przed niewłaściwym administrowaniem rządów, jeśli moglibyśmy przypuszczać, że we wszystkich przypadkach prawa ludu będą chronione, okazja dla tego rodzaju zabezpieczeń zostanie usunięta. Teraz obawiam się, że klauzula ta dałaby ludziom władzy możliwość zniszczenia samej Konstytucji. Mogą zadeklarować, kto jest religijnie skrupulatny i powstrzymać ich od posiadania broni.

Nie powiodła się poprawka dotycząca usunięcia zapisu o „skrupulatnej religijności”. Madison poddał się presji, by przedstawić poprawki pod koniec Konstytucji. Siedemnaście artykułów poprawek zostało przesłanych do Senatu.

Senat ulepszył pakiet, łącząc niektóre poprawki i uprościł inne. W prawie do noszenia broni Senat pominął słowa “składający się z ludu” i skreślił przepis zwalniający ludzi religijnych ze służby. Senat odrzucił zapis, który dodałby brzmienie: “dla wspólnej obrony” jako część zdania “prawo narodu do posiadania i noszenia broni (dla wspólnej obrony) nie zostanie naruszone”. Ostatecznie dwanaście artykułów zostało wysłanych do stanów do ratyfikacji. Dwie pierwsze nie powiodły się, ale pozostałe dziesięć zostało ratyfikowane. Przyjęte brzmienie Drugiej Poprawki było następujące:

Dobrze zorganizowana milicja, będąca niezbędną dla bezpieczeństwa wolnego państwa, prawo osób do posiadania i noszenia broni, nie ulegnie naruszeniu..

 

VII PODSUMOWANIE

Historia angielska wyjaśniła amerykańskim rewolucjonistom dwie rzeczy: zbrojenie się było jedyną skuteczną kontrolą rządu, a stałe armie zagrażały wolności. Uznanie tych przesłanek oznaczało, że siła zbrojna niezbędna do kontroli rządu musiała zostać przekazana w ręce obywateli. Angielscy teoretycy Blackstone i Harrington opowiadali się za tym. Ponieważ publicznym celem prawa do posiadania broni była kontrola rządu, prawo musiało należeć do jednostki i, jako kwestia teoretyczna, było uważane za absolutne, ponieważ nie mogło być zniesione przez rządzących władców.

Poglądy te przyjęli twórcy, zarówno federaliści, jak i antyfederaliści. Żadna z grup nie ufała rządowi. Obie uważały, że największym zagrożeniem dla nowej republiki był rząd tyranów, a ostateczna kontrolą tyranii była uzbrojona ludność. Nie ulega wątpliwości, że prawo Drugiej Poprawki miało służyć temu samemu celowi publicznemu, jak to proponowali angielscy teoretycy. Kontrolą dla całego rządu, a nie tylko rządu federalnego, była uzbrojona ludność, milicja. Rządowi nie przyznano prawa do utworzenia wybranej milicji, a taki organ stałby się instrumentem rządu. Cała ludność obejmowałaby milicję. Jak dowodzą debaty konstytucyjne, Założyciele uznali, że wspólnemu celowi publicznemu zachowania wolności służyłaby ochrona prawa każdej jednostki do broni, co wzmocniłoby ludność, by stawić opór tyranii i zachować republikę. Celem nie było stworzenie prawa dla innych rządów, poszczególnych stanów; miało to na celu zachowanie prawa ludzi do wolnego stanu.


 

Mam nadzieję, że tekst będzie zrozumiały, napracował się tłumacz i napracowałem się ja aby tłumaczenie uczynić zrozumiałym. Przydatność opracowania dla zrozumienia tego czym jest Druga Poprawka, jest niezaprzeczalna. Idea, zawsze wszystko wyprzedza idea. Dobra idea sprawia, że powstaje dobre państwo. W Polsce takiej idei nie ma, mało kto wie co tak naprawdę oznacza i z czego wynika amerykańskie prawo do noszenia i posiadania broni. Może przez zamieszenie tego teksty przyczynię się do tego aby Polacy zapragnęli mieć gwarancje wolności jak Amerykanie.

Póki co rząd każde nam wierzyć, że się o nas zatroszczy, a to niewątpliwie oznacza, że czeka nas prędzej czy później tyrania. Nie pozwólcie się ogłupiać, że będzie inaczej. Rząd, który rozbraja obywateli, rząd który zapewnia, że się o rozbrojonych obywateli zatroszczy, jest złym rządem. Jest rządem ludzi chcących sięgać dalej i więcej po nasze wolności i pieniądze. Nie ma innego wyjaśnienia, a kto twierdzi inaczej jest zwyczajnym głupcem lub ordynarnym kłamcą.