Wiceprezydent USA Mike Pence o moralności socjalistycznej: “wszystko co służy sile państwa – jest usprawiedliwione”

Ponad dwa  lata temu, w lutym 2017 roku Jarosław Kaczyński powiedział publicznie:

Wówczas skomentowałem te słowa w sposób następujący (we wpisie pt. “Najpierw państwo, a później własność i rynek” – to odwrócenie stworzonego przez Boga porządku rzeczy):

To co mówi Kaczyński to odwrócenie naturalnego porządku rzeczy i sprawia, że w takim państwie własność prywatna nigdy nie będzie bezpieczna. Państwo ma swoje funkcje, potrzebuje na nie pieniędzy. To prawda. Te pieniądze pochodzą z podatków. Te podatki powinniśmy płacić, wszyscy.

Problem jednak jest taki, że państwo nie jest celem samym w sobie. Państwo nie powstało po to aby być, a naszym obowiązkiem jest płacić na jego istnienie pieniądze. To nie my mamy służyć państwu, to państwo ma być wobec nas, nie waham się użyć słowa, służalcze. Ma nam służyć, ma nam i naszej własności zapewniać bezpieczeństwo, bo my i nasza własność mamy pierwszeństwo przed każdym państwem. Sensem państwa nie jest to aby istniało, istnienie Państwa jest dopiero pochodną praw nadanych nam przez Stwórcę. Prawa do życia, prawa do wolności, prawa do szczęścia, wreszcie prawo do własności.

Dzisiaj zwrócę waszą uwagę na coś co pięknie wyartykułował Wiceprezydent USA Mike Pence. Okazuje się, że nie jestem w swoim myśleniu odosobniony. Myślę tak samo jak drugi człowiek na świecie. W Warszawie podczas obchodów 80 rocznicy napaści Niemców na Polskę Mike Pence powiedział:

(…walka przeciw wykrzywionym ideologiom nazizmu i komunizmu odzwierciedlała odwieczną walkę pomiędzy złem i dobrem. Kierowała najeźdźcami siła, aby za wszelką cenę narzucić swoją wolę wszystkim innym narodom, innym mężczyznom i kobietom.) Moralność stała się moralnością socjalistyczną. Wszystko co służyło sile państwa – były usprawiedliwione.

Mike Pence nie pochwalił tej moralności, on przed tym przestrzegał. Gdy sobie pomyślałem o tym jak dzisiaj w Polsce pisowski rząd traktuje obywateli, jak łatwo mu uzasadnić dosłownie wszystko, koniecznością budowania siły państwa, szczerze się przestraszyłem. Rząd PiS-u w sposób zaawansowany praktykuje moralność socjalistyczną.

Jednym z elementów moralności socjalistycznej jest to, że państwo musi mieć przed sobą słabego obywatela i to pod każdym względem. Słabo wyposażonego w prawa, bo każde prawo w państwie socjalistycznym pochodzi z dobrej woli rządu, a praw naturalnych nie ma. Słabego praktycznie, bo rozbrojonego, bez narzędzia do obrony przed złem i przed tyranią, tj. niegodziwością, nieludzkiego rządu. Np. Niemcy bardzo dbali o to aby Polak czy np. polski Żyd przed ich obliczem był słaby. Ta słabość sprawiła, że stał się podczłowiekiem ze wszelkimi tego konsekwencjami.

Moim zdaniem słowa premiera Morawieckiego o tym, że w filozofii PiS-u jest głęboko zakorzeniona robotnicza myśl socjalistyczna, nabierają w świetle tego co powiedział Wiceprezydent Wolnego Świata Mike Pence nowego znaczenia. Skutki niemieckiego ludobójstwa są jakimś tam etapem moralności socjalistycznej, która już dzisiaj obwiązuje w Polsce. Obowiązuje nie cała i nie w pełnej krasie, tego nie napisałem. Podkreślony powyżej element moralności socjalistycznej jest w Polsce już obecny i temu nikt nie zaprzeczy. Przestrzegam zatem za pomocą tego wpisu przed rozwijaniem robotniczej myśli socjalistycznej w Polskim życiu publicznym. To prowadzi do czegoś niezwykle niebezpiecznego.

Pan Wiceprezydent Pence powiedział wiele mądrych słów. Niestety on nie wie, że Polacy są w niewoli socjalistycznego rządu. To moje spostrzeżenie po przemówieniu Wiceprezydenta Wolnego Świata Mike Pence.

Kto chciałby posłuchać nieco szerszego komentarza, zapraszam do oglądania:

W uzupełnieniu eleganckie zestawienie: