Dokumenty z akt sądowych sprawy Jacka W. z Płocka, który bronił się używając pistoletu

Sprawy karne powinny być transparentne, publiczne, publicznie roztrząsane i oceniane. Prokuratorzy powinni być indywidualnie rozliczani, wytykani z imienia i nazwiska gdy czynią coś ze szkodą dla sprawiedliwości. Niestety nie ma czegoś takiego w Polsce. Prokuratura i policja to instytucje wszechwładne. Zdarza się, że w zaciszu gabinetów powstają akty oskarżenia przerażającej w treści, wzburzające Polaków, które są oceniane przez nas jako krzywdzące, niesprawiedliwe, wręcz szokujące, naruszające elementarne reguły logicznego myślenia, które szkodzą temu co nazywamy sprawiedliwość. Moim zdaniem szkolnym tego dowodem może być sprawa Jacka W. z Płocka, który odważył się bronić przed panem po kokainie, alkoholu, marihuanie, z nożem w ręku.

Sprawa zmieniła swój bieg, o czym ostatnio pisałem, nie z tego powodu, że prowadzący ją prokurator w oparciu o zebrany materiał dowodowy doszedł do odpowiednich wniosków, miał jakąś refleksję, pochylił się nad losem oskarżonego człowieka. Sprawa zmieniła swój przebieg, bo presja społeczna, powszechne wzburzenie Polaków, oczywista nielogiczność oceny materiału dowodowego publicznie wytknięta została w mediach, co sprawiło, że sam Prokurator Generalny zainteresował się sprawą i wydał stosowne polecenia.

Zachęcam do bardzo ciekawej lektury. Zapraszam w świat dokumentów, a nie opowieści i relacji. Przeczytajcie i zobaczcie sami jak to się odbywało. Przedstawiam akt oskarżenia w sprawie Jacka W., film z przebiegu zdarzenia, a na koniec odmienione stanowisko prokuratury, które stało się na skutek pogrożenia palcem przez ministra Zbigniewa Ziobro.

Przeczytajcie, wyciągnijcie własne wnioski. Jak czytałem te dokumenty ciarki mi przechodziły po plecach. Gdyby nie prasa, gdyby nie telewizja, sprawa zostałaby być może załatwiona zgodnie z regułą, którą żartobliwie adwokaci opisują: rozprawa sądowa to uroczyste zatwierdzenie aktu oskarżenia.

W  tej sprawie była realna groźba, że Jacek W. na skutek elementarnych błędów prokuratury w ocenie materiału dowodowego spędzi naprawdę wiele lat w więzieniu. Na szczęście już wyszedł, jest wolny. Nie został wprawdzie całkowicie oczyszczony z zarzutów ale jeszcze jest szansa. Jeszcze będzie apelacja. Sąd w Płocku będzie się tłumaczył z jakiego powodu nie uwzględnił wniosków dowodowych obrony, z jakiego powodu nie pochylił się na analizą klatka po klatce zapisu video, który został do akt przedstawiony. Z całą pewnością będę informował o przebiegu sprawy.

Akt oskarżenia:

Download (PDF, 1.31MB)

Zapis video ze zdarzenia:

Odmienione stanowisko prokuratury:

Download (PDF, 2.09MB)

Pierwszy raz w życiu widzę wniosek prokuratora o uchylenie tymczasowego aresztowania. Prawie 20 lat jestem adwokatem i naprawdę nigdy czegoś takiego nie widziałem. Bardzo dziękuję panu ministrowi Ziobro za to doświadczenie. Nie ironizuję, naprawdę wdzięczny jestem za to, że pan Ziobro pochylił się nad tą sprawą, która tak bardzo oburzała Polaków.

Pierwszy raz w całym moim życiu zawodowym widzę jak prokurator rejonowy (szef prokuratury rejonowej) krytykuje autora aktu oskarżenia, którego wcześniej sam recenzował. Prokuratura to instrukcja ściśle zhierarchizowana, każdy akt oskarżenia jest uzgodniony z szefem, a akt oskarżenia o usiłowanie zabójstwa z całą pewnością.

Zapraszam do dyskusji, domyślam się, że będzie gorąca.

Jeszcze jedna uwaga, która przyszła mi do głowy. Minister – nadzór polityka – wszystkich takich spraw nie upilnuje. Polaków, którzy czują się i są rzeczywiście pokrzywdzeni przez machinę państwa, nigdy nie poznamy. W wielu sprawach wyroki są prawomocne, nawet nie można mówić, że było inaczej niż w nich napisane, bo ktoś palcem pogrozi. Moim zdaniem jedyna metoda aby przeciwdziałać patologiom jest wybieralność komendantów policji, szefów prokuratur w wyborach powszechnych. Te instytucje powinny działać pod presją kontroli społecznej permanentnej. Jak nie wybieralność to prawo do ławy przysięgłych, która rozstrzyga winę, bez udziału zawodowego sędziego. Bez tego będą i będą sprawy Jacka W…