Co robić gdy zaatakuje cię bandyta przebrany za policjanta – porady Rzecznika Prasowego Komendanta Głównego Policji

Pod wpisem pt. Przebrani za policjantów z bronią w ręku rabowali, bili – brutalne rozboje metodą “na policjanta” są częste w Polsce pojawił się komentarz, którego autor bardzo rozumnie napisał:

Przyszło Panu może do głowy wysłać zapytanie do KSP jak rozpoznać przebierańców i jak należy się zachować w sytuacji ataku przez umundurowanych bandytów, aby nie zostać ograbionym i/lub zamordowanym?

Bardzo słuszny postulat z tego pytania wynika, więc natychmiast wysłałem takie oto zapytania do wszystkim komend wojewódzkich policji, do KGP oraz CBŚP:

Dzień dobry

W serwisie Polskiej Agencji Prasowej pojawił się w dniu 18.12.2019 r. komunikat Centralnego Biura Śledczego Policji, który ma poniżej przytoczoną treść.

W związku z tym, że nie jest to pierwsza wiadomość o atakach na Polaków metodą „na policjanta”, uprzejmie proszę o wskazanie jak zdaniem Komendy Głównej Policji (Komendy Wojewódzkiej Policji/Komendy Stołecznej Policji/Centralnego Biura Śledczego Policji) zachować powinien się obywatel, gdy jest atakowany przez przebranych za policjantów napastników, często uzbrojonych w broń palną.

Dotychczas nie spotkałem się z informacjami, radami, zaleceniami, pochodzącymi od Policji, które wskazywałby jak należy się państwa zdaniem zachować w podobnej sytuacji.

Odpowiedź zamierzam opublikować na moim blogu poświęconym sprawom społecznie doniosłym, w tym dostępowi do broni palnej, i prawu o obronie koniecznej www.trybun.org.pl

Andrzej Turczyn

tel. 502 525 535

www.trybun.org.pl

W dalszej części przytoczyłem całą treść depeszy PAP, którą zamieściłem we wpisie pt. Przebrani za policjantów z bronią w ręku rabowali, bili – brutalne rozboje metodą “na policjanta” są częste w Polsce. Wiadomości posłałem i chyba adresaci szybko się skrzyknęli pomiędzy sobą. Szybko ustalili, że wszyscy mają takie same zapytania. W konsekwencji odpowiedź przyszła tylko z Komendy Głównej Policji. Dzwonił na samym początku jakiś pan rzecznik, nie pamiętam z jakiej KWP i zniecierpliwionym głosem wyjaśniał mi, abym pisał do CBŚP, bo to była ich realizacja. Na nic były tłumaczenia, że nie o realizację się pytam.

OK, nie czepiam się. Przyszła jedna odpowiedź od całej, jak rozumiem, Policji:

Szanowny Panie,

w odpowiedzi na przesłaną korespondencję na wstępie należy podkreślić, że do tego typu sytuacji do których Pan się odnosi dochodzi rzadko. Pamiętajmy, że w chwili napadu zdrowie i życie jest dla każdego z nas najważniejsze.

Trudno jest określić jeden  schemat postępowania, gdyż każda sytuacja jest inna, ale w każdej sytuacji życie ludzkie jest najważniejsze.

Ważne jest, aby przede wszystkim:

– zachować spokój i nie prowokować napastnika,

– nie dyskutować niepotrzebnie, odpowiadać na pytania,

– stawiać opór w ostateczności – Pamiętaj najważniejsze jest Twoje życie!

– oddać cenne przedmioty, jeśli tego żądają napastnicy – Twoje życie jest najwyższą wartością!

Jeśli ktoś podaje się za policjanta czy pracownika administracji, organizacji charytatywnej, itp., zanim go wpuścisz do własnego mieszkania poproś go o identyfikator służbowy i sprawdź jego wiarygodność. Następnie koniecznie zadzwoń do komendy/organizacji, na którą się powołuje i spytaj, czy taki człowiek miał Cię odwiedzić. Jeżeli cokolwiek wzbudza Twoje wątpliwości zadzwoń do jednostki Policji poprosić o patrol, który wylegitymuje obce osoby. Każdy z nas ma prawo zażądać okazania legitymacji służbowej również od umundurowanego policjanta.

Pamiętajmy, że osoby, które nie chcą się wylegitymować mogą mieć niecne zamiary wobec naszej osoby.

Zasada „ograniczonego zaufania” do nieznajomych obowiązuje każdego z nas. Niestety często o niej zapominamy stając się ofiarami własnej łatwowierności i braku rozwagi.

Z poważaniem

insp. Mariusz Ciarka
Rzecznik Prasowy
Komendanta Głównego Policji
tel. +48 22 6013007
www.policja.pl
www.facebook.com./PolicjaPL
twitter.com/PolskaPolicja

z up. st. asp. Wioletta Szubska

Odpowiedź w formacje .pdf:

Download (PDF, 185KB)

twitter.com/PolskaPolicja

Zastanawiam się, a wy? Czy też macie wątpliwości co do praktycznej strony tych porad? Cel stawiamy sobie ten sam – zachować życie, zdrowie. Bardzo mnie dziwią gdy pochodzą od policjanta. Wszystkie porady wymienione od myślników zmierzają do spełnienia oczekiwań przestępcy, co ma dawać szansę na obronę życia. Bandzior atakuje, mamy się go słuchać zawierzając w jego bandyckie ręce nasze, naszych bliskich mienie, zdrowie, życie? Bądź bierny, nie masz szans na obronę… W czasie i miejscu ataku i tak ci nikt nie pomoże. Broń się w ostateczności, gdy… no właśnie co ma się zdarzyć większego aby zacząć się bronić niż to, że zaatakuje cię bandyta?

Poprosić o legitymację…, poprosić o identyfikator służbowy… przecież to wszystko mają poprzebierani za policjantów przestępcy. Zadzwoń do jednostki policji… a co jak będzie to gwałtowne wejście przebierańców? To bardziej porada właściwa dla sytuacji gdy źle zachowują się podczas interwencji prawdziwi policjanci. Tego rodzaju działania mogą sprawić, że rozum im wróci na właściwe miejsce.

Zupełnie szczerze piszę, nie rozumiem porady: – zachować spokój i nie prowokować napastnika. Spokój to chyba bierność w tym przypadku? Czyli Policja mi radzi, że mam być bierny gdy atakuje mnie bandyta? Nie mylę się w rozumieniu tej porady?

Kolejna porada, której również nie rozumiem: – nie dyskutować niepotrzebnie, odpowiadać na pytania. Bandyta pyta, ja mam grzecznie odpowiadać? Tu to chyba się panu Rzecznikowi pomyliła porada dotycząca interwencji Policji i napaści przestępców. Nie rozumiem. Pomóżcie zrozumieć o co chodzi?

– stawiać opór w ostateczności – Pamiętaj najważniejsze jest Twoje życie! – czyli bierny zachowam życie, a stawiając opór je stracę? Doświadczenia całego cywilizowanego świata leżą w gruzach, wobec porad polskiej Policji. A od kiedy to agresor jest zniechęcony do ataku bierną postawą ofiary? Na podstawie jakich to doświadczeń i badań takie wnioski są podawane? Bierna postawa ofiary to ułatwienie dokonania przestępstwa. To się zgadza. Cały świat pełny jest przykładów, że aktywna odpowiedź na atak sprawia, że agresor chętniej odstępuje od przestępstwa. Wszystkie właściwie przypadki z cyklu broń ratuje życie pokazują coś zupełnie przeciwnego od tego, do czego przekonuje nas pierwszy policjant RP słowami swojego rzecznika.

Tu jednak jest problem, bo w świadomości polskich policjantów zdaje się nie mieści porada aby bronić się przed niebezpiecznym atakiem z użyciem siły – np. broni palnej. Może nawet to zrozumiałe, oni wiedzą najlepiej jakie dolegliwości spotkałyby broniącą się ofiarę.

Ostatnia z porad niezwykle trudna jest do skomentowania: – oddać cenne przedmioty, jeśli tego żądają napastnicy – Twoje życie jest najwyższą wartością! Poddaj się, oddaj co masz, może uratujesz życie.

Po przeczytaniu policyjnych porad, mam propozycję. Proponuję aby wszyscy, którzy przeczytali powyższe, w ramach poszukiwania odpowiedzi na te rady, przeczytali wpis następujący:

Naród tchórzy

Nic więcej nie mam do dodania. Tak czy inaczej za odpowiedź panu Rzecznikowi dziękuję. Różni nas oceany nieprzebyty. Różni nas spojrzenie na otaczające nas życie. Różni nas wszystko poza artykułowanym celem.

Musimy Polskę zmienić. Nie zgadzam się na to aby takie porady dawali nam policjanci. Chcę Polski w której policjanci będą udzielali nam porad jak policjanci z Ameryki: noś broń – broń swoich praw, przepłoszyłeś napastnika strzelając do niego – zostaniesz uhonorowany, odparłeś atak na rodzinę używając broni – jesteś moim bohaterem, strzelasz do bandziora – robisz dobrą robotę

Pisząc co czytacie, staram się Polskę zmieniać, wybierajcie – bierność za radą polskiej Policji czy obrona przed bezprawnym atakiem, a wcześniej zapobiegliwa troska o własne umiejętności i narzędzia niezbędne do obrony.